Koszykarki CCC Polkowice przegrały z rosyjskim zespołem Nadieżda Orenburg 58:71 (5:23, 17:14, 23:13, 13:21) w meczu grupy B Euroligi. Polkowiczanki mają w dorobku pięć zwycięstw i siedem porażek, ale już wcześniej zapewniły sobie awans do kolejnej rundy.
CCC Polkowice - Nadieżda Orenburg 58:71 (5:23, 17:14, 23:13, 13:21).
CCC Polkowice: Megan Frazee 13, Evanthia Maltsi 13, Iva Perovanovic 10, Sharnee Zoll 9, Walerija Musina 7, Joanna Walich 4, Agnieszka Majewska 2.
Nadieżda Orenburg: Kathryn Douglas 20, Oksana Zalazjużnaja 16, Anastasija Weramejenka 9, Rebekkah Brunson 8, Elena Daniloczkina 6, Olga Owczarenko 5, Natalia Zhedik 4, Elena Bersenwa 3, Jekaterina Ruzanowa 0.
Pierwsza kwarta spotkania należała do Rosjanek, które świetnie broniły, a po trafieniach Olgi Owczarenko i Kathryn Douglas już po sześciu minutach prowadziły 11:1.
Gospodynie miały ogromne problemy z wykończeniem akcji, które najczęściej kończyły się niecelnymi podaniami. Nawet czas wzięty przez trenera Arkadiusza Rusina nie uspokoił gry wicemistrzyń Polski, które grały bardzo nerwowo i pudłowały nawet w dogodnych sytuacjach. Po 10 minutach Nadieżda wygrywała już 23:5.
W drugiej części spotkania koszykarki z Orenburga utrzymywały bezpieczną, kilkunastopunktową przewagę. W walce pod koszami niepodzielnie panowała Anastasija Weramejenka (w całym spotkaniu zdobyła 9 punktów i miała zbiórek 15 zbiórek). Po sześciu minutach przewaga Rosjanek wzrosła do 20. punktów (35:15). Polkowiczanki dopiero w końcówce zdołały nieco uporządkować grę, ale i tak po 20. minutach przegrywały 22:37.
Po przerwie koszykarki CCC wreszcie poprawiły obronę i rzuciły się do odrabiania strat. Po trafieniach z dystansu Walerii Musiny i Evanthii Maltsi przewaga Rosjanek stopniała do czterech punktów (45:41). Tym razem to podopieczne Aleksandra Kowalewa miały kłopoty w rozegraniu piłki i nie potrafiły zakończyć swoich akcji celnymi rzutami, ale mimo to udało im się utrzymać niewielkie prowadzenie (50:45).
W ostatniej kwarcie gra gospodyń ponownie stała się nerwowa, a przez to niedokładna. Rywalki wykorzystały proste błędy wicemistrzyń Polski w ataku i na pięć minut przed końcem spotkania ich przewaga wzrosła do 9 punktów (61:52). W końcówce polkowiczankom zabrakło już sił, a Rosjanki kontrolowały już przebieg meczu i ostatecznie wygrały 71:58. Oba zespoły już wcześniej zapewniły sobie awans do kolejnej rundy rozgrywek. (PAP)
mic/ af/