Ilu sześciolatków zamieni plac zabaw na szkolną klasę?

    Ilu sześciolatków zamieni plac zabaw na szkolną klasę?

    Marek Zoellner

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    W tym roku szkolnym w dolnośląskich podstawówkach uczy się 4748 sześciolatków

    W tym roku szkolnym w dolnośląskich podstawówkach uczy się 4748 sześciolatków ©Paweł Miecznik

    Na stronie internetowej wrocławskiego wydziału edukacji pojawił się informator, dotyczący rekrutacji do szkół podstawowych. Ma on pomóc nie tylko rodzicom, którzy wybierają podstawówkę dla 7-letnich dzieci. Mogą z niego skorzystać także rodzice młodszych o rok maluchów. Co prawda obowiązek posyłania 6-latków do szkoły będzie dopiero od roku 2014, ale to nie oznacza, że dziecko nie może wcześniej rozpocząć nauki.
    W tym roku szkolnym w dolnośląskich podstawówkach uczy się 4748 sześciolatków

    W tym roku szkolnym w dolnośląskich podstawówkach uczy się 4748 sześciolatków ©Paweł Miecznik

    - Decyzja należy do rodziców. Od 2 kwietnia będziemy im rozdawać oświadczenia woli. Muszą postanowić, czy dziecko zostaje w przedszkolu, czy idzie do I klasy - wyjaśnia Gabriela Stępień z sekretariatu SP 113 przy ul. Zemskiej. Przy tej placówce w ramach zespołu szkół działa także Przedszkole nr 133. Zbieranie deklaracji według wytycznych urzędu miasta ma się zakończyć do 13 kwietnia. Ale szkoły chcą je zebrać szybciej, żeby wszystko było jasne jeszcze przed świętami.

    - Już sprawdzaliśmy, jak to będzie wyglądało. Z naszej sondy wynika, że spośród 62 dzieci tylko 28 nie pójdzie do I klasy. To się zresztą jeszcze zmieni. Rodzice się wahają. Niektórzy już się zdecydowali, że ich pociecha jednak założy tornister - usłyszeliśmy w SP 113.

    A czego się boją rodzice? - Na początku jest ciężko, dziecko jest zagubione. Nie ma się czemu dziwić, z placu zabaw nagle trafia w zupełnie nowe miejsce. Ale bardzo szybko się przyzwyczaja. Mojej Julce "docieranie" zajęło trzy tygodnie i teraz nie może się doczekać szkoły - opowiada Agata Latos, wrocławianka.

    Specjaliści radzą jednak, by nie zmuszać dziecka do nauki za szybko. Dopóki nie ma takiego obowiązku, warto zasięgnąć rady psychologa. Nie każde dziecko w wieku 5-6 lat jest na takim samym poziomie emocjonalnym. Najwięcej obaw budzi jednak prognoza mówiąca o wyżu demograficznym. Liczba pierwszaków już wzrosła. Według danych Ministerstwa Edukacji Narodowej, w 2014 r. (gdy wejdzie w życie obowiązek szkolny dla 6-latków) zamiast około 400 tys. dzieci, szkołę podstawową zacznie 700 tys.

    To oczywiście oznacza problemy organizacyjne i wielką ciasnotę, zwłaszcza w placówkach, które już dzisiaj mają kłopoty lokalowe. - Wielu rodziców woli swoje dziecko puścić na głęboką wodę wcześniej, póki jeszcze jest w miarę spokojnie - mówi wicedyrektorka jednej z wrocławskich podstawówek.

    W 2009 roku do grona pierwszaków w dolnośląskich podstawówkach dołączyło 799 sześciolatków. Rok później było ich już 1690. W obecnym roku szkolnym do I klasy uczęszcza już 4748 dzieci w tym wieku.

    Biorąc pod uwagę, że w regionie sześciolatków jest prawie 20 tys. i drugie tyle 7-letnich uczniów klas pierwszych, strach pomyśleć, co stanie się za dwa lata, gdy dzieci z dwóch roczników spotkają się na szkolnym korytarzu.

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      No własnie strach pomyśleć

      big fellah (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 18 / 29

      Co to będzie w 2014 rda dla rodziców zebrać znów 300 tys podpisów i do sejmu,tak jak zrobiliśmy to w zeszłym roku Sam zebrałem ponad 120 podpisów i jak trzeba będzie jescze raz to służe pomocą.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Znam taka mamę która posłała w tamtym roku sześciolatka do pierwszej klasy

      ms (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 27 / 25

      Teraz twierdzi że to jeden z jej największych błędów wychowawczych. Wśród starszych dzieci synek był zagubiony, nie radził sobie zupełnie a też nikt się nim nie przejmował. Zero opieki. Zamknął się...rozwiń całość

      Teraz twierdzi że to jeden z jej największych błędów wychowawczych. Wśród starszych dzieci synek był zagubiony, nie radził sobie zupełnie a też nikt się nim nie przejmował. Zero opieki. Zamknął się w sobie i wręcz cofnął w rozwoju. Teraz znów pójdzie do pierwszej klasy. Tak więc rodzice zastanówcie się i sprawdźcie starannie jaki będzie profil wiekowy pierwszych klas w waszych szkołach i czy są one naprawdę dla takich dzieci przygotowane. Bo to że mówią że są to rzecz oczywista.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama