Gazeta Wrocławska » Fakty24 » Prokuratorzy załamują ręce: Młodzi policjanci są kiepscy

Prokuratorzy załamują ręce: Młodzi policjanci są kiepscy

Data dodania: 2012-02-21 16:35:55 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-21 16:43:47

Gazeta Wrocławska

Małgorzata Moczulska

147KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Prokuratorzy załamują ręce: Młodzi policjanci są kiepscy

(© Dariusz Gdesz/ Gazeta Wrocławska)

Prokuratorzy skarżą się na pracę młodych dochodzeniowców: źle zabezpieczają dowody, źle przesłuchują i nie mają policyjnego "nosa".

W policji zaczyna brakować doświadczonych dochodzeniowców, a młodzi policjanci, choć teoretycznie powinni być lepiej wykształceni, to popełniają proste, czasem rażące błędy - skarżą się dolnośląscy prokuratorzy. Ich zdaniem poziom pracy policji obniżył się odkąd do komisariatów zaczęła napływać fala młodych mundurowych. Tylko w ubiegłym roku w szeregi dolnośląskiej policji wstąpił około 350 takich funkcjonariuszy.
∨ Czytaj dalej
Zastąpili oni tych z długim stażem, którzy zdecydowali się odejść na emeryturę.

- Niedoświadczeni policjanci to dziś bardzo poważny problem. Mamy bowiem sprawy, które poprzez źle zabezpieczone przez funkcjonariuszy dowody, muszą być umorzone - mówi Iwona Uszpulewicz, prokurator rejonowy w Dzierżoniowie. Dodaje, że w środowisku mówi się o tym coraz głośniej i przytacza przykłady dwóch spraw, które w ostatnim czasie przez nieprawidłowo zebrany materiał dowodowy przez funkcjonariuszy zakończyły się uniewinnieniem sprawców. Jedna dotyczyła sprawcy wypadku drogowego, druga sprawcy brutalnego pobicia.

Dlatego śledczy muszą patrzeć młodym policjantom cały czas na ręce. - W mojej jednostce zdarza się, że kiedy prokurator jest wzywany na miejsce zdarzenia, bierze ze sobą aparat fotograficzny i sam zabezpiecza dowody - mówi nam nieoficjalnie szef jednej z dolnośląskich prokurator rejonowych.

Jan Sałacki z prokuratury w Bystrzycy Kłodzkiej twierdzi, że w jego jednostce zastrzeżenia i nieprawidłowości dotyczą najczęściej błędów przy przeprowadzaniu oględzin miejsc zdarzenia oraz jakości prowadzenia przesłuchań. - Na bieżąco je wyłapujemy i weryfikujemy, a potem na spotkaniach z policjantami omawiamy - dodaje.

Lilianna Łukasik z Prokuratury Okręgowej w Legnicy przyznaje, że również w jej okręgu to poważny problem. - W wydziale dochodzeniowym powinna pracować prawdziwa elita. Ludzie, którzy mają intuicję, doświadczenie i tzw. policyjnego nosa. I powinno się zrobić wszystko, by takie osoby nie odchodziły ze służby, bo jeśli nawet ci młodzi funkcjonariusze zdołają ich kiedyś zastąpić, to minie kilka lat - mówi prokuratorka.

Jerzy Dziewulski, były policjant i antyterrorysta oraz specjalista od polityki bezpieczeństwa uważa, że żadne szkolenie nie jest w stanie zastąpić kilkunastu lat pracy. - Teoretycznie ci nowi policjanci są dobrze przygotowani, ale tylko teoretycznie, bo w praktyce gubią się, a to jest niebezpieczne. Są też nieprzygotowanych do wyjątkowo ciężkich warunków służby - mówi i dodaje, że dziwi się kiedy policja na pytanie o to, kto zastąpi kilka tysięcy policjantów, którzy odeszli ze służby w 2011 r. odpowiada: Nic się nie stanie, przyjmiemy nowych, czekają w kolejce. - Gratuluję spokoju. Tyle, że nie da się zastąpić jakości ilością, a wygląda na to, że tak właśnie może być - podkreśla Dziewulski.

W ubiegłym roku szeregi dolnośląskiej policji opuściło blisko 400 funkcjonariuszy. W poprzednich kilku latach kilkuset. Efekt jest taki, że policji zaczyna brakować dobrych dochodzeniowców, a młodzi policjanci, popełniają proste, czasem rażące błędy.
Dobry dochodzeniowiec to dla prokuratora prawdziwy skarb. To policjant, który potrafi dobrze przesłuchiwać świadków i podejrzanych. Potrafi analizować zebrane informacje tak, by wyciągać z nich najważniejsze dane, dowody wskazujące na to, że ktoś popełnił przestępstwo.

Musi świetnie znać się na aktualnych przepisach prawa i procedurach. Szczególnie potrzebni są w dużych sprawach o przestępstwa gospodarcze - gdzie trzeba czytać ze zrozumieniem i analizować skomplikowane dokumenty: umowy, kontrakty, przeglądać tysiące faktur. A takich brakuje.

- Problem w tym, że na wyszkolenie policjanta wydziału dochodzeniowego potrzeba co najmniej dwóch, trzech lat - mówi prokurator Beata Łęcka z Wrocławia. Efekt? - Mam coraz więcej pracy, a sprawy są robione po łebkach - opowiada inny prokurator. - Zamiast podrążyć jakiś temat, policjanci przymykają oko i sprawy trafiają do sądów coraz gorzej przygotowane.

W Wałbrzychu choć problem również jest znany, najgorsze mają już za sobą. Trzy lata temu, kiedy w komendzie zmieniło się wielu dochodzeniowców, prokuratorzy niemal każdego dnia upominali na piśmie policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu. - W ciągu jednego roku wysłaliśmy takich wytyków ponad 320 - mówi Urszula Zawada,szefowa wydziału dochodzeniowo-śledczego prokuratury w Wałbrzychu. Sprawa rozbiła się o komendanta wojewódzkiego i policjanci zostali zdyscyplinowani oraz dodatkowo przeszkoleni.

A w wałbrzyskiej komendzie działy się skandaliczne rzeczy. Wpłynęło na przykład zawiadomienie o znęcaniu się ojca nad domownikami. Policjanci przez sześćdziesiąt dni nic w tej sprawie nie zrobili, nikogo nie przysłuchali. Zdaniem prokuratury źle prowadzili też choćby sprawę dotyczącą naruszenia praw pracowniczych przez firmę, która nie odprowadzała składek do ZUS-u. Przez cztery miesiące nic w sprawie się nie działo, więc prokuratura wysłała do komendanta pismo dyscyplinujące. To nie pomogło. Nadal nie przesłuchano żadnego świadka. Prokurator wystąpił więc o ukaranie policjanta, który miał to zrobić.
W tym roku do policji znów zostanie przyjętych wielu nowych mundurowych, ale komenda wojewódzka jest spokojna o jakość ich pracy.

Paweł Petrykowski, rzecznik dolnośląskiej policji tłumaczy, że nowi funkcjonariusze najpierw przechodzą kilkumiesięczne szkolenie w Szkołach Policji, a następnie przez trzy lata pełnią służbę w pionie prewencji i uczestniczą w kolejnych kursach.
- Funkcjonariusze pionów dochodzeniowo-śledczych są to więc już funkcjonariusze z pewnym stażem i przede wszystkim niezbędną w tym zakresie wiedzą - mówi. Dodaje, że chce też zwrócić uwagę na to, że czynności prowadzone przez policjantów, wykonywane są pod nadzorem przełożonych oraz właśnie prokuratury. Wszelkie istotne dla postępowania kwestie są na bieżąco konsultowane pomiędzy prokuraturą i policją. - Nie wpłynęły do nas żadne oficjalne skargi na pracę policjantów - podkreśla.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Fachowcy

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

dziubas80 (gość), 01.03.12, 09:50:00

Prokuratorzy za to są fachowcami hehehhehehe ale się uśmiałem ....

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Prorok

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Dudi (gość), 07.03.12, 19:42:58

zwłaszcza asesorzy to pseudofachowcy.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Bo nie chce im się nic robić

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

dochodzeniowiec (gość), 28.02.12, 18:35:29

Nie trzeba być wielkim Prokuratorem (prawnikiem) by śledztwo (nie mówi się o dochodzeniach) powierzyć w całości do prowadzenia policji. Łaski tylko nie robią jeżeli kodeksowo jakaś czynność jest dla nich zastrzeżona. Policjant nawet gdy nie ma dyżuru dochodzeniowego to musi wspomagać dyżurującego jak sypnie zdarzeniami, a na Komisariatach w miastach to norma, a prokurator nawet jak petent przyjdzie do Prokuratury potrafi odesłać go na Komisariat "tam Panaią wysłuchają i przyjmą zdarzenie. Gdy dochodzeniowiec tonie w kwitach, obsługuje zdarzenia, pomaga dyżurującemu w Prokuraturze po pokojach kwitnie życie towarzyskie po 6-8 prokuratorów na kawie w jednym pokoju itd itp dużo by pisać, ale po co.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj

nie wierzcie w takie kłamstwa

zgłoś +5 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

rodacy_obudźcie_się (gość), 27.02.12, 18:35:03

Na dzień dzisiejszy dochodzeniowcy wykonują całą biurokrację. Oni, jako policjanci powinni być w terenie a przewalają stosy papierów z jednej kupki na drugą. Powinno być tak: prokurator - papiery a policjant - w terenie, który zajmowałby się tylko stricte policyjną robotą. Dopóki nie zmienią kpk (a tego nigdy nie zrobią ze względu na wygodnictwo) to, tak będzie. Ludzie nie wiedzą jak to wygląda w praktyce i dlatego zawsze będą niezadowoleni z pracy policjantów. Najlepiej mówić i pisać, że wszystko źle, niedobrze, wolno, mało i etc. Prawda jest inna, ale sama policja prokuratorów do tego przyzwyczaiła....

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 5

Nie: 0

skomentuj

Ilość & jakość 2

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

żal .... szkoły policji (gość), 27.02.12, 07:21:22

Zgadzam sie w 100 % z tym co napisano, ba taka jest prawda niestety... tu tylko garb rzadzi... nie wspomne juz o tych ktorzy wogole nie nadaja sie do policji i nigdy nadawac sie nie beda a swoja posadke znalzli dzieki mamie i bracie ktoremu brat z gwiazdkami, gwiazdki zalatwił... gaciowi górą!!!

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Prokuratorzy wreszcie powinni wziąć sie do roboty...

zgłoś +2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Bart (gość), 27.02.12, 06:41:24

Tak "Mili Państwo od całodniowych kawek" - prokuraotorzy przyzwyczaili sie do tego, że całą robotę zrobi policja a oni tylko coś podpiszą, podbiją i ewentualnie pójdą do sądu... Za czasów Kaczyńskiego strasznie narzekali, że musza się ruszyć w teren... Teraz wychodzą efekty ich nieróbstwa - młodzi są odważniejsi i nic nie mają do stracenia, dlatego potrafia odmówić pracy za proroka, który dostaje za to samo więcej kasy a przeciez to jego robota a nie policjanta!

odpowiedzi (0)

ocena: 66%

Tak: 2

Nie: 1

skomentuj

Syriusz

zgłoś +4 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

syriusz (gość), 25.02.12, 18:48:23

Powod tego upratruje nie w tym ze są młodzi,.....ale dlatego ze dostaja prace po znajomości...tak koncza pryawtne studia, rodzice z gamonniem nie maja co zrobić to łup do policji tam sie nada....bo w normalnej ffirmie by sie nie utrzymał....mamy teraz tego efekty tak samo w innych formacjach mundurowych nie sa przyjmowani najlepsi tylko z najlepszym plecakiem

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 4

Nie: 0

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

dno (gość), 25.02.12, 14:16:18

mozna sie obwiniac z prorokami na wzajem ale problem lezy do gory i w prawie i w rzadzacych, przyklad przed euro zadyma w warszawie prezydent w-wy zezwala na dwie wrogie manifestacje w tym samym miejscu i czasie bo juz trzy razy przegrala w sadzie brak zgody na takie cos, efekt miasto roz..bane policjanty ranne mega sukces 200 zatrzymanych i ostatecznie porobili 3 osoby co sie same przyznaly i jednego policjanta reszta uniewinnieni haha. no to jest cyrk i zaproszenie na euro dla wszelkiej masci bydla zeby sie wyzyc w tym kraju. jak sie chce miec w domu spokoj i porzadek nie wolno dzieci rozpieszczac ale ktos tego nie rozumie. dowodcy druzyn w opp mowia ze na euro nie przyjda bo druzynki sa slabe jakosciowo i wola sie z elki tlumaczyc niz za bledy niedoswiadczonej zalogi ja widywalem druzynki gdzsie st.post. o twarzy dziecka dowodzil! gdzie minimum logiki czy komus sie oczy w koncu otworza czy dopiero jak beda tragedie?

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 3

Nie: 0

skomentuj

Ilość & jakość

zgłoś +5 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Zaniepokojony (gość), 25.02.12, 09:17:57

Taki młody policjant w dochodzeniówce, który miał 6. miesięczne szkolenie podstawowe wszystko robił w teorii następnie 3. lata zapomina wszystko służąc w patrolu i pisząc bzdurne nietrzymające się kupy notatki zostaje przeniesiony do dochodzeniówki żeby tam łatać dziury i klepać n-ki. A gdzie specjalistyczne kursy dochodzeniowo śledcze które mają ich kształcić?? Żeby na taki pojechać trzeba mieć garba i jeszcze pełny stan na jednostce co się nie zdarza bo przełożony Cię nie puści bo brakuje mu rąk do pracy. Najpierw przeszkolcie ludzi a potem na nich narzekajmy a nie traktujmy ludzi bez przeszkolenia jako pełnoprawnych dochodzeniowców. A co do wytyków to szkoda, że policja nie może ich pisać na prokuratorów bo wśród nich też nie wszyscy są święci i każdy kto pracował w tym środowisku doskonale zdaje sobie z tego sprawę.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 5

Nie: 0

skomentuj

Przyganiał kocioł garnkowi

zgłoś +4 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kozi (gość), 24.02.12, 17:56:19

Wielce wypominają a największe ciśnienie na umorzenia to oni wywierają. Tylko morzyć morzyć bo rozwojowe sprawy są nie mile widziane. Statystyka nade wszystko a ta zakłada tylko i wyłącznie kończenie spraw, nie ważne jak, a najprościej umorzyć. Oni zarabiając 3 razy tyle pieniędzy co taki"dochodzeniowiec" robią 3 razy mniej. Nie trudno o bzdurne wytyki z ich strony, a najprościej jak coś zwalić winę " bo młodzi policjanci". W tym kraju to normalne że jest podział na kasty. Ci do góry tylko narzekają nie robiąc nic i spijając śmietankę, a ci na dole muszą zapierniczać jak zajączki za groszę i nadstawiać wiecznie dupsko do kopani. Żenada

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 4

Nie: 0

skomentuj

TO PRAWDA

zgłoś +7 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

antybasztyra (gość), 24.02.12, 17:32:52

W kłodzku komendant Basztura swoimi rządami doprowadził do odejścia doświadczonych policjantów pionu dochodzeniowego a teraz w powiecie kłodzkim brakuje doświadczonych dochodzeniowców. Wszystko robione jest na oślep a stanowiska kierownicze zajmują policjanci z kilkuleynim stażem. To jest kłodzka POLICJA. Szkoda słów co on robi w powiecie kłodzkim. Układy, tolerncja nieróbstwa, i szykanowanie policjantów.

odpowiedzi (0)

ocena: 77%

Tak: 7

Nie: 2

skomentuj
1 2 3 4 5 ... 13 »

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy zdarzyły ci się problemy podczas wypłaty gotówki z bankomatu?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.