Data dodania: 2012-01-31 10:29:54 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-03 10:10:50
Tragiczny wypadek w Legnicy. Podczas szkolenia celników na strzelnicy instruktor postrzelił śmiertelnie w głowę 39-letniego kursanta.
emerytowany pułkownik (gość), 01.02.12, 10:45:41
35 lat byłem oficerem w Wojsku Polskim, więc wiem co mówię. Podstawowy błąd tu popełniono - wręcz durnotę! Najpierw wyjmuje się magazynek, potem przeładowuje broń, następnie oddaje strzał na sucho w bezpieczną stronę i dopiero potem można bronią manipulować.
Przypuszczam, że przed wyjęciem magazynka ten "instruktor" strzelał i zapomniał, że pistolet po każdym strzale automatycznie pobiera kolejny nabój do komory. Po wyjęciu magazynka w komorze pozostał pobrany wcześniej nabój. Gdyby ten głupek (bo tak go trzeba nazwać) oddał wcześniej strzał kontrolny w stronę tarczy, to by się nic nie stało.
Tak: 8
Nie: 0
http://sentinel73.blogspot.com (gość), 01.02.12, 10:11:46
Na podstawie podanych informacji trudno stwierdzić fakty.
Faktami jest to, iż szkolenie odbywać powinno się po szczegółowym przeglądzie broni przez osobę kierującą szkoleniem (instruktora) w miejscu do tego wyznaczonym. Broń powinna zostać rozładowana, sprawdzona.
Tylko w ten sposób zabezpieczona broń powinna być używana do demonstracji technik posługiwania się nią.
Naruszeniem podstawowych obowiązków użytkownika broni jest fakt, iż instruktor kazał wypiąć z broni magazynki nie sprawdzając samej broni pod kątem ewentualnego naboju znajdującego się w komorze nabojowej którejkolwiek broni znajdującej się w rękach szkolących i szkolonych. Sam także tego nie uczynił w stosunku do posiadanej jednostki broni. I on i inni uczestnicy szkolenia powinni byli zwrócić uwagę na brak dokonania bezpiecznego sprawdzenia broni w odpowiednim do tego miejscu. Zagrał brak obycia z bronią, rutyna, lekceważenie procedur i zasad bezpieczeństwa.
Każdą broń należy traktować jak załadowaną, szczególnie zaś tą której w ręku nie mamy.
Każdy użytkownik broni (w tym przypadku i instruktor i szkoleni funkcjonariusze takimi użytkownikami są) ma obowiązek dbać o bezpieczeństwo i zwracać uwagę w sposób stanowczy osobie nie przestrzegającej podstawowych zasad bezpieczeństwa w posługiwaniu się bronią palną.
Dołóżmy do tego to, że zbliżał się z bronią w kierunku słuchaczy, kierował broń w stronę ludzi, gdzie czynić tego nie wolno nawet jak broń jest sprawdzona, trzymał zapewne palec na języku spustowym, i tragedia gotowa.
Stawiam tezę, iż takie sytuacje jak opisana wynikają w służbach mundurowych, nie tylko w Służbie Celnej ale we wszystkich formacjach z tego, iż instruktorami są funkcjonariusze, żołnierze do tego wyznaczeni przez przełożonych, najczęściej posiadaja tylko uprawnienia resortowe.
Nie mają do dyspozycji w większości własnej broni (bo WPA nie wydaje pozwoleń na taką broń w większości przypadków czynnym funkcjonariuszom a ŻW żołnierzom), strzelaja tak jak w większości służb się to odbywa raz na pół roku, raz na rok po 5 - 10 sztuk amunicji. Broń zazwyczaj noszą a szkolenia strzeleckie na odpowiednim poziomie to tylko co niektórzy sobie prywatnie fundują, pasjonaci za własne pieniądze. Wielokrotnie byłem świadkiem kiedy policjanci na strzelncy komercyjnej za własne pieniądze szkolili się w strzelaniu z Glocka czy P99. Na pytanie czemy to robią odpowiadali, że licząc na słuzbę nawet by nie wiedzieli jak pachni broń po strzelani ani jakie odgłosy wydaje w trakcie.
Tutaj instruktorem był zapewne właśnie taki funkcjonariusz wyznaczony do tej pełnienia tej roli. Pojęcia jak można przeczytać, wywnioskować nie miał nie tylko o tym co robi, ale jak to robi i jak powinno to wygladać.
Totalna tragedia, totalna amatorka, totalna rutyna, totalne lekceważenie zasad bezpieczeństwa i procedur obsługi broni. Zmarnował sobie życie, a przy okazji jeszcze kilku innym osobom.
Znam wielu świetnych ludzi, strzelców, cywili, którzy potrafią się lepiej obchodzić z bronią od niejednego funkcjonariusza nawet AT, podchodzą do tego bardzo serio a broń i strzelectwo to ich hobby i nie stanowi narzędzia ich pracy zarobkowej.
To tak jakby dać pilotowi pilotować Airbusa 380 z uprawnieniami na awionetkę. Coś tam będzie wiedział ale ogólnie latac tym nie będzie potrafił.
Dali chłopakom broń, tylko obsługiwać jej ich nie nauczyli jak się należy. Każdy ma to tam w tych wszystkich służbach w głębokim poważaniu.
Z kilkoma znanymi mi wyjątkami. Smutne ale i prawdziwe - obraz polskich służb mundurowych i państwa Polskiego.
Tak: 3
Nie: 1
instruktor (gość), 01.02.12, 12:38:45
instruktorzy w Służbie Celnej posiadają uprawnienia Państwowe i resortowe do prowadzenia szkoleń strzeleckich. Natomiast broń można kierować w stronę drugiej osoby podczas treningów bez strzałowych. Z tym, że przed tym treningiem broni powinna być rozładowana i przejrzana przez prowadzącego trening na początku zajęć i oddanie strzału kontrolnego w bezpiecznym kierunku a następnie przepadają ją sobie nawzajem ćwiczące osoby.
odpowiedzi (0)
Tak: 0
Nie: 2
http://sentinel73.blogspot.com/ (gość), 01.02.12, 17:21:53
Zgoda kolego instruktorze - tylko, że to nie był trening bezstrzałowy a strzelanie na strzelnicy. Do treningów bezstrzałowych używa się zbijaków oraz robi się to w wyznaczonych do tego miejscach takich jak sala szkoleniowa bądź "Safety Area" a nie na osi strzeleckiej. Zgodzisz się ze mną???
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
iii (gość), 23.02.12, 22:17:51
tak zgadzam się.ja tylko udzieliłem odp. bo ktoś napisał, że nie można kierować broni w stronę innych uczestników szkolenia. To na co się stało w Legnicy to nie był ani trening bezstrzałowy ani też strzelanie na strzelnicy to były zajęcia z techniki i taktyki interwencji iwogóle nie mogę pojąć skąd tam ostra amunicja.
odpowiedzi (0)
skomentujGORZEJ NIŻ ZA KOMUNY (gość), 31.01.12, 15:18:23
Dziwię się, że kolejne solidarnościowe rządy katolickiej Polski dozbrajały poszczególne służby. Szło na to mnóstwo pieniędzy. Pytam po co? Czy służby w innych biednych krajach również uzbrajane są po zęby? Po co straży granicznej granaty bojowe i kamizelki i kaski z kewlaru za 100 milionów dolarów?
Tak: 2
Nie: 6
rOBI (gość), 31.01.12, 17:22:35
Po co im to wszystko??? dla własnej ochrony kolego dla własnej ochrony bo to, że na zachodniej i południowej granicy jest spokojnie nie oznacza to, że na wschodzie jest kolorowo. Więc jak będziesz miał już jakieś blade pojęcie o SG to wtedy się wypowiadaj.
odpowiedzi (0)
Tak: 4
Nie: 1
działacz (gość), 31.01.12, 15:31:00
A kto powiedział, ze jak nie będzie komuny to będzie lepiej?
To jest właśnie największe oszustwo w okresie schyłku komuny... co po niektórzy przekonywali że jak komuna upadnie to będzie lepiej... no fakt im akurat jest lepiej - reszta klepie biedę...
haha...haha...haha...haha...
ci co w 1980 "naczynali Solidarność" już są na emeryturach lub na cmentarzach... a ich dzieci garują...
chcieliście mieć wolne soboty? zajebiście... wasze dzieci maja teraz robocze niedziele w marketach...
A poza tym celnicy są po to aby ściągać podatki... myślisz, że jesteśmy Szwecją, w której niepłacenie podatków uważane jest za nietakt...? Jeszcze nam daleko... i po to jest właśnie celnik, żeby zabrał dla "cesarza to co cesarskie"...
odpowiedzi (0)
Tak: 8
Nie: 4
Juliusz_L (gość), 31.01.12, 18:31:31
Jakby PRL dalej trwał to "im" by nie było lepiej a ludzie by biedy nie klepali. Wszyscy by mieli samochód, mieszkanie szybki internet i pracę. Pitu, pitu. To nie Solidarność doprowadziła do upadku systemu tylko system doprowadził do tego sam. To nie Solidarność zniszczyła jakiś rajski PRL, to tylko PRL upadło samo przyczyniając się jednocześnie do narodzin Solidarności. Ba, nawet przy udziale "ich" czyli wierchuszki partyjnej i wojskowej ten system został rozmontowany. Bez bujd, nikt się na to nie nabierze.
"chcieliście mieć wolne soboty? zajebiście... wasze dzieci maja teraz robocze niedziele w marketach..."
Odpowiem cytatem z filmu:
http://youtu.be/fBfQgcLvg-c
odpowiedzi (0)
Tak: 0
Nie: 1
"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl
Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa
"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35
reklama.wroclaw@
polskapresse.pl
Więcej o reklamie (kliknij)
"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151
Reklama
Reklama
Czy wybierasz się na pierwsze zakupy do Sky Tower?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.