Polscy weterani zagranicznych misji domagają się przywilejów

    Polscy weterani zagranicznych misji domagają się przywilejów

    Artur Szałkowski

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Polacy z misji ONZ i NATO nie mają przywilejów. W sąsiednich krajach weterani są bohaterami.
    W Ministerstwie Obrony Narodowej został powołany zespół, który ma przygotować projekt ustawy o weteranach. Będzie ona tworzona w oparciu o propozycje przekazane do ministerstwa m.in. przez Stowarzyszenie Kombatantów Misji Pokojowych ONZ. Są w nim także byli żołnierze ze Śląskiego Okręgu Wojskowego.

    - Gotowy projekt ma być przekazany rządowi na początku przyszłego roku - wyjaśnia Władysław Zuziak, sekretarz generalny stowarzyszenia. - Chcielibyśmy, aby ustawa została przegłosowana w Sejmie 29 maja. To Międzynarodowy Dzień Uczestników Misji Pokojowych ONZ - tłumaczy.
    Problem braku ustawy o prawach weteranów uwidocznił się z chwilą wysłania polskich żołnierzy do Iraku i Afganistanu.

    - Zostałem ciężko ranny na początku naszej misji w Iraku. Po powrocie do kraju okazało się, że nie ma uregulowań, które określałyby prawa przysługujące żołnierzom w podobnej sytuacji - mówi Daniel Kubas, założyciel Stowarzyszenia Rannych i Poszkodowanych w Misjach poza Granicami Kraju. - Kiedy pół roku temu rozpoczynaliśmy naszą działalność, zrzeszaliśmy 50 osób rannych w Iraku. Ta liczba stale rośnie. Teraz zgłaszają się do nas żołnierze z afgańskiej misji ONZ - opowiada.

    Na ustawę czeka także Krzysztof Kalinowski z Wałbrzycha. Ma 37 lat. Był okazem zdrowia i dobrze zapowiadającym się piłkarzem. Wszystko zmieniło się, kiedy 15 lat temu w ramach zasadniczej służby wojskowej został wysłany na misję ONZ do Kambodży. Do kraju wrócił z bakteryjnym zapaleniem stawów wywołanym ukąszeniem tropikalnego insekta.
    - Na ponad dwa miesiące trafiłem do wojskowej polikliniki we Wrocławiu - wspomina Krzysztof Kalinowski. - Później skierowano mnie na komisję lekarską. Zostałem uznany za wyleczonego, dostałem ponownie kategorię zdrowia A1 i wysłano mnie do cywila.

    Na tym zainteresowanie wojska weteranem się skończyło. Tymczasem choroba sieje spustoszenie w organizmie mężczyzny. Krzysztof ma lekarskie orzeczenie o niepełnosprawności, od pięciu lat czeka w kolejce na operację stawu biodrowego.
    W podobnej sytuacji jest większość byłych żołnierzy, którzy uczestniczyli w misjach zagranicznych Wojska Polskiego i doznali uszczerbku na zdrowiu. Wszystko dlatego, że Polska jako jedyny członek NATO nie ma sejmowej ustawy o weteranach misji zagranicznych.

    Dla porównania w Czechach, na Słowacji i Ukrainie wojskowi uczestnicy misji pokojowych lub stabilizacyjnych zostali zrównani w prawach z weteranami II wojny światowej. Podobnie jest w krajach Europy Zachodniej.
    Teraz pojawiła się szansa, że postulaty organizacji kombatanckich zrzeszających uczestników misji zagranicznych zostaną w końcu usankcjonowane prawnie. Po 1945 roku w misjach ONZ i NATO wzięło udział około 75 tysięcy Polaków.


    Co ma im dać nowa ustawa

    - Status inwalidy wojennego dla uczestników misji, którzy doznali uszczerbku na zdrowiu.
    - Szansę na dwukrotne awanse uczestników misji w rezerwie i spoczynku.
    - Pomoc w adaptacji do warunków życia po powrocie z misji i zakończeniu służby.
    - Prawo do specjalnego dodatku do emerytury.
    - Prawo do odznaczeń państwowych i resortowych dla weteranów misji zagranicznych.
    - Pomoc dla wdów i sierot po poległych na misji lub zmarłych w wyniku choroby tropikalnej.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ubecy i dzieci, które nosiły partyzantom ziemniaki do lasu są kombatantami, a uczestnicy misji nie,

      Jarecki (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 63 / 75

      Odpowiadając na pytanie Kraka. Państwo ma zapłacić, bo to rząd tego kraju podejmuje decyzję o wysyłaniu naszych wojsk za granicę. Mam jeszcze małą dygresję do mj. Polscy lotnicy bronili m.in....rozwiń całość

      Odpowiadając na pytanie Kraka. Państwo ma zapłacić, bo to rząd tego kraju podejmuje decyzję o wysyłaniu naszych wojsk za granicę. Mam jeszcze małą dygresję do mj. Polscy lotnicy bronili m.in. Wielkiej Brytanii, czołgiści wyzwalali Holandię i nikt nie kwestionuje ich jako bohaterów naszego, a nie obcych krajów. Czy uważasz, że polscy żołnierze wysłani wraz z innymi kontyngentami do Jugosławii, nie zapobiegli znacznie większemu konfliktow? Przecież I wojna swiatowa, zaczęła się właśnie od incydentu na Bałkanach. I nie ironizuj z walki o ropę, bo jeśli wojna ogarnie kraje, które są jej największymi eksporterami to odczujesz to również Ty. W końcu na ropie opiera się gospodarka światowa. Jak piekarz będzie musiał zapłacić więcej za benzynę, a Ty będziesz musiał wysupłać za bochenek np. 20 złotych, to inaczej zaczniesz postrzegać tępienie rebelii wokół szybów naftowych. Na zakończenie, zamiast zwiększać budżet kancelarii prezydenta o 30 mln zł, lepiej je przeznaczyć na świadczenia dla weteranów.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jechali ochotnicy walczyć o ropę dla USA

      mj (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 76 / 57

      II wojna to była walka o wolną ojczyznę a to? walka o dostęp USA do ropy
      więc NATO powinno im dać dodatek kombatancki a nie podatnicy

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Polscy??? weterani

      Krak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 50 / 61

      A kto za to zapłaci?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama