Jazda do dentysty

    Jazda do dentysty

    Maciej Czujko

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Urząd miejski chce zbadać stan uzębienia uczniów wrocławskich podstawówek. W tym celu będzie ich woził do końca przyszłego roku szkolnego do gabinetów dentystycznych Akademii Medycznej.
    Przebadanych zostanie 28 tys. dzieci. Akcja rozpoczęła się w połowie września. Nie wszyscy rodzice zgodzili się jednak na to, by ich dzieci pojechały na badania. W niektórych do stomatologa nie pojedzie 10 proc. uczniów, ale są i takie, gdzie ten odsetek sięga 40 proc.
    Pośród rodziców, którzy nie wyrazili zgody na badania swoich dzieci są tacy, którzy sami regularnie prowadzą na badania swoje dzieci, ale można znaleźć dużo takich, którzy nie dbają o higienę nawet własnych zębów.

    To tłumaczyłoby fakt, że mamy jeden z najwyższych w Polsce odsetek dzieci dotkniętych próchnicą. Rodzice, którzy zaniedbują swoje zęby, nie potrafią też zadbać o higienę jamy ustnej swoich dzieci.

    - Nasze społeczeństwo niewiele wie o tym, jak prawidłowo dbać o zęby - mówi prof. Marek Ziętek, prezes Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego. - Trzeba je szczotkować przez około trzy minuty, przeciętny Polak poświęca temu 32 sekundy. I jeszcze robi to nieumiejętnie - zaznacza.

    Zdecydowanie za rzadko chodzimy też do dentysty. Powinniśmy robić to raz na pół roku, a zjawiamy się raz na trzy lata.
    - Takie przyzwyczajenia przekazujemy dzieciom. Szkoda więc, że nie ma już w szkołach dentystów, którzy regularnie przyjmowaliby u siebie całe klasy i przyglądaliby się ich uzębieniu - żałuje prof. Ziętek.

    Jego zdanie podziela wielu dentystów. Dr Maciej Kawala przekonuje, że profilaktyka ma ogromne znaczenie. Jako przykład podaje kraje skandynawskie. Działania prowadzone na szeroką skalę przyniosły tam fantastyczne rezultaty. Zęby objęte próchnicą w krajach skandynawskich niemal nie występują, podczas gdy u nas prawie nie ma zębów wolnych od tej choroby.

    - W naszym kraju pokutuje np. jeszcze ciągle mit, że zębów mlecznych nie leczy się. Jest to błędne rozumowanie - przekonuje dr Kawala. - Gdy są one zdrowe lub wyleczone , to znać nie zwiększa się prawdopodobieństwo, że zęby stałe będą zdrowe, a zgryz prawidłowy - wyjaśnia.

    On również życzyłby sobie gabinetów stomatologicznych w szkołach. Byłyby miejscem pierwszego kontaktu ucznia ze stomatologiem, podstawowego leczenia i profilaktyki. Bo jak mówi, w kraju brakuje placówek chętnie leczących dzieci. Wielu dentystów nie podejmuje się tego z różnych względów - choćby dlatego, że dziecko wymaga więcej czasu i specyficznego podejścia.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama