Brytyjscy bokserzy wagi ciężkiej Dereck Chisora i David Haye pobili się na konferencji prasowej w Monachium. Do kolejnego skandalu z udziałem Chisory doszło po przegranej przez niego walce z Witalijem Kliczką o mistrzostwo świata WBC.
Podczas oficjalnej ceremonii ważenia pochodzący z Zimbabwe Chisora spoliczkował Kliczkę (federacja WBC ukarała go grzywną w wysokości 50 tysięcy dolarów), a po raz drugi znieważył broniącego tytułu ukraińskiego pięściarza przed rozpoczęciem sobotniego pojedynku - napił się wody i po chwili wypluł ją na twarz rywala.
Czytaj też: Witalij Kliczko obronił mistrzowski pas
Prowokowany Kliczko za każdym razem zachowywał spokój, a swoją dominację i wyższe umiejętności sportowe pokazał w ringu, wygrywając jednogłośnie na punkty.
Do skandalu doszło również na konferencji prasowej w stolicy Bawarii, na której pojawił się Haye. Brytyjczyk oficjalnie zakończył karierę, ale jest gotowy wrócić do boksu, jeśli otrzyma szansę rywalizowania z Witalijem Kliczką.
W trakcie spotkania z dziennikarzami Haye zabrał głos i oskarżył Bernda Boentego, menedżera Kliczki, o brak zdecydowanych działań w celu zorganizowania potyczki między nim i Ukraińcem. W dyskusję wtrącił się Chisora. "Walcz ze mną" - zwrócił się do Haye'a, a jego promotor Frank Warren dodał: "Niech Dereck spotka się z Davidem, a zwycięzca zmierzy się z Witalijem". "Wygląda to na świetny plan" - odpadł Boente.
W pewnej chwili Chisora wstał i podszedł do stojącego między przedstawicielami mediów Haye'a. Wywiązała się bójka między nimi, dopiero po kilkunastu sekundach zostali rozdzieleni. Najbardziej ucierpiał szkoleniowiec Haye'a - Adam Booth, który doznał rozcięcia na głowie.
40-letni Kliczko (przegrywali z nim i Tomasz Adamek, i Albert Sosnowski) tylko się przyglądał zamieszaniu i uśmiechał. W zawodowej karierze Ukrainiec stoczył 46 walk, z których wygrał 44.
Czytaj także: Chisora zapłaci 50 tys. dolarów kary za spoliczkowanie Kliczki
"Przez osiem rund walczyłem praktycznie bez lewej ręki, bowiem w czwartym starciu doznałem urazu barku" - przyznał słynny zawodnik, którego w niedzielę czekają szczegółowe badania.
Już na lotnisku, tuż przed odlotem na Wyspy Brytyjskie, Chisora i jego szkoleniowiec Don Charles zostali zatrzymani przez monachijską policję. Obaj zostaną przesłuchani.
"Zobaczysz, zastrzelę cię" - miał w ten sposób Chisora grozić Haye'owi po rozróbie na konferencji.
Niemiecka policja poinformowała, że poszukuje również Haye'a.