Order Orła Białego dla księdza kardynała Henryka...

    Order Orła Białego dla księdza kardynała Henryka Gulbinowicza

    Małgorzata Kaczmar

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    W tym roku do panteonu wybitnych polskich polityków, dziennikarzy i artystów dołączył Henryk Gulbinowicz. Prezydent Lech Kaczyński uhonorował go Orderem Orła Białego.
    To najważniejsze polskie odznaczenie. W 1921 roku odbierał je sam marszałek Józef Piłsudski. Do tej pory orderem wyróżnieni zostali m.in. filozof Leszek Kołakowski, pisarz Gustaw Herling-Grudziński i publicysta Jan Nowak-Jeziorański.

    - Nie spodziewałem się takiego urodzinowego prezentu - przyznaje zaskoczony kardynał, który tydzień temu skończył 85 lat. - Na razie dostałem tylko list z życzeniami urodzinowymi od prezydenta Kaczyńskiego, w którym poinformował mnie, że zostałem odznaczony. Nie odebrałem jeszcze orderu - tłumaczy skromnie.

    Kiedy kardynał będzie mógł pojechać do Warszawy po odznaczenie? Jeszcze nie wiadomo.
    - Najbliższy możliwy termin to 11 listopada, ale wtedy kardynał Gulbinowicz spotyka się w Rzymie z papieżem - tłumaczy rzecznik wrocławskiej kurii ks. Andrzej Jerie.

    We wtorek Henryk Gulbinowicz własnoręcznie zasadził na Ostrowie Tumskim dwumetrowe drzewko tulipanowca amerykańskiego. To prezent dla kardynała od wrocławskich radnych. Pierwszy raz ma zakwitnąć wiosną za trzy lata. Tulipanowowiec dostał na imię Henryk.
    - To nie pierwsza roślina, którą sadzę - żartuje ksiądz kardynał. - We Wrocławiu posadziłem ich już kilkanaście - tłumaczy.

    Kardynał Henryk Gulbinowicz urodził się na Wileńszczyźnie. Przez prawie 30 lat był metropolitą wrocławskim. W czasach komunistycznych w swoim pałacu ukrywał opozycjonistów, m.in. Władysława Frasyniuka. Słynie z błyskotliwego, ciętego dowcipu, pogody ducha i świetnych mów.
    - Trzeba dobrze żyć ze swoim Aniołem Stróżem - tłumaczy. - Wtedy i z Panem Bogiem jest wszystko w porządku. Cieszę się, że dożyłem 85 lat. O więcej mogę się tylko modlić.

    Jak mówi, marzy tylko o jednym - o zdrowiu. Twierdzi, że wszystko inne już ma. I choć pochodzi z Wileńszczyzny, zawsze podkreśla, jak kocha Dolny Śląsk.
    - Spotkałem tu dobrych, szlachetnych ludzi. Nie wyobrażam sobie lepszych urodzin - zapewnia.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama