Nowa premiera w Operze Wrocławskiej (GALERIA)

    Nowa premiera w Operze Wrocławskiej (GALERIA)

    Katarzyna Kaczorowska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Nowa premiera w Operze Wrocławskiej (GALERIA)
    1/11
    przejdź do galerii

    ©Paweł Relikowski

    To właściwie błaha historia. Ot, pewna wdowa ma córkę, którą chce wydać za syna zamożnego jegomościa. Córka jednak zakochana jest w kimś zupełnie innym i o porywach jej serca nie decyduje grubość portfela kandydata do ręki. W dodatku, mimo starań matki, czy też raczej z jej nieświadomą pomocą, uda się jej wywinąć z niechcianego mariażu. Wszystko kończy się szczęśliwie, nikt nie umiera, nikt nikogo nie zabija i nie cierpi. A wszystko to w scenerii bliżej nieokreślonej wsi, pośród domyślnych łanów zbóż, krów, w czasie i po żniwach.
    Zdjęcia z próby spektaklu

    Z tej niby-błahej historyjki Giorgio Madia, niegdysiejszy solista baletu Maurice'a Bejarta, wyczarował cacko pełne świeżości, młodzieńczego wdzięku, radości i dowcipnej pikanterii. Pod ręką Madii balet Opery Wrocławskiej dał z siebie wszystko.

    Paulina Woś jako tytułowa córka źle strzeżona jest i liryczna, i zabawna, i urocza. Z Łukaszem Ożgą w roli jej ukochanego Colasa tworzą świetny duet, w którym umiejętności taneczne idą ręka w rękę (i noga w nogę ) z aktorskimi.

    Rewelacyjny jest również Anatoliy Ivanov w roli niekochanego Alaina - postać rodem z burleski, przypominająca śmiertelnie poważnego Bustera Keatona czy niezdarnego Charliego Chaplina. Już choćby tylko dla niego warto zobaczyć ten spektakl.

    Opera Wrocławska, "Córka źle strzeżona", Ferdinand Herold, premiera 4 i 5 lutego.

    Madia, który podkreślał przed premierą, że jego "Córka źle strzeżona" będzie inscenizacją czystą, odwołującą się do korzeni baletu, jego historii, pokazał we Wrocławiu, że bliski jest mu też teatr i zabawa konwencją. Bo taką zabawą jest nie tylko burleskowy rys postaci Alaina, ale też budząca salwy śmiechu rubaszna wdowa Simone, czyli Dariusz Raczycki z przyczepionym monstrualnym biustem, atrybutem kobiecości tyleż kuszącym, co przerażającym. Raczycki w duecie z równie komicznym Piotrem Oleksiakiem (Thomas, ojciec Alaina) zapewniają widzom sporą dawkę śmiechu, jak przystało na prawdziwą komedię, a kto nie lubi się śmiać, zwłaszcza gdy za oknem temperatura jak w zamrażarce?

    "Córkę źle strzeżoną" warto też zobaczyć nie tylko dla dobrej zabawy czy umiejętności bale-tu. Urzeka scenografia - minimalistyczna i w formie, i w kolorze, a przecież przebogata dzięki świetnej pracy reżysera świateł (wielkie brawa dla Łukasza Różewicza, nie wiedziałam, że szary ma w sobie wszystkie kolory tęczy). Kostiumy Małgorzaty Słoniowskiej miały w zamyśle Madii być dowodem na spotkanie - jak mówił - polskiego chłopa z Giorgiem Armanim. I rzeczywiście spotkali się. We Wrocławiu, w minioną sobotę i niedzielę. I nie da się ukryć, że spotkanie to obie strony powinny uznać za wyjątkowo udane. Tym bardziej że wiele wskazuje na to, że "Córka źle strzeżona" to nieostatnia realizacja Madii w Operze Wrocławskiej. Włoski tancerz i choreograf najprawdopodobniej wystawi u nas "Coppelię" - równie słynne dzieło baletowe.

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      balet

      aaga (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      ale zabrali kolorowe dekoracje i kostiumy , no i nie tańczą na puentach.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ivanov świetny

      Dudkiewicz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 144 / 120

      Byłem, widziałem. Faktycznie Anatoliy Ivanov rewelacyjny. Gdzie oni go tak długo ukrywali?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      opera

      mk (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 150 / 131

      polecam opere .kocham muzyke taniec spiew,dlaczego nie ma scenografii.tylko na mega widowiskach jest na czym oko zawiesic.nie tylko muzyka jest wazna w operze ,bo plyta was zastapi a tego by nie...rozwiń całość

      polecam opere .kocham muzyke taniec spiew,dlaczego nie ma scenografii.tylko na mega widowiskach jest na czym oko zawiesic.nie tylko muzyka jest wazna w operze ,bo plyta was zastapi a tego by nie chciala.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      :D

      maro (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 150 / 124

      szedłem ciągnięty przez żonę z dużą rezerwą...bawiłem się znakomicie. mimo powszechnych stereotypów zabawa przednia...zarówno pod względem artystycznym jak i humorystycznym

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      :)

      Aga (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 157 / 126

      Bylam wczoraj i polecam kazdemu :) fajne, lekkie i przyjemne :) mozna sie posmiac. matka jest wybitna jak widac po zdjeciach :D

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama