Gazeta Wrocławska » Region » Legnicki policjant "pocieszał" żonę skazanego

Legnicki policjant "pocieszał" żonę skazanego

Data dodania: 2012-02-03 11:26:26 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-03 11:43:47

Gazeta Wrocławska

Agata Grzelińska

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Młoda kobieta czuła się samotna, gdy jej partner trafił za kratki. Pocieszenie przyniósł... policjant. Teraz oskarża go o wykorzystanie seksualne.

W poważne kłopoty wpędziły jednego z legnickich dzielnicowych źle ulokowane uczucia. Ta historia przypomina sceny z popularnych seriali o policjantach. Nasz zakochał się w kobiecie, której życiowy partner miał konflikt z prawem. Gdy trafił za kratki, ona została sama z dziećmi. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, kobieta znalazła pocieszenie w ramionach policjanta, który pracował jako dzielnicowy w jej okolicy.
∨ Czytaj dalej


Wspierał legniczankę nie tylko czułym gestem i dobrym słowem, ale także pomagał jej finansowo. Ona odwdzięczyła się w sposób zaskakujący dla zakochanego. Kilka dni temu poszła do prokuratury i złożyła zawiadomienie, że dzielnicowy wykorzystał ją seksualnie. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, policjant zmusił ją rzekomo do seksu oralnego. Czy to prawda? - Dla dobra postępowania nie mogę ujawnić żadnych szczegółów - mówi Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

- Do zdarzenia miało dojść 17 stycznia. Śledztwo zostało wszczęte dwa dni później, a 20 stycznia prokurator przedstawił funkcjonariuszowi zarzut wykorzystania stosunku zależności i doprowadzenie mieszkanki Legnicy do wykonania tzw. innej czynności seksualnej - potwierdza Liliana Łukasiewicz.

Sławomir Masojć, rzecznik legnickiej policji, nie chce rozmawiać o dzielnicowym. Z naszych ustaleń wynika, że kobieta pożałowała swego czynu. Nazajutrz wróciła do prokuratury i chciała wycofać zeznania, ale to okazało się niemożliwe - śledcza machina już ruszyła.

Skąd się wzięła jej rozterka? To pachnie melodramatem. Partner kobiety wyszedł z więzienia i wtedy wybrała się ona do prokuratury. Prawdopodobnie nazajutrz dotarło do niej, że pogrążyła mężczyznę, który ją pokochał.

Rozmawialiśmy z legnickim adwokatem, który jest obrońcą dzielnicowego. - Moim zdaniem zarzuty są wydumane i mam nadzieję, że postępowanie to wykaże - ucina rozmowę mecenas Przemysław Kulczycki.

Legniczanie bliżej znający policyjne środowisko mówią, że tutejsi stróże prawa ulegają dziwnej modzie - lubią pocieszać kobiety, których partnerzy trafiają za kraty. Niejeden związek został przez to nadszarpnięty lub zniszczony.

Tego typu historie nie należą do rzadkości. W konflikt z prawem popadł m.in. 39-letni funkcjonariusz Komisariatu Policji w Bielawie, który w sierpniu ubiegłego roku usłyszał zarzut rozboju. Napadł na piękną, młodą i zmieniającą mężczyzn jak rękawiczki mieszkankę Dzierżoniowa.

Poznał ją kilka tygodni wcześniej w pracy. Prowadził postępowanie przeciwko sutenerowi, który wykorzystywał ją i brutalnie traktował. Policjant zaproponował spotkanie, potem drugie i kolejne. Chciał, by z nim zamieszkała, obdarowywał prezentami. Gdy po kilku dniach kobieta spakowała swoje rzeczy i przeniosła się do kolejnego "narzeczonego", rozgoryczony mundurowy najpierw prosił, by wróciła, a potem zażądał, by oddała mu prezenty.

Kobieta nie chciała z nim rozmawiać, dlatego któregoś dnia zaczaił się pod jej blokiem. Kiedy wyszła, napadł na nią. Szarpał się z nią, krzyczał, w końcu wyrwał torebkę i zabrał dwa telefony komórkowe, a z nóg ściągnął jej buty, które wcześniej podarował. Poobijana kobieta zgłosiła sprawę na komisariat. Podczas śledztwa odkupił jej telefon, dał kwiaty i przeprosił. A ona zapewniła prokuratora, że już nie czuje żalu do mężczyzny.

Na ile policjant musi brać pod uwagę, z kim wchodzi w bliższe relacje? Kodeks etyki zawodowej tego nie reguluje. - Nie można ingerować w życie prywatne funkcjonariuszy, ale też oni nie mogą narażać na szwank dobrego imienia policji - mówi Paweł Petrykowski, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. - Sami muszą czuć, czy dana znajomość nie koliduje z ich pracą.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

niewinny bielawski pies

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Skrzywdzony (gość), 11.02.12, 18:41:26





















































Każdy zasiadłby na ławie oskarżonych za kradzież butów telefonów oraz grożby scigane z urzędu.Każdy tylko nie przestępcy w mundurach policyjnych.Jaka łaskawa jest Temida dla bandytów z policji.












odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy wybierasz się na pierwsze zakupy do Sky Tower?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.