Europejska Stolica Kultury ma już obiecane rządowe pieniądze...

    Europejska Stolica Kultury ma już obiecane rządowe pieniądze i nie próżnuje

    Małgorzata Matuszewska

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Z Krzysztofem Majem, dyrektorem Biura Festiwalowego Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016 rozmawia Małgorzata Matuszewska.
    Krzysztof Maj

    Krzysztof Maj ©Tomasz Hołod

    Dostaliśmy z budżetu państwa 99 mln zł, które zostaną uruchomione 1 stycznia 2016 roku, ale zostały późno przyznane…
    Bardzo późno. Ostatnio Roman Gutek, kurator ds. filmu ESK Wrocław 2016, mówił o tym, że część poważnych artystów, z którymi rozmawialiśmy o współpracy, dziś nie jest w stanie wykonać swoich projektów na 2016 rok. Być może, już nie jako Biuro ESK, ale jako Wrocław, zaprosimy ich później. Ale to także potwierdzenie, że kultura nie skończy się w 2016 roku, jest on zaczynem i początkiem nowego Wrocławia.

    Nie dostaliśmy tyle, ile chcieliśmy…
    Ale jestem z natury optymistą. Musimy odnaleźć się w tej sytuacji i zorganizować. O tej sytuacji wiedzieliśmy mniej więcej od 10 miesięcy. Mniej pieniędzy to dla mnie, dyrektora ESK, wymóg większej aktywności na polu sponsoringu, sprzedaży biletów, żeby dopełnić budżet.

    27 lipca we Wrocławiu Małgorzata Omilanowska, minister kultury i dziedzictwa narodowego powiedziała, że będzie już dostępny katalog wydarzeń.
    Tak, jak zapowiadaliśmy, kalendarium wydarzeń będzie pod koniec roku. Kalendarz może się zmienić, więc będziemy przypominać o wydarzeniach kwartalnie. Powstanie papierowe wydawnictwo, ale głównym miejscem komunikacji będzie Internet, gdzie zmiany można wprowadzać w razie potrzeby. Uruchomiliśmy mobilną aplikację „Wrocław 2016”, testujemy ją, poprawiamy na bieżąco wraz z użytkownikami. W grudniu będzie już w pełni funkcjonalna. Będzie podpowiadać i przypominać o wydarzeniach, a turystom spoza Wrocławia wskaże tematyczne trasy kulturalne.

    Jakie?
    We Wrocławiu była Wytwórnia Filmów Fabularnych, największa instytucja filmowa w Polsce, zatem np. trasa filmowa wiedzie po miejscach, gdzie były kręcone filmy. Zbigniew Maćków, kurator ds. architektury ESK Wrocław 2016, poprowadzi nas śladami wrocławskiej architektury. W cyberprzestrzeni będziemy oferować informacje o wydarzeniach.

    Z czego najbardziej się cieszymy? Za nami znakomite Mosty. Nie widać na co dzień małych projektów, realizowanych w ramach mikroGRANTÓW, a są tym, o co chodzi w ESK…
    Małe wydarzenia są dostrzegane. Cieszę się z radości uczestników Mostów, do których w trakcie przygotowań docierały wiadomości „nic się nie dzieje w ESK”. I wyszło! 20 czerwca widziałem ogromną radość. Dziś 26 grup, które współtworzyły Mosty, chcą uczestniczyć w ceremonii otwarcia. Rozwijają swoje projekty. Cieszę się z eksportowego zestawu, który był na Woodstocku: StreetCollodionArt, zespół artystów-fotografów, którzy poprowadzili warsztaty z wywoływania zdjęć techniką mokrego kolodionu i „Laboratorium dźwięku” - słuchowisko z Mostów.

    Mieliśmy już w tym roku być widoczni w Europie. Tak jest?
    W 2015 roku jesteśmy obecni w Europie, ale nie przez komercyjną reklamę, a przez wydarzenia artystyczne i spotkania z dziennikarzami. Wrocław został zauważony w Niemczech, Francji, Czechach, Włoszech. Prezentowaliśmy nasze wydarzenia i zadziałało.

    Za ESK już poważne prezentacje poza Polską…
    W Wenecji Wrocław prezentuje się podczas 56. la Biennale di Venezia, jako oficjalne wydarzenie towarzyszące, z wystawą Dispossession, stworzoną wspólnie ze Lwowem i Dreznem. To bardzo dobrze przyjęta wystawa. Byliśmy na EXPO w Mediolanie i tam prezentowaliśmy również wrocławskie ESK. Tegoroczny festiwal Corso Polonia w Rzymie promował Wrocław i ESK 2016, prezentował utwory i spektakle wrocławskich twórców, artystów i instytucji kultury, m.in.: Tadeusza Różewicza, Andrzeja Sapji, Agaty Zubel, zespołu muzycznego Skalpel, Instytutu im. Jerzego Grotowskiego i Teatru ZAR. Współpracujemy z Lille – ESK 2004, wymieniamy artystów. Razem z Krakowem byliśmy gośćmi honorowymi targów książek w Paryżu. Gościliśmy na targach książki w Madrycie, współpracujemy z Berlinem, Dusseldorfem, Essen. Razem z fundacją z Poczdamu organizujemy konkurs na „pisarza miejskiego”. Strona niemiecka na rok wyśle dziennikarza do Wrocławia, który będzie relacjonował ESK, by o Wrocławiu było głośno W tym roku gościmy 20 rezydentów, prawie 100 planujemy na przyszły rok. To jest inna siła rażenia, niż komercyjne reklamy. Dużo wartościowsza, niż ta, za którą zapłacilibyśmy, emitując 30-sekundowe spoty w TV.

    „Regionalne wtorki” w Barbarze pokazują, ze ESK to nie tylko Wrocław, ale cały Dolny Śląsk.
    Po roku pracy Marka Sztarka, koordynatora współpracy Europejskiej Stolicy Kultury 2016 z regionem Dolnego Śląska, w Barbarze prezentują się organizatorzy – miasto, ośrodek kultury, festiwal z regionu. Marka ESK obejmuje cały Dolny Śląsk, bo Wrocław jest częścią Dolnego Śląska. Efektem pracy Marka Sztarka jest też niezbędnik – poradnik „Spinacz”, czyli wolne pomysły z Dolnego Śląska na 2016 i później. W nim każdy znajdzie konkretne porady, jak zaangażować się w ESK. Są tam gotowe pomysły dla animatorów w ośrodkach kultury, nauczycieli czy harcerzy. Teraz dolnośląska grupa animatorów spisała prawie 30 projektów. Do końca przyszłego roku chcemy opracować ponad 150 pomysłów. Każdy może zrobić swoje ESK i zaproponować swój pomysł innym.

    Co się nie udało?
    Nie udało się namówić Madonny na specjalny koncert dla Wrocławia, ale nie próbowaliśmy (uśmiech). Nie uda się namówić pierwszoligowego zespołu na umieszczenie na płycie utworu dla Wrocławia. Ale rozmawiamy z Davidem Gilmourem, żeby skomponował coś dla Wrocławia i niewykluczone, że na jego płycie znajdzie się utwór z napisem Wrocław 2016. Na razie koncert planowany jest w Rynku, ale mnie marzy się, żeby wystąpili na placu przy NFM, bo to genialne miejsce na koncerty. Tam się powinny odbywać najważniejsze koncerty lub sylwester – takie jest moje prywatne zdanie.

    Jak się mają Nowe Żerniki?
    Budowa zacznie się wiosną, bo lepiej, żeby nie zamarzał teren w czasie jej trwania. Działki nabyło sześciu deweloperów, większość z nich ma już pozwolenia na budowę i właśnie pierwszy– „Osiedla Rodzinne” – wylał fundamenty, zaczyna wznosić ściany i… sprzedawać mieszkania. Można się wybrać na spacer albo zobaczyć zdjęcia w sieci. Za chwilę ruszają kolejni i, TBS, który ma mieszany program: mieszkania na wynajem i dom dla seniora, również ważny element naszego programu. Ponadto powstają dwie kooperatywy mieszkaniowe, czyli grupy mieszkańców, którzy sami budują sobie dom.

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      pajac

      Kamil (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      na niczym sie nie znasz pajacu

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "… to wszystko uleci jak fajerwerki i zostanie zapomniane. A przecież chodziło o trwałą zmianę"

      Więcej dowiecie się tu: (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      http://magazyn.o.pl/2015/adam-chmielewski-roland-zarzycki-esk-wroclaw-2016-cwiczenie-w-ostentacji-rita-baum

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama