"Zemsta", czyli Polaków portret własny

    "Zemsta", czyli Polaków portret własny

    Krzysztof Kucharski

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Rozmowa z Jerzym Radziwiłowiczem, aktorem i reżyserem nowego spektaklu we Wrocławskim Teatrze Lalek.
    Oglądam Pana na scenie od prawie trzydziestu lat, ale nie mogę sobie przypomnieć, czy kiedykolwiek widziałem "Zemstę" z Pana udziałem?

    Tak, grałem Papkina. Który to był rok? Chyba 1986. Komedię reżyserował Andrzej Wajda, oczywiście, w Starym Teatrze.

    Teraz będzie Pan reżyserował "Zemstę" we Wrocławskim Teatrze Lalek. Myśli Pan, że ta sztuka jeszcze kogoś śmieszy?

    Będzie to czytanie na scenie tej pięknej komedii, która mnie ciągle bardzo, bardzo śmieszy. Pan dyrektor Skolmowski zaprosił mnie, bym coś przygotował z jego aktorami. Zastanawialiśmy się, co by to mogło być. I z tej rozmowy właśnie "Zemsta" nam wyszła.


    To trudne przedsięwzięcie. Mówienie wierszem nawet w teatrze jest wielką sztuką, którą młodzi aktorzy posiedli w stopniu minimalnym.

    U Fredry ten wiersz jest tak naturalny, że nie powinien nikomu sprawiać trudności. Autor pisząc tę komedię, sam bawił się każdym słowem. Podejdziemy do tego najprościej, jak można, nic nie będziemy nadgrywać. Bardzo serio, z powagą przeczytamy tę sztukę. Zajmiemy się samym słowem, by dać mu właściwe brzmienie. W tej opowieści tyle się dzieje, że nic nie trzeba do tego dodawać.

    Teatrolodzy uważają, że ta komedia to wzór doskonałej konstrukcji.

    Rzeczywiście, to jest świetnie skonstruowany tekst, bo też hrabia Fredro wielkim komediopisarzem był. Fabuła w tego typu komediach nie jest rzeczą najistotniejszą. Dlaczego niemal każdy sezon przynosi nowe premiery "Zemsty"? Dlaczego do niej ciągle wracamy? Dla języka. Dla wspaniałej polszczyzny z całą jej urodą, którą podkreśla fredrowski wiersz.

    Ale też i bohaterowie Fredry ciągle żyją wśród nas. Cześników Raptusiewiczów i Rejentów Milczków pełno naokoło.

    Te postaci są znakomicie napisane, dlatego ciągle żyją, żyje to, co się między nimi odbywa. Nie tyle chodzi o same zdarzenia, co o modelowe charaktery. To ponadczasowe portrety Polaków. Taka literatura nie powinna nigdy znikać z polskiego teatru.

    Gdzie rzadko się dziś gra klasykę, a jak się ktoś za nią weźmie, to trudno w tym przedstawieniu rozpoznać dzieło autora.

    Zdaje się, że ten współczesny teatr nie znalazł nowej roli dla klasyki. Dlatego pojawia się może rzadziej. Zwłaszcza klasyka polska. Gram teraz w "Otellu" Szekspira. Jest to tekst bardzo okrojony. Dramat posłużył Agnieszce Olsten do pewnej operacji na tekście, jakby przeciwko dominacji mężczyzn. Przyjmijmy, że klasyczna sztuka nie zawsze musi być wystawiona w sposób, nazwijmy go, tradycyjny. Oferta kierowana do widzów powinna być urozmaicona pod każdym względem. Zwłaszcza w dużych miastach, w których gra wiele teatrów.

    W Pana "Zemście" spornego muru nie będzie?

    Nie będzie też kostiumów i scenografii. Coś sobie pewnie na scenie postawimy, żeby nam pomogło trochę, żebyśmy mogli się po niej poruszać. Interesuje mnie sam tekst, jego interpretacja. Nie będzie więc inscenizacji, skupimy się na pulsie wiersza. Trzeba do tego dodać tylko trochę własnej wrażliwości. Nie będziemy starali się być mądrzejsi od fredrowskiego tekstu, chcemy, żeby mógł zaistnieć w całej swojej krasie.


    W sobotę premiera


    "Zemsta" z cyklu Sztuka Czytania już w sobotę. Spektakl rozpocznie się o g. 19 we Wrocławskim Teatrze Lalek. Rękopis "Zemsty" będzie można zobaczyć od 12.30 do 17.30 w gmachu budynku.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama