Pielęgniarki wolą pracować za granicą

    Pielęgniarki wolą pracować za granicą

    Zygmunt Mułek

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Pacjenci odczuwają brak pielęgniarek. Z samej Legnicy wyemigrowało do Unii 250 sióstr.
    - Zadzwoniłem po pielęgniarkę. Czekałem pół godziny. Siostra nie mogła przyjść, bo w tym czasie zajmowała się innym pacjentem - opowiada nam pacjent z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy.
    To jedna z wielu skarg na opieszałość personelu. Gołym okiem widać, że w szpitalu brakuje pielęgniarek.

    - Podczas dyżuru powinniśmy być co najmniej dwie na oddziale - wyjaśnia jedna z sióstr. - Jednak często się zdarza, że koleżanki chorują, więc ciągniemy nadgodziny. Jest nas za mało.
    Dodaje, że pielęgniarki nie tylko zajmują się chorymi leżącymi w salach, lecz mają dużo dodatkowych zajęć, np. przynoszą wyniki z laboratorium i wożą pacjentów na badania.


    Na legnickich targach pracy szpital wystawił swoje stoisko. Jeszcze niedawno było to nie do pomyślenia.
    - Poszukujemy lekarzy i pielęgniarek - mówi Bożena Zabłotna, kierowniczka działu kadr i płac . - Niestety, pielęgniarek nie ma na rynku pracy.
    Naczelna pielęgniarka legnickiego szpitala Beata Łabowicz czarno widzi przyszłość.
    - Na razie tragedii nie ma, jakoś łatamy dziury - tłumaczy Beata Łabowicz. - Ale średnia wieku naszych pań to ponad 40 lat. Pielęgniarki w tym wieku mają zniszczone kręgosłupy, żylaki, częściej przebywają na zwolnieniach. Młode i zdrowe dziewczyny do nas nie przychodzą.

    W legnickim szpitalu pracuje 580 pielęgniarek. Obsługują 25 oddziałów. Średnia zarobków z dyżurami to ok. 2 tys. zł na rękę. W ostatnich dwóch latach przyjęto zaledwie dwie pielęgniarki po studiach.
    - W przyszłym roku otwieramy nowe oddziały. Tylko na udarowy potrzeba 20 pielęgniarek. Mogą być z tym problemy - przypuszcza Beata Łabowicz.

    Krystyna Barcik, dyrektorka szpitala, uspokaja:
    - Do nowych oddziałów przesuniemy pielęgniarki z innych. Kupujemy nowoczesny sprzęt, który pozwoli zmniejszyć obsadę.
    Legnickie pielęgniarki są kuszone atrakcyjniejszymi ofertami pracy w całej Europie. Dotychczas wyjechało prawie 250 pań.

    - Na Dolnym Śląsku pielęgniarek wystarcza nam na styk - tak ujmuje problem wicemarszałek województwa Piotr Borys. - Powód? Za mało jest szkół wyższych. Dlatego planujemy otwarcie kierunków pielęgniarskich w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Legnicy i Wałbrzychu.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama