Menu Region

Tragiczny wypadek na autostradzie A4. (ZOBACZ ZDJĘCIA)

Tragiczny wypadek na autostradzie A4. (ZOBACZ ZDJĘCIA)

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Gazeta Wrocławska

JEW

83Komentarze Prześlij Drukuj
W nocy z piątku na sobotę (około północy) doszło do tragicznego wypadku na autostradzie A4 pomiędzy węzłami Kąty Wrocławskie i Kostomłoty, na jezdni prowadzącej z Wrocławia do Legnicy.
Autostrada A4 (Kąty Wrocławskie) - obraz z kamer GDDKiA:

Tekst alternatywny Tekst alternatywny

















W wypadku brało udział pięć tirów i cztery samochody osobowe.
Auta wpadały na siebie, prawdopodobnie z powodu śliskiej nawierzchni i niedostosowania prędkości do tych warunków. Policja wciąż ustala przyczyny tego zdarzenia. Jednak już wiadomo, że śmierć poniosło dwóch kierowców.




Jeden prowadzący samochód ciężarowy i drugi - kierowca auta osobowego. Trzynaście osób z obrażeniami zostało odwiezionych do wrocławskich szpitali.



Droga wciąż jest nieprzejezdna. Usunięto już większość aut, ale przejazd blokują dwie ciężarówki, których usuwanie może potrwać nawet kilka godzin. Objazd prowadzi przez Kąty Wrocławskie, Pełcznicę i Kostomłoty. A to oznacza, że kierowcy muszą opuścić autostradę na węźle "Kąty Wrocławskie" i mogą na nią wrócić dopiero 10 kilometrów dalej, czyli na węźle "Kostomłoty". Ruch w kierunku Wrocławia odbywa się bez większych przeszkód.



Na autostradzie A4 wciąż tworzą się korki. Od strony Wrocławia korek zaczyna się przed węzłem "Kąty Wrocławskie", a od strony Legnicy w miejscu wypadku - czyli pomiędzy Kostomłotami i Kątami Wrocławskimi, gdzie kierowcy zwalniają, by zobaczyć miejsce karambolu. Trzeba bardzo uważać.



Zakorkowane są także same Kąty Wrocławskie z powodu wzmożonego ruchu aut osobowych i ciężarowych, który odbywa się ulicami miasteczka.



Na miejscu wypadku pracuje już ciężki dźwig, którym służby próbują usunąć dwa pozostałe na miejscu zderzenia pojazdy - samochód ciężarowy oraz cysternę. Potrwa to jeszcze co najmniej 2-3 godziny, bo auta są bardzo zniszczone i częściowo tarasują przejazd autostradą, a częściowo leżą w rowie przy drodze. - To nie będzie łatwa operacja - mówią policjanci.



Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że sprawcą wypadku mógł być kierowca cysterny, która wciąż leży w rowie przy autostradzie. Jak wynika z zeznań innych kierowców to właśnie on stracił panowanie nad samochodem i jego auto uderzyło o bariery energochłonne przy prawym pasie. Sunęło w poślizgu przez kilkaset metrów aż w końcu przerwało zabezpieczenia i stoczyło się do rowu. Pozostali kierowcy jadący za cysterną nie byli w stanie na czas wyhamować i wpadali kolejno na siebie. Czy tak rzeczywiście było? To trzeba jeszcze ustalić w osobnym dochodzeniu.



W akcji ratowniczej na autostradzie brało udział aż 14 zastępów straży pożarnej (z Wrocławia i Kątów Wrocławskich) oraz 10 radiowozów i karetki pogotowia.
Reklama
83

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Pustowglowie

+104 / -67

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

krist zary (gość)  •

jechałem w srode godzina okolo 15 a4 na olszyne tiry zapierdalaly jeden drugiego wyprzedzal staralem sie tylko ich wyprzedzic bo dosc ze szybko jezdza to jeszcze niebezpiecznie powinni miec tylko prawy pas i jechac 80km na godzine oni sa chorzy kierowcy tirow drugie czechy

odpowiedzi (0)

skomentuj

Tir

+86 / -66

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

sg (gość)  •

Tiry na tory powinno się zlikwidować tranzyt samochodowy przez nasz kraj

odpowiedzi (0)

skomentuj

malo brakowalo

+81 / -71

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

klol (gość)  •

malo brakowalo, zeby ofiar bylo znacznie wiecej. Akurat wracaliśmy z teatru autobusem szkolnym. (50os chyba) Wypadek byl kilka tirow przed nami.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zawodowi kierowcy

+96 / -71

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Rodzic (gość)  •

Kierowcy zawodowi zawsze się żalą jak to trudno jeździć 40 tonowym zestawem. Ok napewno nie jest to proste. Ale niech odwracają kota ogonem. Przez wioskę w której mieszkam przejeżdżają ciągle Tiry. Ograniczenie jest do 40km/h bo dzieci zmuszone są do dojścia do szkoły wąskim chodnikiem wzdłóż tej drogi.
Nie spotkałem jeszcze TIRA który raczył by jechać z taką prędkością.
A tłumaczenie ich że ile to więcej spali jego TIR gdy będzie musiał zwalniac do 40k/h gówno mnie obchodzi jak mi zabije dziecko. (Ostatnio taki TIR który powiniem jechać 40 a nie jechał rozwilił mur).
Więc mówcie szczerze że chcecie więcej zarobić "na oszczędnosciach" nie przestrzegając przepisów, a nie zwalać na osobówki.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Sprawdzać opony TIRów!

+78 / -64

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Gutek (gość)  •

Każdy TIR powinien mieć opony nadające się do jazdy, a nie łyse- jak w tym przypadku. Jeśli grubość bieżnika jest mniejsza niż 2cm powinni odbierać prawa jazdy, karać wysokimi karami kierowcę (odpowiedzialnego za bezpieczną jazdę) i TIR czeka na zmienę opon (koszt ok. 10tyś.). Większość wypadków jest spowodowanych wadliwymi oponami pojazdów ciężarowych. Wprowadzili opłaty za przejazd, to teraz zamiast zmieniać opony płacą za przejazd. Tutaj regulacji prawnej już nie ma. Sam kiedyś jechałem i o mało we mnie nie wjechał TIR, bo mu opona strzeliła. Tłumaczą się biedą- ale każdy z nich wyciska ponad 10tyś/mc.

odpowiedzi (0)

skomentuj

tory na tiry :)

+77 / -64

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kierowca (gość)  •

gdyby nie ciężarówki to ci najwieksi przeciwnicy po paru dniach zdechli by z głodu ,najwiecej do powiedzenia, jak zwykle maja kierowcy z "wywalczoną" kat B. i to wszystko co na odwrocie prawka widnieje i nawet nie ma sesnu wdawac sie w dyskusje z nimi bo i tak wiedza lepiej co trzeba w transporcie zrobic i nie mowie tu o wszystkich.
druga grupa sa emerytki wypowiadajace sie w tv jak to tiry jezdza i tak mozna wymieniac po kolei znawcow a nikt kierowcy doswiadczonego nie spyta co zrobic by bylo lepiej.
nie ma idealistow .

odpowiedzi (0)

skomentuj

-od kiedy tiry

+125 / -90

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kierowca tak zwanego dużego (gość)  •

.panie szanowny TIR to zrzeszenie a w polsce każdą cięzarówkę nazywa sie tirem jak ktos pisał ciezarówki mają ograniczniki ustawione od 85 do 90 ale 40 tonowy zestaw nawet z małej górki może bujnąc a kolega który non stop widzi ciezarówki które maja 120 na liczniku to ma zepsuty prędkosciomierz ; czarne owce trawiaja się w tirach i osobówkach

odpowiedzi (0)

skomentuj

uspradliwenie

+126 / -94

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kierowca tak zwanego dużego (gość)  •

czemu do osobówek siadacie po całym dniu pracy albo po przepracowanej nocnej zmianie ,czy ktos idzie spac w zakładzie a potem jedzie jak pan grzegorz który uczestniczył w karambolu napewno cały dzien spał a nie scinał drzew a ile osób pracuje do piątku wieczora a potem wraca setki km i walą po barierkach wyprzedzają na chama albo podjzdzaja pod takzwane duze bo im się spieszy nie oskarzajmy się na wzajem jestesmy na siebie skazani

odpowiedzi (0)

skomentuj

Usprawiedliwienie

+82 / -65

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Marasm (gość)  •

A już rozwala mnie "mógł kierowca przysnąć" !! No cudne, cuuuudne usprawiedliwienie. Wali gość 40 tonowym zestawem i "przysypia" . Pewnie na trzeciej tarczy jechał z Kijowa i miał prawo być śpiący, zwłaszcza, że już sporo po dobranocce było.

skomentuj

Usprawiedliwienie

+88 / -73

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kierowca zawodowy (gość)  •

Widzę że mało jeździsz na drodze :) Wiec tak mógł przysnąć. Czemu? Proste i logiczne jest że porą zimową organizm się szybciej męczy niż wiosną i latem. Czemu tak jest ? Jedz sobie 4 godziny i 30 min. na ogrzewaniu kabiny, potem powiedzmy pauza 45 min, zaś jedziesz powiedzmy 2 godziny i praca na mrozie. Organizm się oziębia, zachodzą zmiany w organizmie, zaczyna inaczej pracować nasze ciało, serce czyli pracować szybciej. Koniec rozładunku po 30-40 min. stania na mrozie z cysterny przewożącej sypkie materiały. Kierowca nie może iść sobie do kabiny i siedzieć w ciepłym bo musi pilnować czy ciśnienie jet dobre, czy coś nie zapchało przewodów aby nie wysadziło przewodów itd.. Skończył rozładunek. A nim właśnie to wszystko napisałem o rozładunku itd. to doliczcie czas nim wjechał na zakład z towarem, powiedzmy czas czekania nieprzewidywany 1 godz. i 48 min. gdzie nie może się położyć kierowca spać bo może ominąć go kolejka lub czas awizacji. Ok jest po wszystkim zrobił co miał zrobić. Czeka na wyjazd z zakładu 50-60 min. na papiery itd. powiedzmy. Ok już ma papiery więc jedzie dalej w kierunku zakładu ale zostały mu 2 godziny pracy to przejechał ileś przez te dwie godziny. Ale w tym słońce daje mu po oczach, anemiki na drodze jadące 60-70 km/h poza terenem zabudowanym, czas goni kierowcę i chce przejechać jak najdalej, zaczyna się złościć na anemików, słońce daje po oczach, organizm się męczy przy ogrzewaniu samochodowym, a wcześniej organizm się męczył na mrozie i wcześniej też na klimie samochodowej, itd.. Teraz jak mądry jesteś to według Ciebie ile ten kierowca jest czasu na nogach ? Dodaj jeszcze wstanie kierowcy w domciu, przygotowanie się dojechanie do zakładu, odpalenie auta, sprawdzenie itd. NO POWIEDZ ILE JEST KIEROWCA CZASU NA NOGACH ? Zawodowi wiedzą i policzą szybko że wyszło im 14 godzin i 37-47 minut. Ciekawe czy Ty jesteś tyle czasu na nogach w pracy ? Jako wielki kierowca osobówki jesteś 7 godzin i 30 minut w pracy bo 30 minut masz przerwy. Jedziesz jedynie 20-30 min do zakładu i z zakładu do domciu, gdzie resztę czasu 5-6 godzin wylegujesz się na łóżeczku z piwem w ręku lub dymając kobietę, no powiedzmy zaopiekujesz się dzieckiem 1-2 godziny bo może masz je :) Więc pomyśl nim coś napiszesz chcąc kogoś wyśmiać lub opinię wystawić. Widać że mądry jesteś też tak samo na drodze jak i w wypowiedziach na temat KIEROWCÓW ZAWODOWYCH :)

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kierowcy wszyscy wzięci do kupy.

+129 / -86

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kierowca zawodowy. (gość)  •

Drodzy uczestnicy ruchu pojazdami małymi i dużymi na drogach.
Powiem otwarcie że też jeżdżę długo jako kierowca zawodowy i nim rozpoczynałem prace jako kierowca C+E to miałem takie same zdania co do kierowców ciężarówek jako kierowca osobówki. Ale rozpoczynając pracę jako już zawodowy kierowca zauważyłem właśnie to, czego nie widziałem w osobówce jako zwykły użytkownik dróg, że więcej nie przestrzega zasad przepisów ruchu drogowego właśnie wy kierowcy w osobówkach. Tak moi drodzy właśnie wy jako kierowcy tych małych pojazdów ważących 900 - 2500 kg, nie zważając na ciężar dużego pojazdu, którego masa wynosi NA PUSTO z naczepą 15 000 - 16 500 kg, a z załadunkiem wynosi do 40 000 kg. Po co podaje wagi ciężarówek ? Po to abyście sobie UŚWIADOMILI i WIEDZIELI że taki pojazd to jadący spych na drodze. Gdzie NIE WOLNO przed nim gwałtownie hamować po wyprzedzeniu, co często robicie Z TAKIMI MYŚLAMI: bo co mi tam ciężarówka będzie zawadzać drogę, a zdążę go wyprzedzić przed skrzyżowaniem aby WYHAMOWAĆ i skręcić, a uda się mimo że jest ciągła linia, a co będzie mi się wlec tu przed maską taki kolos, o jest znak TEREN ZABUDOWANY, zahamuje z 100 km/h do 50 km/h, a co tam, on też zdarzy wyhamować ten kolos za mną. Tak właśnie WY KIEROWCY OSOBÓWEK POSTRZEGACIE NAS !!! Jeszcze dodam jedno też ważne. A WYJADĘ ZE SKRZYŻOWANIA PODPORZĄDKOWANEGO I ZDĄŻĘ PRZED CIĘŻARÓWKĄ, A CO MI TAM, NAJWYŻEJ ZWOLNI. Zwolni ale już zaliczając twoje auto, mieląc ciebie pod sobą, spychając do rowu z dużą siłą, jak pstryknięcie pudełka zapałek, jak mocne popchnięcie kolegi stojącego tyłem do CIEBIE i nie spodziewanego się takiego pchnięcia. Tak moi drodzy czytacie to, więc zróbcie taki test i zobaczycie jaka będzie wasza reakcja, poczujecie to uderzenie WLEKĄCEGO SIĘ KOLOSA, KTÓRY ZDĄŻY ZAHAMOWAĆ JEŚLI WY TAK MYŚLICIE. Nie wiecie sami co czynicie i klniecie na forach, wydarzeniach że my kierowcy to i tam to. Przykro mi ale ja stwierdzam fakty po tym co zauważyłem i widzę nadal do czego dochodzi na drogach. Zwłaszcza że jest was coraz więcej młodych, nie świadomych kierowców. Piszecie że zagranicą tak nie jest. A czemu ? Bo jest pełna kultura wobec kierowców osobówek i świadomych co do ciężarówek i odwrotnie. CZYLI COŚ ZA COŚ.
Co do wypadku na A4. Owszem jest wina kolegów, którzy nie zachowali odstępu, mimo że mamy zimę i jest ślisko na drogach. Ale w cysternie przewożącej być może zborze, mąkę lub sypki materiał ( nic z niebezpiecznych materiałów) bo widzę po budowie cysterny, mogło dojść do uszkodzenia układu hamulcowego. Czyli mógł uszkodzić się zawór kół przednich, mógł strzelić wąż i zablokować hamulce, gdzie doszło do poślizgu nie kontrolowanego, mógł kierowca przysnąć. Mogło być wiele wydarzeń, tak jak ma prawo się popsuć coś w osobówce i też coś się stanie nie ciekawego, gdzie nie będziecie mogli tego opanować na drodze.
Kończąc swoją wypowiedz i uświadomienie innym co to jest pojazd ciężarowy, ile waży itd. chcę powiedzieć jedno. MIEJMY SZACUNEK DO SIEBIE WSZYSCY, CZY TO DUŻY CZY MAŁY, ORAZ NIE RÓBCIE TAKICH BŁĘDÓW W OSOBÓWKACH GDZIE WYŻEJ PODAŁEM PRZYKŁADY. SZANUJCIE KIEROWCÓW CIĘŻARÓWEK BO TO DZIĘKI NIM PRACUJECIE W ZAKŁADACH, ROBICIE ZAKUPY W SKLEPACH, ŚPICIE W WYBUDOWANYCH BLOKACH, DOMACH, PIJECIE NAPOJE NISKO I WYSOKO WYSKOKOWE ITD.. WIĘC ZRÓBMY DZIEŃ SZACUNKU WOBEC KIEROWCÓW :)

skomentuj

ajjjj

+83 / -70

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Gosia (gość)  •

Jak czytam te wasze kłótnie to mi się, nóż otwiera w kieszeni. Wypadki są i zawsze będą, i nie ma znaczenia czy na drodze, bo jak widać nawet bez korków i lodu na jezdni zdarzają się w powietrzu...cóż takie życie. Ale takie przepychanki do niczego nie prowadzą!!! nie byliście na miejscu więc nie gdybajcie co i jak, bo to nie podlega waszym oceną. Następnie zdarzają się niestety oszołomy i w dużych i małych przykłady można mnożyć, ale po co??!! nie lepiej się szanować na drodze i ułatwiać sobie życie???!!! Co chodzi o prędkość tirów muszę się zgodzić z kolegą że, warto dodać że dziennie robię około 350-400km, to nie zauważyłam a żeby tiry waliły 120km/h, a tak ja kolega twiedzi okolice 90km/h no chyba że z górki to 100 poleci, także koledzy z "małych" trochę koloryzujecie ;) I naprawdę proponowałabym trochę szacunku i wyrozumiałości dla naszych zawodowych kierowców, bo wierzcie mi że, nie jest to łatwa pracy, jest to pewnego rodzaju sztuka prowadzenie takiego kolosa, bo każdy podmuch wiatru sprawia niebezpieczeństwo co wymaga od kierowcy bezwględnego skupienia...i to czy wyprzedzają inną ciężarówkę która, leci o 5km/h wolniej, pamiętajcie oni też mają dzieci, żony, a ich powrót z pracy jest uzależniony od warunków drogowych, niestety nie mają że, odsiedzą swoje 8 godzin i zwijają się na chatę....Naprawdę teksty pod tytułem zawalidrogi itp. są nie na miejscu. Trochę szacunku i wyrozumiałości na drodze i będzie bezpieczniej jak i milej. Ach dodam dla jasności że nie jestem zawodowym kierowcą ;). Pozdrawiam

odpowiedzi (0)

skomentuj

hamulce sie uszkodzily????

+104 / -100

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

lol (gość)  •

nie badz smieszny zwe moze w ciezarowce strzelil mu wezyk albo jakis zawor i hamulce nie zadzialaly. moze ci sie zepsuc radio w twoim tirze ale nie zawor od hamulcow!!!! puknij sie w glowe w osobowce hamulce nie maja prawa sie zepsuc!!!! i to sie nie zdarza. tak sie dzieje gdy sie robi fikcyjne przeglady i naprawy w stodole. i przestan chrzanic o biednych kierowcach ciezarowek. ostatnio jezdze a4 z opola do wroclawia codziennie wiec widze co oni robia. potrafi jechac kilka tirow pod rzad i kazdy w odleglosci 5metrow od siebie. to samo robia na pozostalych drogach. jak zaczynasz wyprzedzac to sie okazuje ze nie ma miejsca zeby wrocic na lewy pas bo te debile jada jak jakis pociag. wiec sie nie dziw ze nagle ktos ci wskakue w luke przed toba. jak tacy kolesie zmieniaja pas to tylko gwaltownie wyskakuja za tira poprzedzajacego. jak ma taki samochod nie wpasc w poslizg? juz nie wspomne o tym ze jak na drodze trzeba wyprzedzic wolny pojazd np traktor to taki tir nigdy sie nie cacka tylko wali na prawy pas i ma wszystkow d.... przestan sie tu uzlac. kierowcy w polsce to generalnie hamy i tepaki (zarowno w tirach i osobowkach). problem w tym ze do tirow powinni trafiac ci lepsi m.in. po testach psychologicznych. chyba doskonale wiesz ze ty jak i twoi koledzy w wiekszosci macie 'fikicyjne zaswiadczenia' i zadnych powaznych testow sie wam nie robi. wszyscy wiedza w ktorych firmach zdobywa sie takie papierki.

odpowiedzi (0)

skomentuj

predkosc w terenie zabudowanym...

+90 / -54

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

KA (gość)  •

- akurat temu nie powinienes sie dziwic...

odpowiedzi (0)

skomentuj

szanowny kierowco TIRa,

+100 / -71

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

też kierowca (gość)  •

Proszę mi powiedzieć, dlaczego pańscy koledzy, którzy jada z prędkością np. 120 km/h, wyprzedzają inny TIR, który jedzie z prędkością 119,9 km/h, i trwa to 5 minut. Co by mu się stało, gdyby jechał za kolegą nawet 100 km? Czy to nie jest chamstwo pana kolegów? Jako kierowca osobówki chciałbym takiemu powiedzieć, że nie jest kierowcą tylko ch...em.

odpowiedzi (0)

skomentuj

szanowny kierowco OSOBOWKI

+79 / -68

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

easy driver (gość)  •

chlopie czy ty kiedykolwiek widziałeś lub jechałeś za ciezarowka?? od kiedy ciezarowki jada 120 km/h ? na tych forach nudząc sie gadacie takie glupoty ze masakra..
jestescie najwazniejsi na drodze i myslicie ze 40 tonowy zestaw wyhamuje w 10 metrow..jestescie w wielkim bledzie..a co do wyprzedzania 5 km nie zrozumiecie tego jadąc osobowka..naprawde mozna wiele zaoszczedzic w szeczoglnosci paliwa ;) więc skończ pierdolic zrob sobie c+e i zobaczymy czy bedziesz sie tak wymądrzac jak nawet w alejke na parkingu nie bedziesz potrafil wycelowac ;)
pozdrawiam was szofery ;>

odpowiedzi (0)

skomentuj

Przekonałeś mnie

+85 / -57

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

z przymrużeniem oka (gość)  •

Żaden TIR nie przekracza prędkości 80 km/h i nigdy nie wyprzedza kolegi, który już jedzie z maksymalną dozwoloną prędkością dla TIR-a na autostradzie, czyli 80 km/h.

odpowiedzi (0)

skomentuj

sam jesteś ch.

+86 / -67

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kde44 (gość)  •

te tiry jadące 119 km/h i 120 km/h.... normalnie na naszych autostradach co drugi tir 120 jedzie. Przestańcie powtarzać te brednie o 5 minutach albo 20 km wyprzedzania. Po drugie, policzcie sobie, ile w ciągu całego dnia pracy może oznaczać jazda z prędkością o 5 km/h niższą, niż można - to może dla kierowcy oznaczać dotarcie do celu lub nie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

48 km!

+88 / -61

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

greg (gość)  •

"Po drugie, policzcie sobie, ile w ciągu całego dnia pracy może oznaczać jazda z prędkością o 5 km/h niższą, niż można"

Szanowny kde44,

Jeżeli przyjmiemy, że kierowca TIRa będzie za kółkiem 24 godziny (czego wg przepisów robić nie może), to odpowiadając na Twoje pytanie, odpowiadam - 48 km!

odpowiedzi (0)

skomentuj

kup sobie kalkulator

+82 / -58

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kde44 (gość)  •

bez żadnych dodatkowych warunków, przyjmując 5km/h jako średnią różnicę, wychodzi 50 km na 10 godzin. Szczerze gratuluję CHumanistycznego umysłu.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Jazda z prędkością 5 km/h niższą nie oznacza niedotarcia do celu,

+84 / -59

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kierowca osobówki (gość)  •

ale dotarcie późniejsze. Wolałbym, abyś dotarł do celu o godzinę później, niż gdybyś miał narażać innych na niebezpieczeństwo utraty panowania nad pojażdem innych w wyniku gwałtownago hamowania, bo lewy pas, który pwinien służyć do wyprzedzania, jest zajęty przez zawalidrogę TIRa.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wyprzedzanie ma sens

+88 / -55

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kierowca zawodowy (gość)  •

Po pierwsze: jadąc o 5km/h szybciej kierowca może zaoszczędzić dziennie 50km co daje w przeciągu tygodnia 350km co jest równe teoretycznie 4h jazdy z prędkością około 90km/h.

Po drugie: Proszę sobie wyobrazić, że załadowana ciężarówka (załóżmy 25 ton) jedzie z prędkością 89km/h a za nią jedzie załadowana 10 ton z prędkością 90km/h. Na płaskim jest jeszcze w porządku, a co z podjazdem pod górkę? Ta cięższa zapewne zasłabnie i zwolni do bardzo małej prędkości, nawet do 40km/h i nie mówię tu o starych samochodach. Wiec zakładając, że ten szybszy wyprzedzi tego wolniejszego przed górką oszczędzi mnóstwo paliwa i mnóstwo czasu.

Naprawdę rozumiem irytację pewnych osób, aczkolwiek proszę mieć wyrozumiałość ponieważ to jest nasza praca, a ktoś tę czarną robotę musi odwalać. I wcale nie neguję faktu, że wśród naszej grupy znajdzie się banda bezmózgów jadących ponad 18 godzin na 3 kartach, ale takie czarne owce znajdują się w każdej grupie zawodej. Jeśli chcemy aby było lepiej szanujmy siebie nawzajem. Pozdrawiam!

odpowiedzi (0)

skomentuj

nie zrozumiałeś

+82 / -59

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kde44 (gość)  •

jeśli jeden tir jedzie bezpiecznie 85 a drugi 90, to dla tego drugiego potrzeba wyprzedzenia jest chyba naturalna? lewy pas służy do wyprzedzania, więc na niego zjeżdża. a jak jakiś pieprznięty debil wali 180 i ma przysłowiowy refleks szachisty, to nie ma się co dziwić, że musi ostro hamować.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Przeciwnie, zrozumiałem Cię.

+85 / -88

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kierowca samochodu osobowego (gość)  •

Jeżeli jeden TIR jedzie 120 km/h, to dlaczego drugi TIR przystępuje do manewru wyprzedzania? Ten pierwszy już przekroczył maksymalną dopuszczalną dla niego prędkość. Lewym pasem moę jeczać 140 km/h. Dlaczego mam się wlec za jakimś TIRem, któremu przyszła ochota wyprzedzić inny TIR?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zastanów się co piszesz

+93 / -77

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kierowca zawodowy (gość)  •

TIRy mają ograniczniki na 90km/h to jest po pierwsze, a po drugie ograniczenie na tym odcinku jest do 110km/h. Rozumując po Twojemu jeśli jadę samochodem osobowy 110km/h i wyprzedzam inny jadący 100km/h to nie mam prawa bo chcesz sobie jechać 140km/h i nie masz ochoty się wlec? To jest własnie egoizm na naszych drogach i dlatego jest jak jest.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Panie kierowco zawodowy,

+87 / -48

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kierowca osobówki (gość)  •

Często korzystam z autostrady i chcę Panu powiedzieć, że TIR jadący 90 km/h to czysta fikcja. Jego najczęstsza prędkość to 120 km/h. W pełni bym się z tym pogodził, gdyby nie tak częste przypadki wyprzedzania TIRa przez TIR. Przy takich prędkościach nie ma to większego sensu. Że jest groźnie w zimie, nie muszę chyba przekonywać kierowcę zawodowego. Pozdrawiam.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Bredzisz

+86 / -62

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Megane (gość)  •

Bzdury waść p*erdolisz i tyle. TIR-y jadą 90 i to widzi każdy kto potrafi obsługiwać prędkościomierz.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Waszmość w bajki wierzysz.

+75 / -60

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

realista (gość)  •

TIR jedzie 90 km/h pod Górę Św. Anny. Poza tym 120 nie schodzi mu z licznika. Chyba Ty jeden, który masz jeszcze zielony liść na przedniej szybie, jedziesz 70 km na godz. Ale jak nabierzesz doświadczenia, to i Ty będziesz pruł, ile fabryka dała.

odpowiedzi (0)

skomentuj

nasrane macie w głowach z tą prędkością 120km/h

+111 / -74

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wojtek (gość)  •

ale ty masz nasrane w tej głowie 120km/h w ciężarowce jeżdżę ciężarówką od 10 lat i jeden jedyny raz widziałem jak ciężarówka mnie wyprzedzała ok 120 a cala reszta jeździ ok.89-92 t

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wojtuś,

+91 / -66

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

beata (gość)  •

Trzymaj poziom dyskusji. Zamiast "nasrane macie w głowach" napisz coś o niemądrych argumentach, głupstwach, itp. Wtedy można by z Tobą podyskutować. A tak to nie ma to wiekszego sensu.

odpowiedzi (0)

skomentuj

brednie

+81 / -63

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

KW (gość)  •

Widzę, że na kursie na prawko powinni zacząć uczyć niektórych odczytywać prędkościomierz.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Co z tego, że nauczą czytać,

+87 / -62

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kierowca zawodowy (gość)  •

jak każdy lekceważy ograniczenia dla swojego rodzaju pojazdu. 120 km/h dla TIRa to norma na autostadzie. Jeżeli sądzisz inaczej, to znaczy, że jeździsz tylko po swojej wiosce i świata nie widziałeś.

odpowiedzi (0)

skomentuj

wyobraźnia

+81 / -67

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Marasm. (gość)  •

To przede wszystkim Ty kierowco zawodowy powinieneś sobie zdawać sprawę, że masz 40 ton na garbie, a nie zapieprzać bez względu na warunki 120, bo tyle wolno!! Wymagasz od innych użytkowników dróg aby obchodzili się się z Tobą i Twoją wspaniałą maszyną jak z gównem, czyli omijali z daleka, a pomijasz to ile i jak jeżdżą tacy jak Ty, choć Ty mam nadzieję nie. "0" odstępu, wyprzedzanie się wzajemne przez 3 km (wyścigi traktorów), że nie wspomnę o odzywkach przez CB radio. Jak mam mieć szacunek dla gości lekceważących nagminnie nas jeżdżących tylko 2-tonowymi zabawkami. Większość z Was kierowców zawodowych lekceważy przepisy i innych użytkowników dróg. Taka jest prawda. Nie dalej jak przedwczoraj podobny do tego ŚP oszołoma zawodowiec w podobny sposób pokazał jak się jeździ na tej samej A-4 i też skończył na poboczu, na szczęście nikt nie zginął. O lewych tachometrach nie wspomnę. Trochę pokory, jak nie za siebie to za kolegów zawodowców.

odpowiedzi (0)

skomentuj

hghdfhft

+89 / -80

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gdfgdf (gość)  •

A gdzie komu wolno 120 cieżarówka zapieprzać, co?! Ograniczenie jest do 90 i więcej auto nie pojedzie, chyba że jest kręcone. Ale wtedy spisz numery i dzwoń do ITD od razu.

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 3 »
Reklama
Reklama