PPA: Szatan, który śpiewa "Fuck" do Jezusa

    PPA: Szatan, który śpiewa "Fuck" do Jezusa

    MW

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    PPA: Szatan, który śpiewa "Fuck" do Jezusa

    ©materiały prasowe PPA/ Łukasz Gawroński

    "Jerry Springer - The Opera" - musicalowy debiut reżysera teatralnego Jana Klaty miał swoją premierę podczas 33. Przeglądu Piosenki Aktorskiej, który rozpoczął się w piątek we Wrocławiu i potrwa dziesięć dni. Kontrowersyjny spektakl zobaczyliśmy w sobotę w Sali Koncertowej Radia Wrocław o godz. 19. Kolejny raz widzowie obejrzą musical w niedzielę o tej samej godzinie.Potem ma wejść na stale do repertuaru Teatru Muzycznego Capitol.
    PPA: Szatan, który śpiewa "Fuck" do Jezusa

    ©materiały prasowe PPA/ Łukasz Gawroński

    - Szukałem odpowiedniego reżysera do tego spektaklu i znalazłem - powiedział w poniedziałek podczas konferecji prasowej Konrad Imiela, dyrektor artystyczny PPA. I dodał z uśmiechem: - Nie chciałbym, żeby to przedstawienie było postrzegane wyłącznie przez pryzmat kontrowersji, jakie wzbudza.Mimo to, przyznaję, że kiedy widziałem je po raz pierwszy na festiwalu teatralnym w Edynburgu, miałem ochotę iść gdzieś do lasu i pobawić się ze zwierzętami.


    Spektakl autorstwa Richarda Thomasa i Stewarta Lee, oparty na znanym, skandalizującym telewizyjnym show, jako jedyny musical w historii otrzymał cztery Nagrody Laurence'a Oliviera (najwyższe wyróżnienie w teatrze brytyjskim, odpowiednik broadwayowskich nagród Tony), w tym dla najlepszego musicalu. Tytułowy Jerry Springer to gospodarz amerykańskiego programu, w którym zaproszeni goście, przeważnie pochodzący z nizin społecznych, oskarżają się wzajemnie o zdrady i dewiacje seksualne. Często dochodzi między nimi do aktów przemocy. W drugim akcie prowadzący show ( w tej roli gościnnie Wiesław Cichy, aktor Teatru Polskiego we Wrocławiu) umiera. Wtedy na scenie pojawia się m.in. Szatan, który śpiewa "Fuck" do Jezusa. W musicalu nie zabraknie odważnych scen i wylgaryzmów.

    ZOBACZ PEŁEN PROGRAM FESTIWALU



    - Jerry Springer staje się gościem w naszym domu, swego rodzaju kapłanem. A tendencja popkulturowa, niestety, jest taka, że jako społeczeństwo jesteśmy coraz bliżej tego, co dzieje się w jego programie. To zatrważające. Jednak konwencja spektaklu ma swój sens i cel, podobnie jak South Park czy Cyrk Monthy Pythona - mówił Jan Klata.

    W spektaklu prócz Wiesława Cichego,grają m.in. Konrad Imiela, Janusz Radek i sopranistka Barbara Kubiak.

    Serwis specjalny PPA

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (7)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sranie w banie

    Kałmen (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 28 / 29

    Mnie sie spektakl bardzo podobał. Po pierwsze bawiłem sie na nim przezajebiście, a masa wulgaryzmów moim zdaniem była tutaj niezastapiona. Ten spektakl to satyra na telewizję XXI w. gdzie takie...rozwiń całość

    Mnie sie spektakl bardzo podobał. Po pierwsze bawiłem sie na nim przezajebiście, a masa wulgaryzmów moim zdaniem była tutaj niezastapiona. Ten spektakl to satyra na telewizję XXI w. gdzie takie słownictwo jest na poczatku dziennym. Ktoś tu napisał, że teatr ma odchamiać ... bzdura ... głównym założeniem jest rozrywka, a ta ma rózne formy :) Po drugie spektakl ma mocny i prosty przekaz, który bije od razu po głowie, że to co widzimy na scenie jest syfem, ale tym samym syfem nażeramy sie codziennie przed telewizorem, a po trzecie ... świetna muzyka i niesamowici artyści :)zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wulgaryzmów można posłuchać

    zorro (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 38 / 37

    codziennie wieczorem pod dworcem PKS, a teatr ma misję

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kiedyś chodziło się do teatru, żeby się odchamić,

    * (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 38 / 11

    a dziś, żeby schamieć do reszty

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ?

    ? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 61 / 32

    Co to są "odważne sceny"? I z jakimi zwierzętami artysta chciałby zabawiać się w lesie? Przywiezie je ze sobą czy będzie ich szukał po krzakach? One to lubią?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Szkoda publicznych pieniędzy

    Realista (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 39 / 41

    Szkoda publicznych pieniędzy na finansowanie "artystów". Czy publiczność musi łykać każde g...o przygotowane przez szukających sensacji nieudaczników?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ?

    ah (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 13

    Byłeś? Widziałeś?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kultura rynsztoku

    smok wawelski3 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 34 / 29

    Ten fakt jest tylko potwierdzeniem coraz większego zdziczenia naszej kultury, gdy za artystę uwaza się kogoś, kto mówi "fuck" do Jezusa. Uchodzi to bezkarnie. Może tak kandydaci na "artystów"...rozwiń całość

    Ten fakt jest tylko potwierdzeniem coraz większego zdziczenia naszej kultury, gdy za artystę uwaza się kogoś, kto mówi "fuck" do Jezusa. Uchodzi to bezkarnie. Może tak kandydaci na "artystów" zechcą powiedzieć to samo do Mahometa albo Mojżesza ? A Jerry Springer to człowiek, który nie wstydzi się zarabiać pieniędzy na pokazywaniau najgorszego łajdactwa w TV. No i mamy importowaną kulturę rynsztoka, sprowadzaną z importu dla naszej, zapatrzonej na Zachód bezmyslnej gawiedzi. zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo