Gazeta Wrocławska » Fakty24 » Wrocławska firma ściga polskich uciekinierów z Irlandii

Wrocławska firma ściga polskich uciekinierów z Irlandii

Data dodania: 2012-02-12 19:53:27 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-12 22:18:08

Gazeta Wrocławska

Marcin Moneta

8KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Wrocławska firma ściga polskich uciekinierów z Irlandii

(© Paweł Relikowski)

Rodacy na Wyspach Brytyjskich okazali się zbyt przebiegli dla tamtejszych instytucji finansowych, dlatego sięgają one po pomoc firmy z Polski, a konkretnie z Wrocławia.

Największe banki z Irlandii podpisały właśnie kontrakt z wrocławską firmą Casus Finanse. Chodzi o odzyskanie pieniędzy od rodaków, którzy przed zadłużeniem uciekli do kraju. Dotyczy to nawet o 60 tys. osób. Zadłużenie, które za sobą pozostawili może wynosić nawet miliard złotych. Ściąganie długów rozpocznie się jeszcze w pierwszej połowie tego roku, a do akcji wkroczą wynajęci detektywi gospodarczy.

- Nie wszyscy Polacy na Wyspach świadomie uciekli przed długiem do kraju.
∨ Czytaj dalej
Są też tacy, którzy nie mają pojęcia, że wyjeżdżając pozostawili dług - tłumaczy Piotr Gałan z Casus Finanse.

- Typowy przykład, to osoba, która przed wyjazdem nie zamknęła konta w banku. Dług zaczął rosnąć od małej kwoty, np. braku opłaty za prowadzenie konta, przez lata kwota rosła i były naliczane odsetki. Znamy przynajmniej kilka takich osób, które w ten prosty sposób mają do spłacenia teraz już długi w tysiącach złotych - podkreśla Gałan.

Większość zadłużonych Polaków jednak świadomie próbowało uciec do kraju, licząc, że długi "nie przyjadą" za nimi. Eksperci podkreślają, że nasi rodacy na wyspach okazali się mistrzami w naciąganiu instytucji finansowych. - Nigdy wcześniej na taką skalę tamtejsze banki nie spotkały się z tak dużą liczbą "przekrętów" - mówi detektyw gospodarczy, Marcin Rudzki. - Dlatego zdecydowały się sięgnąć po pomoc firm z Polski. Nie znają naszej mentalności, nie umiały wyegzekwować pieniędzy.

Typowy przykład "przekrętu" stosowanego na wyspach, to "numer" z czekami. - Polak pracodawca dogadywał się z Polakiem pracownikiem. Jeden wypisywał drugiemu czek. Kiedy pierwszy realizował czek i pobierał pieniądze, drugi w tym samym czasie anulował go w innym oddziale banku, wykorzystywano okres "zapadalności" czeku. Po anulowaniu wystawiający nie tracił pieniędzy z konta, mimo, że wypłata została przecież dokonana. Banki musiały żądać zwrotu kwoty od osoby, która czek realizowała, ale najczęściej taki delikwent był "nieosiągalny", np. wrócił już do kraju - tłumaczy detektyw.

Warto jednak wiedzieć, że przed zagranicznym długiem nie ma ucieczki. Na terenie całej Unii Europejskiej obowiązuje tzw. europejski nakaz zapłaty. Firmy windykacyjne mogą z nakazem zwrócić się bezpośrednio do komornika w Polsce i rozpocząć całą procedurę. Oczywiście takiego dłużnika należy "namierzyć" w kraju i to zadanie stoli przed detektywami gospodarczymi.
Często nie jest to trudne. Detektywom pomagają choćby portale społecznościowe.

- Wielu rodaków się tam pojawia, niektórzy nawet chwalą się zakupami dokonanymi za pieniądze z kredytu zagranicznego - zdradza detektyw Marcin Rudzki.

Polacy za granicą najczęściej zadłużają się poprzez karty kredytowe, częste są też długi wobec firm telekomunikacyjnych.
- Niestety wielu nie wie w jaki sposób korzystać z karty kredytowej. Dla Brytyjczyków karta jest nie tylko "źródłem", z którego czerpią gotówkę, ale też "dowodem" który świadczy o tzw. historii kredytowej. Tam tzw. credit score jest budowany głównie i na podstawie karty kredytowej. Polacy tymczasem z reguły zadłużają się "ile wlezie" a potem powoli spłacają, często robią debety, zapominają o terminowych spłatach. Tak rodzą się długi , które rosną później bardzo szybko - podkreśla Piotr Gałan z Casus Finanse.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Uwaga Prawo kredytowe

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Aloiz (gość), 13.02.12, 04:24:16

Prawo o ściganiu dłużników i prawo do bankructwa (umorzenie długów) jest inne w Irlandii i w Polsce.
Polskie jest najgorsze w Europie.

Dlatego głupich polaków będą ścigać w Polsce a nie w Irlandii.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

polska wiocha za granicą, odcinek pt. rodacy w irlandii

zgłoś 0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gość (gość), 13.02.12, 00:51:01

Napiszcie jeszcze o wałkach, a raczej wałach z wyłudzaniem ubezpieczeń samochodowych, pośród wracających do kraju. To jest tu bardziej popularne niż jakieś tam czeki

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj

bankowcy udaja greka... dali sie nabic w butelke a teraz udaja ze maja czyste rece

zgłoś +1 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

długo_pis (gość), 12.02.12, 23:13:12

proponuje zaczac windykowac grekow... a potem krasnali

odpowiedzi (0)

ocena: 25%

Tak: 1

Nie: 3

skomentuj

mogą im nagwizdać

zgłoś 0 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

toja (gość), 12.02.12, 21:52:23

jak się bank dały na zachodzie tak zrobić to nic dziwnego, że taki kryzys teraz jest. I co ta firemka zrobi tym ludzikom? Niech próbuja... Się przekonają...

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 2

skomentuj

Polak ptrafi

zgłoś +9 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jeremy (gość), 12.02.12, 20:55:41

akurat w takiej "przedsiębiorczości" to nasi rodacy rzeczywiście są mistrzami - jak naciągać i kogo się da.
ale jeśli chodzi np o budowę dróg we własnym kraju - to jest gorzej.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 9

Nie: 0

skomentuj

tekst sponsorowany

zgłoś +7 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

fuj (gość), 12.02.12, 20:12:34

wstyd dla redakcji ze nie oznaczono tego jako tekst sponsorowany przeaz casus finanse

ocena: 70%

Tak: 7

Nie: 3

skomentuj

nie peNkaj

zgłoś +3 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

L4 (gość), 12.02.12, 20:18:55

nie pękaj! I tak cię znajdą i będziesz zwracać bankowi !

odpowiedzi (0)

ocena: 60%

Tak: 3

Nie: 2

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

fuj (gość), 12.02.12, 22:40:33

ja się nie boję bo nie mam żadnych długów
zobowiązania należy regulować więc dobrze że się tak dzieje że wierzyciele upominają się o swoje
ale taki tekst nosi cechy niestety tekstu reklamowego walniętego na "jedynce"

odpowiedzi (0)

ocena: 50%

Tak: 1

Nie: 1

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy zdarzyły ci się problemy podczas wypłaty gotówki z bankomatu?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.