Długi Dolnoślązaków rosną błyskawicznie

    Długi Dolnoślązaków rosną błyskawicznie

    Marcin Moneta

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Za niespłacane długi mieszkańców Dolnego Śląska można by wybudować np. trzy takie stadiony, jak ten, który powstał na Euro 2012 we Wrocławiu. Tak wynika z ostatnich danych BIG Infomonitor.
    Trzy stadiony na  Maślicach można postawić za długi mieszkańców naszego regionu

    Trzy stadiony na Maślicach można postawić za długi mieszkańców naszego regionu ©Photo Credit/Source

    Kwota niespłaconych długów mieszkańców regionu przekracza już 3,5 mld zł. Warto jednak podkreślić, że zaległości rosną w tempie przyspieszonym. W zeszłym roku kwota długów, których nie spłacają Dolnoślązacy, wzrosła aż o 40 proc. w porównaniu do poprzedniego roku.

    Eksperci wskazują, że dłużnicy, którzy do tej pory lekką ręką brali kolejne pożyczki, stanęli na krawędzi. Liczba tzw. klientów podwyższonego ryzyka wynosi już ponad 180 tys. To ci, którzy mają problemy z terminowym spłacaniem długów. Wg raportu BIG, dłużnicy stanowią już ponad 6 procent mieszkańców regionu. Eksperci podkreślają, że większość długów to kwoty niskie, wynikające z pożyczek gotówkowych i nie- przekraczające 5 tys.
    złotych. Jednak są wśród dłużników także grube ryby. Jeden z nich pochodzi właśnie z Dolnego Śląska. Wrocławianin rekordzista jest zadłużony na ponad 10 mln zł. Z informacji, które udało nam się uzyskać, wynika, że to przedsiębiorca, mieszkaniec północy miasta.

    Ze spłacaniem należności coraz większe problemy mają też nasze firmy. Zatory płatnicze dotykają aż 77 procent przedsiębiorców. Jednak długi uderzają najbardziej w osoby fizyczne, które zaczynały od drobnych pożyczek konsumpcyjnych.

    - Wysyp dłużników to spadek po latach 2007-2008, kiedy banki dosyć łatwo udzielały pożyczek. Część osób spłacała kredyty z kolejnych zaciągniętych pożyczek i tak to wszystko się toczyło od zeszłego roku, kiedy nagle bańka pękła, gdy banki znacznie zaostrzyły reguły - tłumaczy Piotr Gałan z wrocławskiej firmy windykacyjnej Casus Finanse.

    Oddzielna kategoria dłużników rekordzistów to ci, którzy zaciągnęli największą liczbę kredytów. We Wrocławiu do tej kategorii zalicza się 46-letnia kobieta, mieszkanka Gaju. Specjaliści, opowiadając jej historię, wskazują, że powinna ona być naucz-ką także dla instytucji finansowej.

    Kobieta odwiedzała zawsze ten sam oddział banku na swoim osiedlu. W ciągu roku placówka udzieliła jej aż 17 kredytów. Jak tłumaczyła później dłużniczka, zaciągała kolejne pożyczki na spłatę poprzednich, a wszystko zaczęło się od drobnej kwoty na zakupy.

    - Nie potrafiła już powiedzieć, na co pożyczyła pierwsze pieniądze. Twierdziła, że po prostu nie pamięta - opowiada Piotr Gałan. Zadłużenie kobiety przekroczyło w sumie 80 tys. złotych. Historie dłużników to nie tylko przykłady nieodpowiedzialności. Bardzo często chodzi o dramaty życiowe.

    Pracownicy wrocławskich firm windykacyjnych przytaczają historię 50-latki, która po śmierci męża "odziedziczyła" jego długi. Sprawa była na etapie egzekucji komorniczej. By ratować sytuację rodziny, syn kobiety wyjechał do USA, gdzie podjął pracę. Tam jednak zmarł w tragicznych okolicznościach (został zastrzelony). Kobieta żyjąca z renty, po stracie całego majątku męża, wzięła pożyczkę na sprowadzenie zwłok syna do kraju. Jednak nie była w stanie jej spłacić.

    - W takich warunkach jedyne rozwiązanie to ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Taka możliwość funkcjonuje w Polsce od kilku lat. Jednak ciągle jest mało znana i popularna. Przeszkodą może być cała lista formalności, które trzeba wypełnić - podkreśla Piotr Gałan. Eksperci nie mają wątpliwości, że kwota niespłaconych długów w najbliższych latach będzie rosnąć. Oprócz polityki kredytowej banków wpływa na to pogarszająca się sytuacja ekonomiczna rodzin.

    Fiasko upadłości konsumenckiej

    Od 2009 roku bankrutować mogą nie tylko firmy, ale też osoby fizyczne. W tej sprawie należy zgłosić wniosek w sądzie, podać wysokość zadłużenia oraz uzasadnić niemożność spłaty. Eksperci wskazują jednak na całą listę warunków, które sprawiają, że bankructwo konsumenckie jest fikcją. Do tej pory ogłosiło je w Polsce zaledwie 21 osób.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      długi, długi

      xxx (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 62 / 61

      ja mam tylko 200 tys kredytu , jeszcze się nie pociąłem

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama