Prezent wart miliony

    Prezent wart miliony

    Marcin Rybak, Marcin Torz

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Biznesmen z Wrocławia dostał ziemię w centrum. Prezent sprawili posłowie i urzędnicy.
    Wrocławski przedsiębiorca dostał za darmo grunt wart dziś przeszło 19 milionów złotych. Podarowała mu go - najzupełniej legalnie - spółdzielnia mieszkaniowa Wrocław-Południe. Co więcej, gdyby tego nie zrobiła, jej prezes popełniłby przestępstwo.
    Takie przepisy ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych obowiązują od roku. Traktują one tak samo mieszkania w bloku, które za darmo przekazuje się dotychczasowym lokatorom, jak i użytkowane przez biznesmenów spółdzielcze nieruchomości.

    To nie jest luka w prawie. Posłowie uchwalili przepisy świadomie. Od początku wiedzieli, że na przepisach skorzystają także np. właściciele sklepów działających w lokalach spółdzielni mieszkaniowej. Tacy jak Michał Kosela, właściciel wrocławskiego marketu EPI.
    - Przejąłem teren dzięki zapisom w ustawie. Dlaczego szukacie sensacji?! - denerwuje się Kosela. - Nie uczestniczyłem w pracach nad tą ustawą. Nie lobbowałem za jej uchwaleniem. Nie zamierzam komentować całej sprawy - kończy rozmowę.

    Kosela dostał od spółdzielni 4,6 tysiąca metrów kwadratowych. Prezent byłby mniejszy, gdyby spółdzielni udało się podzielić działkę związaną z EPI na dwie mniejsze. Próbowała to robić od 2002 roku.
    - Chcieliśmy zostawić w spółdzielni 2 tysiące metrów kwadratowych od strony ulicy Swobodnej - mówi prezes spółdzielni Wrocław-Południe Józef Śnieżko. - Zwykle takie procedury nie trwają dłużej niż 3 miesiące.

    Tym razem procedura trwała aż 6 lat. Kolejne decyzje magistratu były uchylane, a postępowania wszczynane na nowo. Trwały też procesy sądowe i postępowania w Samorządowym Kolegium Odwoławczym.
    Grzegorz Roman, były dyrektor departamentu architektury w magistracie (dziś wicemarszałek województwa), winy urzędu nie widzi. Mówi, że tak długa procedura była efektem konfliktu między Koselą a spółdzielnią Południe.
    - To była prawdziwa wojna - mówi. - Chcieli wmanewrować w swój spór urząd miejski. Wysyłali do nas różne wnioski, chcieli nas wciągnąć w swoją rozgrywkę. Tymczasem była to sprawa czysto cywilna - przekonuje Roman.

    Dziś szczęśliwy posiadacz gruntu wielkiej wartości szykuje się do inwestycji na nim. Rozpoczęły się już prace nad planem zagospodarowania przestrzennego. - Przewiduje on zabudowanie całego terenu od ul. Powstańców Śląskich do Komandorskiej - wyjaśnia Tomasz Ossowicz z Biura Rozwoju Wrocławia.
    - Najprawdopodobniej na rogu Swobodnej i Powstańców Śląskich będzie można wybudować 55-metrowy wieżowiec - zdradza Piotr Fokczyński, miejski architekt.

    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      EPIMARKET

      inż (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 6

      a powinien był przecież rozdać na biednych obrzydliwy kapitalista

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama