Ważne
    We Wrocławiu padł rekord ciepła: 38,9 stopni Celsjusza

    We Wrocławiu padł rekord ciepła: 38,9 stopni Celsjusza

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Klimatolog, dr Marek Błaś, regularnie sprawdza temperaturę w specjalistycznej aparaturze
    1/15
    przejdź do galerii

    Klimatolog, dr Marek Błaś, regularnie sprawdza temperaturę w specjalistycznej aparaturze ©Pawel Relikowski / Polska Press Grupa

    Wrocław pobił rekord ciepła! W sobotę, 8 sierpnia 2015 r. profesjonalne termometry w obserwatorium Uniwersytetu Wrocławskiego wskazały 38,9 st. Celsjusza. To najcieplejszy dzień w historii Wrocławia! Wcześniejszy rekord padł 31 lipca 1994 - i wyniósł 37,9 stopni.
    W sobotę, 8 sierpnia, we Wrocławiu padł rekord ciepła - o godz. 15:17 termometry w Obserwatorium Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery Uniwersytetu Wrocławskiego przy ul. Kosiby na Biskupinie wskazały dokładnie 38,1 st. Celsjusza, o 15:30 temperatura wyniosła już 38,2 st. Na tej kresce się jednak nie zatrzymały.

    - Jest rekord! To już pewne! Termometr rtęciowy w naszym obserwatorium wskazał 38,9 stopni! - poinformował nas wieczorem obserwator meteorologiczny Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery Uniwersytetu Wrocławskiego Piotr Ropuszyński.

    Rekord padł o godz. 15:47. To najwyższa temperatura jaką odnotowano we wrocławskim obserwatorium odkąd prowadzone są badania i o jeden stopień wyższa niż poprzedni rekord, który padł 31 lipca 1994 - wtedy w tym samym obserwatorium termometry wskazały 37,9 st. Celsjusza.

    Jak przekonuje pan Piotr to, że padł rekord wcale nie oznacza, że upały odejdą. - Może już nie pobijemy rekordu, ale w najbliższym tygodniu termometry znów będą wskazywać 35-36 stopni - informuje obserwator.

    ZOBACZ TEŻ: IMGW ostrzega: Uwaga na silne burze z gradem (GDZIE JEST BURZA, RADAR)



    PRZECZYTAJ TEŻ: Jak radzić sobie z upałem w mieszkaniu? (FILM)

    Profesjonalne termometry w obserwatorium Uniwersytetu Wrocławskiego pokazały ponad 38 stopni Celsjusza, tymczasem termometry w Waszych domach też wskazują bardzo wysokie temperatury. Pani Marta przysłała nam zdjęcie termometru ze swojego balkonu - ponad 50 stopni w słońcu. A jakie temperatury wskazują Wasze termometry? Możecie nam podesłać zdjęcia (internet@gazeta.wroc.pl, w tytule: rekord ciepła, podajcie też godzinę zrobienia zdjęcia i lokalizację). Czekamy też na Wasze komentarze.


    Na rekord czekaliśmy już wczoraj. 37,0 st. Celsjusza - to najwyższa temperatura jaką odnotowano w piątek w Obserwatorium Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery Uniwersytetu Wrocławskiego przy ul. Kosiby na Biskupinie. To jeden z najgorętszych dni w historii Wrocławia. Ale rekord w piątek nie został pobity.

    Skąd we Wrocławiu tak wysokie temperatury? Tłumaczy nam to dr Marek Błaś


    ZOBACZ KONIECZNIE: FALA UPAŁÓW JESZCZE PRZEZ TYDZIEŃ



    Bardzo prawdopodobne było, że rekord temperatury padnie wczoraj. O godz. 15.30 termometry w Obserwatorium Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery Uniwersytetu Wrocławskiego wskazywały 37,0 st. Celsjusza. Było to najwyższe wskazanie w piątek, 7 sierpnia. Od godz. 16 temperatura już malała - lecz bardzo powoli.

    - Piątek to dziewiętnasty w tym roku dzień z temperaturą powyżej 30 stopni Celsjusza. A upały jeszcze się nie kończą - mówi dr Marek Błaś z Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery Uniwersytetu Wrocławskiego.

    JAK PROFESJONALNIE MIERZY SIĘ TEMPERATURĘ?


    Pierwszy pomiar temperatury w obserwatorium meteorologicznym Uniwersytetu Wrocławskiego na Biskupinie wykonano w 1946 roku. Wrocławski rekord ciepła padł tu 31 lipca 1994 roku. Termometr w klatce meteorologicznej pokazał wówczas 37,9 stopni Celsjusza. To więcej niż w przypadku pomiaru w stacji IMiGW na Strachowicach - tam dzień później odnotowano 37,4 stopni Celsjusza.

    Wizyta w stacji na Biskupinie pozwala też zrozumieć, dlaczego w upalnie dni lepiej szukać ochłody wśród zieleni niż na odsłoniętych placach miasta.

    - Mierzymy nie tylko temperaturę powietrza, ale i gruntu. Jeden termometr zakopany jest 5 cm pod powierzchnią ziemi, na której rośnie trawa. Drugi na tej samej głębokości ale pokrytego gołą ziemią, wskazuje nawet o 10 stopni Celsjusza więcej - tłumaczy dr Marek Błaś z Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery UWr. Nie wyklucza też, że termometry za oknami mieszkań wrocławian pokażą dziś nawet 38 stopni Celsjusza, ale nie będzie można tego uznać za rekord. Choćby z tego względu, że termometr tuż przy nagrzanej ścianie budynku, pokazuje zafałszowany wynik.

    Meteorolodzy na całym świecie przyjęli jeden standard mierzenia temperatury powietrza.
    - W drewnianej klatce meteorologicznej pomalowanej na biało i przewietrzanej. Zbiornik z rtęcią termometru znajduje się na wysokości dwóch metrów nad poziomem gruntu o powierzchni trawiastej - dodaje dr Błaś.

    JAK PRZETRWAĆ UPAŁ?




    ZOBACZ TEŻ: Bardzo duże stężenie ozonu na Dolnym Śląsku. Czym to grozi?


    Wrocław leży w strefie klimatów umiarkowanych, a w ciągu roku występuje średnio do 50 dni gorących, czyli z temperaturą powyżej 25 stopni Celsjusza.


    UPAŁ W PRACY
    O obowiązkach pracodawcy i prawach pracownika podczas upałów mówi Agaty Kostyk-Lewandowska z Państwowej Inspekcji Pracy we Wrocławiu



    UPAŁ NAD WODĄ

    W upalne dni wielu wrocławian szuka ochłody nad wodą. Najlepszym i najbezpieczniejszym miejscem będą wówczas strzeżone kąpieliska. - Z wyznaczonym miejscem do kąpieli, wyposażone w odpowiedni sprzęt i z nadzorem ratowników - mówi asp. sztab. Piotr Maziarz z Komisariatu Wodnego Policji we Wrocławiu. Przestrzega przed pływaniem w Odrze, która jest szlakiem żeglownym. Zdaniem policjanta wystarczającym wypoczynkiem może być przebywanie na nabrzeżu rzeki, jednak towarzyszący mu alkohol często skłania do bliższych kontaktów z wodą. - Z rzeką nie ma żartów. Nurt jest wartki i potrafi porwać osobę, nawet taką, która dobrze pływa na basenie - dodaje asp. sztab. Maziarz.





    REKORDY CIEPŁA
    Za ogólnopolski rekord ciepła uważa się temperaturę, jaką odnotowano 29 lipca 1921 roku w Prószkowie na Opolszczyźnie. Pomiar w cieniu pokazał tam wówczas 40,2 stopnia Celsjusza.

    Jeszcze wyższe temperatury odnotowywane są w Dolinie Śmierci na pustyni Mojave w Stanach Zjednoczonych. W 1913 termometry pokazały tam 56,7 stopni Celsjusza. Miejsce to uznawane jest za najbardziej suche w całej Ameryce Północnej.

    Do 2012 roku przez niemal 90 lat za rekord temperaturowy uważano 57,8 stopni Celsjusza, odnotowany w Al-Azizijja w Libii. Okazało się jednak, że badacz zawyżył wyniki pomiaru.

    Na kontynencie europejskim w 1977 roku w stolicy Grecji – Atenach – temperatura powietrza sięgnęła 47 stopni Celsjusza.

    Dla porównania, rekord najniższej temperatury powietrza odnotowano w 1983 roku w Stacji Wostok na Antarktydzie. Termometry pokazały tam 89,2 stopni poniżej zera.

    Czytaj także

      Komentarze (475)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ciekawy instytut

      hmm (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 2

      Czy pan Błaś pracuje w tym samym instytucie którego dyrektor znany jest z nepotyzmu?

      http://forum.gazeta.pl/forum/w,72,157213053,158390041,Re_Dyrekcja_oszczedza_na_ochronie_Nowej_BUWr.html


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nepotyzm i koterie to choroba całego Instytutu Geografi

      absolwentka geografii (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

      na moim roku mniej więcej 10 procent studentów zostało przyjętych na studia doktoranckie.Z tych osób tylko jedna osoba dostała później etat w instytucie. Studentem wprawdzie zawsze była przeciętnym...rozwiń całość

      na moim roku mniej więcej 10 procent studentów zostało przyjętych na studia doktoranckie.Z tych osób tylko jedna osoba dostała później etat w instytucie. Studentem wprawdzie zawsze była przeciętnym ale za to oboje rodziców było zatrudnionych w tym czasie w sąsiednim instytucie tego samego wydziału. Przypadek,prawda? Ta osoba pracuje właśnie w Zakładzie Meteorologii i Klimatologi.

      jeśli w taki sposób dobiera sie kadry to trudno potem dziwić się poziomowi wiedzy naukowców,zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Niestety to prawda

      ale to tylko wierzchołek góry lodowej (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8

      Uniwersytet zawsze był skupiskiem miernot, gdzie króluje nepotyzm, układy i znajomości. Rodzice promują synusia, mąż żonkę...Tam wciąż niewiele się zmienia i rządzi mentalność rodem z głębokiej...rozwiń całość

      Uniwersytet zawsze był skupiskiem miernot, gdzie króluje nepotyzm, układy i znajomości. Rodzice promują synusia, mąż żonkę...Tam wciąż niewiele się zmienia i rządzi mentalność rodem z głębokiej komuny. Nie dziwmy się, że tzw. nauka polska poza granicami naszego kraju wzbudza jedynie śmiech politowania. Smutne jest tylko to że my wszyscy musimy utrzymywać tych darmozjadów z naszych podatków.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Panie doktorze Błaś!

      matias (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 3

      Jakich danych klimatycznych uczycie studentów? Oficjalnych czy "tych swoich"?

      Proszę napisać - zastanawiam się, czy posłać swoje dzieci na studia do was, czy lepiej wybrać inną uczelnię.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zeszyt

      29qe (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

      Jasne, jak w każdym porządnym zakładzie z laboratorium/obserwatorium mają swój tajny brulion, z którego biedni studenci co tydzień muszą wykuć i zapamiętać po kilkaset wyników obserwacji. A...rozwiń całość

      Jasne, jak w każdym porządnym zakładzie z laboratorium/obserwatorium mają swój tajny brulion, z którego biedni studenci co tydzień muszą wykuć i zapamiętać po kilkaset wyników obserwacji. A wszystko to, potem jest skrupulatnie sprawdzane przy zaliczeniu/egzaminie. Ja bym dziecka nie posłał na żaden uniwersytet ani inną tzw. wyższa uczelnie. Groza!zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czyli metody nauczania rodem z XIX wieku

      robin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 1

      Na szczęście niektóre polskie uczelnie już się reformują. Zakład Klimatologii i Ochrony Atmosfery jak widać nie.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      oświadczenie

      dr Marek Błaś - pracownik Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 19

      Kilka dni temu wraz z dziennikarzami Gazety Wrocławskiej przygotowaliśmy materiał dotyczący fali upałów, który można przeczytać powyżej. Chcę się zdecydowanie odciąć od wszelkich komentarzy które...rozwiń całość

      Kilka dni temu wraz z dziennikarzami Gazety Wrocławskiej przygotowaliśmy materiał dotyczący fali upałów, który można przeczytać powyżej. Chcę się zdecydowanie odciąć od wszelkich komentarzy które pojawiają się od kilku dni i mają na celu rozbudzić jakiś konflikt pomiędzy naszym Zakładem (Uniwersytetem Wrocławskim) oraz Instytutem Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Autorami tych wpisów są osoby, które próbują się podszywać pod pracowników mojego Zakładu lub Instytutu Geografii. Sprzeciwiam się jakimkolwiek niegrzecznym, niekulturalnym i obraźliwym wpisom wymierzonym w IMGW. Jednocześnie zachęcam do przedstawiania merytorycznych uwag, na temat zaprezentowanego materiału.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pytanie

      Danuta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 4

      Napiszę tak: nie obchodzą mnie wasze spory środowiskowe. Na pomiarach meteorologicznych też specjalnie się nie znam. Ale proszę mi wytłumaczyć Panie Marku, dlaczego z uporem maniaka lansujecie tezę...rozwiń całość

      Napiszę tak: nie obchodzą mnie wasze spory środowiskowe. Na pomiarach meteorologicznych też specjalnie się nie znam. Ale proszę mi wytłumaczyć Panie Marku, dlaczego z uporem maniaka lansujecie tezę o rzekomym rekordzie 38,9 stopnia we Wrocławiu, jeśli oficjalnie zmierzony pomiar tego dnia wyniósł 37,9 stopnia, czyli o cały 1 stopień mniej? Potrafię zrozumieć, że wam wyszło więcej na termometrach, ale zwyczajna rzetelność nakazywałaby przynajmniej poinformować czytelników też o oficjalnym, uznawanym przez wszystkich pomiarze. W artykule nie ma o nim nawet wzmianki! I wcale nie mam na myśli rekordu z 1994 roku. Takiej rzetelności, uczciwości naukowej uczą Was - naukowców?

      Niekulturalne wpisy, jeśli dobrze zauważyłam, pojawiły się wtedy gdy czytelnicy zaczęli prostować podawany przez Państwa "rekord" - tak jakby ktoś za wszelką cenę próbował bronić w komentarzach bzdur podanych w artykule.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Odpowiedź

      Natalia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 11

      Droga Pani Danuto. Stacja na lotnisku jest stacją prowadzoną przez IMGW, czyli oficjalną - z takich stacji idą wyniki np. do prognoz, rekordów oraz WMO - Światowej Organizacji Meteorologicznej....rozwiń całość

      Droga Pani Danuto. Stacja na lotnisku jest stacją prowadzoną przez IMGW, czyli oficjalną - z takich stacji idą wyniki np. do prognoz, rekordów oraz WMO - Światowej Organizacji Meteorologicznej. Stacja uniwersytecka jest nie stacją prowadzoną przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, toteż dane z niej nie są uznawane za "oficjalne". Ponadto, stację z lotniska i stację z Kosiby dzieli 15 km w linii prostej, różnią się również warunki - szczególnie osłonięcie terenu oraz bliskość zabudowy, co powoduje różnicę temperatury. Pomiar jest zatem prawidłowy.
      Nie rozumiem więc słów o kompromitacji.
      Pozdrawiam.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Fajna logika, Natalio

      Paweł (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 5

      Aha, to jak ja sobie zmierzę temperaturę na termometrze za oknem i wyjdzie mi np. 50 stopni C, to też będę mógł wysłać wynik do gazety, a oni napiszą artykuł, że we Wrocławiu pobito kolejny rekord?...rozwiń całość

      Aha, to jak ja sobie zmierzę temperaturę na termometrze za oknem i wyjdzie mi np. 50 stopni C, to też będę mógł wysłać wynik do gazety, a oni napiszą artykuł, że we Wrocławiu pobito kolejny rekord? Przecież ten pomiar też będzie prawidłowy, różne będą tylko warunki. Nie bez powodu oficjalna stacja meteo jest umieszczona w ściśle określonym miejscu. Pozostałe wyniki jako potwierdzenie jakichś rekordów można rozbić o kant stołu.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Odpowiedź

      Natalia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 10

      Myślę, że jak sobie wybudujesz profesjonalne obserwatorium, będziesz prowadził codzienne pomiary przez kilkadziesiąt lat i może jeszcze wykształcisz kilka pokoleń meteorologów - owszem, możesz...rozwiń całość

      Myślę, że jak sobie wybudujesz profesjonalne obserwatorium, będziesz prowadził codzienne pomiary przez kilkadziesiąt lat i może jeszcze wykształcisz kilka pokoleń meteorologów - owszem, możesz pójść do gazety ze swoim rekordem.
      A czy twój termometr za oknem jest na wysokości 2 metrów w pomalowanej na biało przewiewnej klatce? Czy masz poza tym termometr mierzący temperaturę maksymalną i minimalną?
      Swoją drogą polecam odbycie wycieczki do obserwatorium- np. podczas Festiwalu Nauki. Tak poza tematem, straszny ściek w komentarzach, szczególnie pod adresem uniwersytetu. Wszyscy nie zaliczyli jakiegoś przedmiotu na geografii czy co?zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kulawa meteorologia

      Adam (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 2

      Też mi się wydaje, że to ktoś z Kosiby cały czas tu nadaje. Wbrew zapewnieniom Marka Błasia (wiarygodność tego co pisze jest niestety bardzo niska w zetknięciu z faktami).

      Droga Natalio, bardzo...rozwiń całość

      Też mi się wydaje, że to ktoś z Kosiby cały czas tu nadaje. Wbrew zapewnieniom Marka Błasia (wiarygodność tego co pisze jest niestety bardzo niska w zetknięciu z faktami).

      Droga Natalio, bardzo dużo wiesz na temat ZKiOA na Kosiby, ale podane przez Ciebie "atuty" twojego zakładu mają się nijak do rzetelności i co za tym idzie uznawania pomiarów meteorologicznych. Wykształciliście pokolenia meteorologów, macie dużo zainstalowanych termometrów - fajnie, ale co to ma do rzeczy, tj. wiarygodności tego jednego, konkretnego pomiaru? Jak klatka jest przewiewna, doskonale widać na zdjęciach - otwarta na oścież. Równie dobrze mogłoby w ogóle jej nie być. Festiwal Nauki - ogólnie ciekawa impreza, ale nie spodziewam się, że raczycie uczestników bardziej rzetelnymi danymi, a przede wszystkim lepszą wiedzą meteorologiczną, niż tutaj (w artykule i na forum).

      Że nie jest to jednostkowe potknięcie, świadczy np. to co wyczytałem kilka dni temu w innym serwisie informacyjnym (link: http://wroclaw.tvp.pl/21171903/susza-w-gorach). Otóż "naukowcy z Uniwersytetu Wrocławskiego" (domyślam się, że chodzi o tych samych "klimatologów") już w lutym przewidzieli suszę na podstawie... małej pokrywy śniegu w Karkonoszach. Na Boga, co ma śnieg w górach W ZIMIE do suszy, która jest W LECIE??? Czy susza zależy od pokrywy śnieżnej, czy od zespołu wielu różnych czynników (np. ilości opadów atmosferycznych, temperatur, ogólnej cyrkulacji powietrza, a nawet... czynników ludzkich, takich jak np. awaria zapory w Pilchowicach czy wyjątkowo duża liczba turystów przebywających w górach).

      Spokojnie można by was wszystkich zwolnić, a na etatach w Zakładzie Klimatologii pozatrudniać wróżki.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Troll z Kosiby powrócił

      fryta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8

      Napisz coś jeszcze na temat IMGW - to przecież twój ulubiony temat, frustracie z uniwerku.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      To wszystko prawda

      GrzegorzT (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      Doktorki z UWr redagują też portal TwojaPogoda.pl i tam co chwilę przemycają w artykułach różne insynuacje pod adresem IMGW. Ulubiony pies do bicia na portalu TwojaPogoda. Oczywiście autorzy tych...rozwiń całość

      Doktorki z UWr redagują też portal TwojaPogoda.pl i tam co chwilę przemycają w artykułach różne insynuacje pod adresem IMGW. Ulubiony pies do bicia na portalu TwojaPogoda. Oczywiście autorzy tych artykułów zazwyczaj nawet nie mają odwagi się podpisać imieniem i nazwiskiem. W komentarzach prawie zawsze rozpętuje się wtedy nagonka na IMGW, a wpisy prostujące te bzdury zwyczajnie się nie ukazują. Ostatnio robili ludziom wodę z mózgu artykułem o prognozach IMGW wieszczących dramatyczną suszę, rzekomo utajnionych dla społeczeństwa. Tylko jak niby prognozy IMGW mogą być tajne skoro wszystko dostępne jest w internecie kilkoma kliknięciami? O tej sprzeczności nasi "spece" od meteorologii z Uniwerku już nie napisali.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Portal "Twoja Pogoda" udowadnia

      Jurek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6

      że nawet z pogody można zrobić politykę.

      A prognozy mają żenujące. Taki ładny gadżet bez prawie żadnej sprawdzalności. Chlubią się tym, że mają najbardziej szczegółowe prognozy pogody (bo dla...rozwiń całość

      że nawet z pogody można zrobić politykę.

      A prognozy mają żenujące. Taki ładny gadżet bez prawie żadnej sprawdzalności. Chlubią się tym, że mają najbardziej szczegółowe prognozy pogody (bo dla każdej miejscowości), tymczasem ci "eksperci" od pogody nie wiedzą, że szczegółowość prognoz mierzy się nie liczbą miejscowości w bazie, tylko wielkością użytego oczka siatki w modelu (im mniejsze, tym lepiej). Nawet głupi potrafi wklepać do bazy ileś tam miejscowości z Polski - tylko co z tego, skoro oczko siatki w modelu jest duże, w efekcie czego model będzie pokazywał te same dane dla wielu sąsiednich miejscowości? Zabawka wyłącznie dla naiwnych.

      Najbardziej zawsze mnie śmieszny, jak czasem (rzadko bo rzadko) udaje im się przez przypadek trafić z prognozą jakiegoś zjawiska. Wtedy trąbią o tym na okrągło, chwalą się że jako jedyni przewidzieli, że są najlepsi w Polsce itd. Ale o tym że każdego dnia karmią czytelników tonami bzdur jakoś nigdy nie napiszą.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kompleksiki

      academicus (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 1

      Ci mierzą sobie, a ci sobie. Ale nie w tym problem, że dwie różne instytucje mierzą to samo we Wrocławiu, tylko że widać wyraźnie, że jednak jakiś ukryty konflikt pomiędzy dwiema instytucjami jest....rozwiń całość

      Ci mierzą sobie, a ci sobie. Ale nie w tym problem, że dwie różne instytucje mierzą to samo we Wrocławiu, tylko że widać wyraźnie, że jednak jakiś ukryty konflikt pomiędzy dwiema instytucjami jest. Jedni wyników drugich nie podadzą, choćby świat się palił. A tak się składa, że pomiary IMGW są istotniejsze jako przeprowadzane w standaryzowanych warunkach obowiązujących na całym świecie i to one wędrują w świat, a nie jakieś rekordy pomierzone na uniwersytecie w klatce meteorologicznej służącej przede wszystkim studentom w celach edukacyjnych czy ewentualnie realizacji prywatnych zainteresowań meteorologów z UWr. Podstawowa rzetelność w nauce nakazuje więc podać wynik "konkurencji". Tej rzetelności tutaj zabrakło i tak mamy krzyczący wielkimi literami nagłówek o 38,9 stopniach Celsjusza we Wrocławiu i czytelników dopytujących się, który rekord jest właściwy. Do sprostowania informacji nikt się nie poczuwa.

      W nauce też, jak się podaje wyniki własnych badań, to się przeprowadza dyskusję innych badań o tej tematyce i rzetelnie podaje wszystkie wyniki, bez względu na animozje w środowisku. Domyślam się, że pracownicy Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery Uniwersytetu na tej samej zasadzie cytują tylko "swoich", zaś badania "obcych" pomijają dyskretnym milczeniem.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zgadzam się w 100%

      ali (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

      artykuł tylko niepotrzebnie miesza ludziom w głowach. Że media gonią za sensacją to mnie nie dziwi, ale że w ten sam sposób postępują naukowcy -to już jest bardzo smutne. widać tacy z nich naukowcy...rozwiń całość

      artykuł tylko niepotrzebnie miesza ludziom w głowach. Że media gonią za sensacją to mnie nie dziwi, ale że w ten sam sposób postępują naukowcy -to już jest bardzo smutne. widać tacy z nich naukowcy skoro krótkotrwała sława w gazetce jest dla nich wazniejsza, niż rzetelne przekazywanie wiedzy. A może też jak sugerują niektórzy,gazetka odpaliła im trochę grosza za "szoł" a pieniądz żaden im nie śmierdzizwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dziwna sprawa z tymi komentarzami

      marek_wro (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10

      Coś świetnie zorientowany jest ten "podszywacz" w wewnętrznych sprawach pana Zakładu i Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, wie że studenci nazywają Zakład "Kosibówką" itd. Skąd Pan wie, że...rozwiń całość

      Coś świetnie zorientowany jest ten "podszywacz" w wewnętrznych sprawach pana Zakładu i Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, wie że studenci nazywają Zakład "Kosibówką" itd. Skąd Pan wie, że osoba stale obrażająca "konkurencję" z IMGW nie jest z pana Zakładu, zna Pan wszystkich, wie co robią o każdej porze dnia?

      Co do merytorycznych uwag na temat zaprezentowanego materiału to one też były. Ale jakoś do nich nie zechciał się Pan ustosunkować...zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nic dziwnego

      pdjakow (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 8

      Wszyscy zorientowanie w temacie meteo wiedzą, że to się nazywa "Kosibówką". Również ludzie z IMGW.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Co potwierdza fakt, że to ktoś ze środowiska obrzuca błotem IMGW

      fryta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      I raczej nie jest to pracownik IMGW.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ale jaja!

      student (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 3

      doktorki z uniwerku skompromitowały się na całego, Zresztą nie po raz pierwszy :-D

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Na moim termometrze było 37,8 stopnia

      Gość 2 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 2

      Czyli bliżej rekordu z lotniska niż z uniwersytetu. Skoro na innych termometrach też było mniej niż 38 stopni to widać wyraźnie, że ktoś tu próbuje nachalnie wciskać kity.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      40 km

      Gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 15

      Stację meteo na Strachowicach od stacji meteo na Biskupinie dzieli ok 20 km dlatego temperatura może tam być różna. Nie wiem czy pracownicy zawodowo zajmujący się prognozowaniem pogody wiedzą ,że...rozwiń całość

      Stację meteo na Strachowicach od stacji meteo na Biskupinie dzieli ok 20 km dlatego temperatura może tam być różna. Nie wiem czy pracownicy zawodowo zajmujący się prognozowaniem pogody wiedzą ,że w przedwojennej Polsce najzimniejsze miejsce w Polsce ( Czortków ) od najcieplejszego (Zaleszczyki) dzieliło zaledwie ok 40 km ! zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jeszcze ujadasz, trollu z Kosiby?

      Gość 2 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 3

      Za chwilę znowu będziesz szlochał, że obraża się "pracowników Uniwersytetu" (czyli ciebie). Wsadź sobie w rzyć ten kretyński rekord i nie rozpowszechniaj bzdur.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ...

      kamillo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

      U mnie na piecu było w sobotę 100C, tylko zapomniałem przesłać zdjęcie, które na pewno szprytny redachtór kompetentnie wrzuciłbym pod ten artykuł (przecież na rekord pasuje).

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      watpliwa dyskusja

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 15

      Proponuje przeczytać wszystkie komentarze. Obrażono pracowników Uniwersytetu.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nieprawda

      Marta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 3

      Śledziłam dyskusję od samego początku. To ty pracowniku Uniwersytetu zacząłeś obrażać czytelników i IMGW, korzystając z anonimowości, jaką daje internet. Teraz też nawet nie masz odwagi się...rozwiń całość

      Śledziłam dyskusję od samego początku. To ty pracowniku Uniwersytetu zacząłeś obrażać czytelników i IMGW, korzystając z anonimowości, jaką daje internet. Teraz też nawet nie masz odwagi się przedstawić. Ciekawe czy instytucja którą wielokrotnie obrzucałeś błotem bez żadnego powodu (przecież o niej nic nie ma w artykule) zdecyduje się na wyciągnięcie konsekwencji prawnych? Należałoby. Ciekawe na jakiej uczelni znajdziesz wtedy pracę?

      Łatwo wszystko sprawdzić w komentarzach.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nieprawda

      Marta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 3

      Śledziłam dyskusję od samego początku. To ty pracowniku Uniwersytetu zacząłeś obrażać czytelników i IMGW, korzystając z anonimowości, jaką daje internet. Teraz też nawet nie masz odwagi się...rozwiń całość

      Śledziłam dyskusję od samego początku. To ty pracowniku Uniwersytetu zacząłeś obrażać czytelników i IMGW, korzystając z anonimowości, jaką daje internet. Teraz też nawet nie masz odwagi się przedstawić. Ciekawe czy instytucja którą wielokrotnie obrzucałeś błotem bez żadnego powodu (przecież o niej nic nie ma w artykule) zdecyduje się na wyciągnięcie konsekwencji prawnych? Należałoby. Ciekawe na jakiej uczelni znajdziesz wtedy pracę?

      Łatwo wszystko sprawdzić w komentarzach.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      czytać należy zacząć od początku

      T9 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9

      czyli od najstarszych komentarzy.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      dokladnie Marta - od najstarszych

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 11

      jak w tytule


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Od tych pierwszych panie doktorze

      zibi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 2

      Od tych, gdzie zaczął pan ni z gruchy, ni z pietruchy obrzucać błotem konkurencyjną placówkę meteorologiczną - IMGW, reagując w ten sposób na krytyczne wpisy na temat do waszych "rekordowych"...rozwiń całość

      Od tych, gdzie zaczął pan ni z gruchy, ni z pietruchy obrzucać błotem konkurencyjną placówkę meteorologiczną - IMGW, reagując w ten sposób na krytyczne wpisy na temat do waszych "rekordowych" pomiarów.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jak to czytam to żygać się chce - Polandia

      Modlitwa sąsiada (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 2

      To co tu się dzieje to katastrofa obyczajów, kulturalna, dno! Obrzydzenie bierze ja polak polakowi wilkiem.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Takie mamy "elyty" na uniwersytetach

      bożena (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 3

      też mnie to zniesmacza.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      bardzo ciekawa relacja:)

      student geografii (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 18 / 4

      znalazłem na stronie mojego zakładu odnośnik do tej bezpośredniej relacji.Muszę przyznać że sledzenie pojawiających sie komentarzy jest dużo bardziej fascynujące,niz wcześniejsze śledzenie...rozwiń całość

      znalazłem na stronie mojego zakładu odnośnik do tej bezpośredniej relacji.Muszę przyznać że sledzenie pojawiających sie komentarzy jest dużo bardziej fascynujące,niz wcześniejsze śledzenie doniesień na temat rekordu tempratury. Moge się dzięki temu dowiedzieć mnustwo ciekawych " kwiatków" na temat moich wykładowców . pozdrawiam wszystkich dyskutujących:)zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Student?

      polecam słownik ortograficzny (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 14

      Dlaczego teraz przyjmują na studia młodzież nie mającą pojęcia o ortogrfii?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "ortogrfii"?

      poza słownikiem polecam też naukę kultury (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 1

      Zanim kogoś pouczysz najpierw sam naucz się poprawnie pisać.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama