Wałbrzych nie godzi się na bicie dzieci

    Wałbrzych nie godzi się na bicie dzieci

    Paweł Gołębiowski

    Polska

    Polska

    W Wałbrzychu powstają zespoły interwencyjne. Policja, sąd i urzędy postawią się katom dzieci.
    Pozostawiony bez opieki kilkuletni chłopiec wyszedł na klatkę schodową i spadł z III piętra. Zginął na miejscu. Innym razem dwoje pijanych rodziców kłóciło się tak zaciekle, że nie zwróciło uwagi na 8-miesięcznego niemowlaka, którego upuścili na ziemię. Dziecko dopiero po interwencji policji trafiło do szpitala.

    W ostatnich miesiącach takich drastycznych zdarzeń było w Wałbrzychu kilka. To wierzchołek góry lodowej. O dramacie dzieci skazanych na łaskę nieodpowiedzialnych rodziców często dowiadujemy się, gdy dojdzie już do tragedii.
    - Nie godzimy się na to, dlatego chcemy skutecznie rozwiązać problem patologii i cierpienia dzieci w czterech ścianach - mówi Jerzy Rzymek z wałbrzyskiej policji.
    Z inicjatywy policji powstał program "Nie bij dziecka". By nie był kolejnym, który zostanie tylko na papierze, policjanci nie będą działać sami. - Spotkaliśmy się już z kuratorami sądu rodzinnego, urzędnikami magistratu i starostwa, Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie i Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz strażą miejską - wyjaśnia Rzymek.

    Wszyscy zaangażowali się w pomysł. W mieście powstają tzw. zespoły interwencyjne, w których będzie działać przedstawiciel każdej instytucji. Razem przygotowali już mapę dzielącą Wałbrzych na rejony. Będą interweniować nie tylko w sytuacjach kryzysowych na sygnał od mieszkańców, ale także sami poznawać zagrożenia, rozmawiać z sąsiadami i nauczycielami. A później błyskawicznie reagować.

    Opracowywany jest też program wymiany informacji między instytucjami i baza danych. Na stronie internetowej policji znajdzie się skrzynka, na którą każdy będzie mógł przesyłać anonimowo informacje o tym, że w jakiejś rodzinie źle się dzieje. Zostanie też wydany informator, jak postępować i gdzie się zgłosić, gdy podejrzewamy stosowanie przemocy wobec dzieci.
    Grupy interwencyjne mają zacząć działać jeszcze w tym roku. Będą korzystać m.in. z pomysłów PCPR, które planowało już kiedyś realizację podobnego przedsięwzięcia.
    - Mamy już prawie pełną bazę danych teleadresowych, które teraz się przydadzą. Wierzę, że ten program przyniesie efekty - mówi Iwona Siemińska, dyrektor PCPR W Wałbrzychu.

    Po co ten program?

    Jerzy Rzymek z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu:
    Wałbrzych jest specyficznym miastem z wysokim bezrobociem i zwiększoną skalą patologii. W ostatnich kilku miesiącach odnotowaliśmy wiele zdarzeń, które ujrzały światło dzienne w mediach lokalnych i ogólnokrajowych, a które mówiły o nieszczęściu i tragedii dzieci. Zjawisko się nasila. Zadziwia brak reakcji najbliższego otoczenia na cierpienie maluchów. Jest w naszym społeczeństwie coś w rodzaju akceptacji realizowania władzy rodzicielskiej przez bicie. Kończy się to tragicznie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama