Gazeta Wrocławska » Opinie » Ranne rozmowy rodaków pod blokiem

Ranne rozmowy rodaków pod blokiem

Data dodania: 2012-02-03 21:03:11 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-03 21:09:47

Gazeta Wrocławska

Aleksander Malak

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Ranne rozmowy rodaków pod blokiem

(© Janusz Wójtowicz)

Można pisać o pierwszej w historii sprzedaży rosyjskich strzelb samopowtarzalnych (wzorowanych na kałachu) amerykańskiej policji, można zająć się ACTA-mi, zwłaszcza w kontekście badań uczonych z Uniwersytetu Warszawskiego, którzy twierdzą, że "protestujący wobec ACTA to w większości mężczyźni i osoby poniżej 24. roku życia, które często sprzeciwiają się wyobrażonym przez siebie zagrożeniom, a nie konkretnym zapisom", można delektować się zamawianą przez internet (a jakże) "spersonalizowaną" (cokolwiek to znaczy) szwajcarską czekoladą, można w końcu (bo zdanie pierwsze robi się koszmarnie długie i niestrawne) wspomnieć o dwóch wałbrzyszanach, którzy ukradli zepsuty samochód, żeby go naprawić, trochę pojeździć i… oddać właścicielowi.

Można, ale mróz jest taki, że czcionki na klawiaturze komputera odmawiają posłuszeństwa niczym zmarznięte akumulatory w naszych autach stojących smutnym rzędem pod blokiem. Ponieważ bezradność (wobec mrozu) naszych akumulatorów wyzwala niespotykane raczej na co dzień bezinteresowne odruchy życzliwości i ciepła praktycznie wszystkich mieszkańców bloku mijających się dotąd w windzie ze zdawkowym "dzień dobry", trzeba zająć się właśnie owymi odruchami.
∨ Czytaj dalej


- Ależ sąsiedzie, nie ma sprawy, już nosem mojego opla podjeżdżam pod nos pańskiej skody i jak najchętniej użyczam prądu, albowiem właśnie wczoraj byłem zmuszony kupić nowy akumulator, jako że…

Jako że powszechnie wiadomo, z jakich przyczyn sąsiad musiał kupić nowy akumulator, przytaczanie dalszego ciągu rozmowy jest zbyteczne.

- Jednakże, sąsiedzie, kompletnie nie mam pojęcia, który plus do którego plusa należy podłączyć, podobno też minus należy na masę, jeżeli wie pan, gdzie to jest.

Ponieważ nic tak nie przyciąga uwagi, jak stojące nosami do siebie samochody i dwóch dżentelmenów z niemałym trudem rozstrzygających dylemat plus czy masa, wkrótce wokół nich tworzy się wianuszek życzliwych właścicieli aut, którzy problemy z podłączaniem akumulatorów do siebie mają w małym palcu. Po chwili miły uchu dźwięk pracującego (po oczekiwanym zresztą odkaszlnięciu) silnika rozbrzmiewa po podwórku, a sąsiedzi zgrabnie przechodzą do wymiany poglądów i akumulatorowych rad.

- Bo ja to, jak tylko zaczęły się mrozy, zabrałem akumulator do mieszkania, a sam przesiadłem się na tramwaj.
- Ja też wyjmuję, ale tylko na noc, do ciepełka. Rano od pierwszego razu odpala.
- Ja tylko odpinam klemy, żeby nawet z zegara nie ciągnął prądu, nie mówiąc o centralnym zamku.
- Ja odpiąć nie mogę, bo renówka jest na pilota i mogliby się znaleźć jacyś młodzieńcy z Wałbrzycha.
Więc tylko wieczorem robię kilka rundek po okolicy, żeby samochodzik poszedł spać ciepły.

I tak sobie gaworzymy, że właściwie jest nie najgorzej, bo przecież chociaż mroźno, to jednak bez śniegu. A co by było, gdyby…?

Niestety są i malkontenci na naszym podwórku.
- Nie martwcie się, zapowiadają, że w drugiej połowie lutego do mrozów dojdą śniegi i wtedy dopiero…
Na szczęście malkontenci są w zdecydowanej mniejszości. Dzięki większości, odpalimy nawet wtedy, kiedy zawieje i zamiecie.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Można pisać

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jacenty (gość), 04.02.12, 21:26:37

Przeczytałem o odruchach w kierunku zabawek mobilnych. Mężczyźniana Autkopomoc- wiecznie żywa.
Jeżeli "można pisać", to ja poproszę o napisanie o Lądzie.
Będąc smykiem szkolnym miałem już pojęcie (szkoła, media, itp.), że Afryka to Czarny Ląd. Teraz czas już bym wiedział: czy Azja to - Żółty Ląd, Europa to - Biały Ląd, a co z Australią, Amerykami, a jak zwać ludzi z tych Lądów. Tzw. komentatorzy sportu też skorzystają. Wzbogacą słownictwo. Używają słowa - czarnoskóry(-a). Żółtoskóry, białoskóry, miedzianoskóry to im z gęby, i z pod pióra nie wyskoczy.
Jestem przekonany, że pan akuratnie napisze - co, jak, i z czym to jeść.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy wybierasz się na pierwsze zakupy do Sky Tower?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.