Menu Region

Sprawdzian szóstoklasisty: po co ten stres? (TESTY,...

Sprawdzian szóstoklasisty: po co ten stres? (TESTY, ROZWIĄZANIA)

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Gazeta Wrocławska

Marek Zoellner

11Komentarzy Prześlij Drukuj
Sprawdzian szóstoklasisty: po co ten stres? (TESTY, ROZWIĄZANIA)

(© fot. Piotr Warczak)

Wrocławscy szóstoklasiści mogą odetchnąć. Dzisiaj ponad 4300 uczniów zmierzyło się z egzaminem, kończącym szkołę podstawową.

SPRAWDZIAN SZÓSTOKLASISTY - ZOBACZ TEST i ODPOWIEDZI



Przygotowywali się od wielu miesięcy, ale z koncentracją bywało ciężko. Pojawiały się za to bardzo poważne pytania: - Wszyscy mówią, że to najważniejszy egzamin w życiu. Że im lepiej napiszemy, tym lepsi będziemy od swoich rówieśników.
Czemu jest taka presja? - wzdychał Mikołaj Fronczek z 6a w Szkole Podstawowej nr 99 przy ul. Głubczyckiej.

Spory ruch panował dziś od rana w SP 71 przy Podwalu. odwołano tam lekcje, zamknięta została stołówka szkolna. - Denerwujemy się. To dla nas prawie jak matura - mówiła jeszcze przed egzaminem Julita z kl. 6b. - Adrenalina jest - kiwał głową ręce Leszek Wesołowski, dyrektor tej placówki.

Ale jednocześnie rozkładał ręce: - Dla większości z nich wynik (ma być znany w czerwcu) i tak nie ma żadnego znaczenia - dodawał. W jego szkole wczorajszy sprawdzian zdawało 47 osób. Około 35 z nich już wcześniej zdecydowało, że wybierze gimnazjum w rejonie.Tylko dla garstki dzieci, które chcą pójść do nowej szkoły poza rejonem, ważne jest, ile punktów zdobędą, bo będą one liczone przy rekrutacji.

- Kompletna bzdura. Dzieci oprócz nerwów nic z tego nie mają. A my mamy jeszcze większy stres. To tak, jakby ktoś nie wierzył, że przez te sześć lat mogliśmy ich czegoś nauczyć - zwierza się jedna z nauczycielek. - Uczniowie są w najtrudniejszym okresie, dorastają, przed nimi nowa szkoła. I już muszą ze sobą rywalizować. A przecież na wyścig szczurów będą miały jeszcze czas, prawda? - dopytuje się.

- Dla nas to wszystko nie jest takie ważne. Bardziej martwimy się o to, że za chwilę stracimy przyjaciół i ulubionych nauczycieli. I to tylko na trzy lata, bo po gimnazjum znów trzeba będzie iść do nowej szkoły - wzdycha Mikołaj Fronczek z 6a.

Nie da się w ciągu godziny sprawdzić wiedzy z 6 lat


Z Ewą Czech, pedagogiem specjalnym i terapeutą rozmawia Marek Zoellner


Co ma w głowie szóstoklasista? Czy na pewno to dobry moment, żeby dorastającym dzieciom komplikować jeszcze życie egzaminami
Nie jestem zwolenniczką nieustannego poddawania dzieci testowaniu. Ale myślę, że bardziej denerwują się tym wszystkim rodzice i nauczyciele. Ci ostatni są przecież na podstawie wyników z takich egzaminów potem rozliczani. A dzieci... one są niemal każdego dnia konfrontowane z kartkówkami czy klasówkami. Jeżeli zostali dobrze przygotowani do takiej większej formy, jak sprawdzian na zakończenie szkoły podstawowej, nie powinny mieć problemu.

Ale po co im w ogóle ten sprawdzian? Nie można go nie zdać, a wynik jest ważny tylko dla uczniów, którzy wybierają się do gimnazjum poza rejonem. Może to nie potrzebny stres?
Na pewno przygotowuje uczniów do tego, z czym będą się musieli zderzyć w przyszłości. Przed nimi kolejne egzaminy, matura, sesje na studiach. Ale jest i druga strona tego medalu. Bo jak wiedzę, zdobywaną przez sześć lat szkoły, sprawdzić jednego dnia, w ciągu jednej godziny, na jednym egzaminie. Wyniki przecież mogą zależeć od tego, jak dziecko w danym dniu się czuje, czy nie jest chore, czy w domu nie było jakichś problemów. Wy-nik takiego jednodniowego testu nie jest za bardzo obiektywny. Diagnozy robi się już nawet w klasach trzecich szkoły podstawowej. To wszy-stko zmierza do tego, żeby sprawdzać na dużej populacji, jak wygląda przyrost wiedzy.

Takie doświadczenia na żywym organizmie?
Najważniejsze, żeby z takich masowych badań wyciągać indywidualne wnioski. Żeby szkoły, w których wyniki są o wiele gorsze, mogły otrzymywać wsparcie i żeby ich uczniowie nie odstawali od reszty rówieśników.
Coraz częściej mówi się o tzw. utestowieniu egzaminów. Testy w 6 klasie, w gimnazjum, na maturze...
No właśnie, a przecież powinna być różnorodność. Można robić testy i zamknięte pytania, ale spory nacisk trzeba też położyć na kreatywne myślenie. Żeby dzieci umiały korzystać z różnego rodzaju informacji, a potem pokazać, że potrafią z nich skorzystać i stworzyć coś samodzielnie.
Reklama
11

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

hehe

+21 / -13

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

pietrucha (gość)  •

łatwizna ten test

odpowiedzi (0)

skomentuj

stresują dzieciaki urzędasy zasrane!!!

+12 / -14

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mafia (gość)  •

polski nie powinno być. Tak chorego kraju,pafranoja!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zad. 24b

+23 / -13

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jędrek (gość)  •

Witam serdecznie.
Właśnie skończyłem oglądać tegoroczny sprawdzian szóstoklasistów. Na wielu portalach pojawiły się odpowiedzi, w żadnym nie znalazłem informacji odnośnie tego, że w zadaniu 24 (podpunkcie b) jest błąd - przecież żaden z rozbitych (na osiem) sześcianów nie ma dwu ścian żółtych - nie mam pojęcia skąd im się to wzięło. Proszę rzucić na to okiem.

Z poważaniem

skomentuj

Zad 24b bez błędu

+24 / -13

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

joanka (gość)  •

Witam. W zadaniu 24b należało znaleźć sześciany z trzema ścianami żółtymi i takie są dwa. A sześciany z dwoma ścianami żółtymi również są i jest ich cztery, ale pytania o to nie było. To zadanie nie jest proste. Po rozcięciu na małe sześciany są także ściany nie pomalowane i tu wyobraźnia potrafi zawieść. Pozdrawiam

odpowiedzi (0)

skomentuj

Mylący bezkolor

+17 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jędrek (gość)  •

Bardzo dziękuję. Jak widać rzeczywiście wyobraźnia zawiodła. ;)

Pozdrawiam serdecznie

odpowiedzi (0)

skomentuj

O ku..wa

+75 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Były uczeń (gość)  •

Tego łysego nauczyciela w okularach za zdjęcia, to ja znam. Był kiedyś moim wychowawcą w SP2. Było to dosyć dawno, bo około 15 lat temu, ale się nie zmienił. Na kilometr bym go poznał. :P

skomentuj

AByky uczen

+11 / -12

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Matt (gość)  •

Pan Żak? xD

odpowiedzi (0)

skomentuj

Za moich czasów kończyło się ośmioletnią podstawówkę bez żadnych egzaminów

+58 / -36

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ioy (gość)  •

Po czym szło się do szkoły średniej i było dobrze. I jakoś nie było tyle tłuków, którzy kończą szkoły średnie, potem studia, a nie potrafią poprawnie zbudować i napisać nawet prostego zdania, tak jak ma to miejsce dziś. O żadnych dysleksjach i innych "dyskach" też nikt kiedyś nie słyszał. Na takich mówiło się po prostu tłuk, albo analfabeta i nie było ich aż tylu co w dzisiejszych czasach.

odpowiedzi (0)

skomentuj

testy, testy, testy

+29 / -17

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

nix (gość)  •

Sorry, ale o kant d..y takie kształcenie - nauczanie pod testy - dzieciaki wcale nie są pytane, nie potrafią formułować swoich myśli.
Moja żona pracuje na PWr - to co reprezentują studenci to żena totalna - i nie jest to tylko skutek naboru wszystkich jak leci. Takie "umiejętności" wynosza ze szkoły.
testy testy testy

odpowiedzi (0)

skomentuj

Testy nie bolą

+45 / -45

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

stjudent (gość)  •

kończę studia, a już za moich czasów były te wszystkie egzaminy, począwszy od podstawówki, przez gimnazjum po maturę. Na prawdę jest to dobre, ponieważ z każdym "tak ważnym" testem poziom stresu, paniki i wewnętrznej blokady maleje. Nie pisze się tego co miesiąc, więc dziecko nie jest narażone na ciągłe napięcie, lecz dawkowane bardzo prawidłowo co kilka lat. Dzięki temu na końcowym w miarę ważnym egzaminie jakim jest matura dziecko posiada odpowiednie podejście do sprawy. Nie boi się, nie spina, jest w stanie racjonalnie i logicznie myśleć przy rozwiązywaniu zadań. Skupia bardziej się na treści i problemie w nim zawartym, niż na samej formie przeprowadzenia testu.

odpowiedzi (0)

skomentuj

jaki stres?

+32 / -31

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

... (gość)  •

test powinien zostać , pierwszy maly krok przed tym co bd niszczyć psychike dzieci w gimnazjum
strasznie lubie jak sie wypowiadaja starzy nie majacy pojecia o zyciu ludzie... ktorzy nie mieli z tym stycznosci

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama