Gazeta Wrocławska » Fakty24 » Bunkry Wrocławia mogłyby przyciągać turystów (ZDJĘCIA)

Bunkry Wrocławia mogłyby przyciągać turystów (ZDJĘCIA)

Data dodania: 2012-01-29 10:18:44 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-29 15:19:01

Gazeta Wrocławska

Marcin Torz

10KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Kilkaset schronów, bunkrów z XX wieku, wiele pozostałości jeszcze starszych fortyfikacji. Wrocław może pochwalić się tym, czego wiele miast może nam pozazdrościć. Niektóre takie obiekty są wykorzystywane, ale wiele innych, niestety, nie.

1/5
Bunkry Wrocławia mogłyby przyciągać turystów (ZDJĘCIA)

Do tej pory pod Placem Solnym zachowały się tablice z niemieckimi napisami.

(© archiwum prywante)

Bunkry, schrony, dawne fortyfikacje. Wrocław z nich słynie. Mamy średniowieczne mury obronne, zrujnowane bastiony z XVII wieku, schrony z czasów I wojny światowej, a także bunkry z okresu II wojny. Tych z XX wieku jest najwięcej. Budowano je, by mieszkańcy mieli gdzie kryć się przed bombardowaniem, a także po to, aby skutecznie bronić miasto przed atakami wrogich wojsk.

Oficjalnie w statystykach podane jest aż 405 schronów z różnych epok i do tego 100 bunkrów.
∨ Czytaj dalej

We Wrocławiu coraz chętniej korzysta się z takich obiektów. Dawniej stały opuszczone, teraz są plany, jak je ożywić. O tym, że warto adaptować militarne budynki, najlepiej świadczy przykład schronu (zwanego potocznie bunkrem) na placu Strzegomskim. Kolos został wybudowany na potrzeby wojska- planowano utworzyć tam lazaret, czyli polowy szpital.

W czasie walk o Festung Breslau doszło tam do krwawych wydarzeń. Tak je wspominał uczestnik tamtych wydarzeń, niemiecki żołnierz: "Rozpoczęła się gwałtowna strzela- nina w pobliżu bunkra. (...) W pewnej chwili coś jakby zachwiało posadami naszego bunkra. (...) Naliczyliśmy 8 potężnych detonacji na szczycie i ścianach, dziewiąta detonacja rozległa się już gdzieś we wnętrzu. Rozbite zostały akumulatory i zapanowała ciemność. Przestały działać wentylatory, swąd groził uduszeniem. Padł rozkaz otwarcia bramy i opuszczenia bunkra. Niełatwe to było zadanie, gdyż w pobliżu wejścia zapaliło się rozlane paliwo. Pod-oficer wyskakujący pierwszy potknął się, może też - trafiony kulą - upadł i spłonął" (fragment książki K. Jońcy, A. Koniecznego "Upadek Festung Breslau").

Po wojnie przez wiele lat w bunkrze nic się nie działo. Później działały tam knajpa i sklep z odzieżą używaną. Ale nadeszły lepsze czasy. W betonowym kolosie (jego projektantem był Richard Konwiarz, architekt miejski, współpracownik Maxa Berga, autor projektu Stadionu Olimpijskiego) uruchomiono we wrześniu 2011 roku Muzeum Współczesne Wrocław. Za grubymi ścianami można oglądać dzieła młodych artystów. Interesujące, że właśnie rozpoczęła się wystawa fotografii ciekawych bunkrów z Europy.

Duży, naziemny schron stoi do dziś przy skrzyżowaniu ul. Grabiszyńskiej i Stalowej. Niedawno urząd miejski gruntownie go przebudował, a do środ-ka przeniósł swoje archiwa. Podobny obiekt znajduje się jeszcze na Ołbinie, przy ul. Słowiańskiej. Od lat są tam magazyny i, niestety, nic nie wskazuje na to, że coś się zmieni.

Niedawno architekci, którzy projektują modelowe osiedle mieszkaniowe WUWA2 (na Żernikach), podczas przeglądu działek, gdzie kompleks ma stanąć, natrafili na zapomniany schron przeciwlotniczy, również autorstwa Konwiarza. I, na całe szczęście, od razu uznali, że obiekt z czasów wojny zostanie wykorzystany na potrzeby mieszkańców przyszłego osiedla. - To dla nas może być punkt wyjścia przy projektowaniu WUWY2 - mówi Zbigniew Maćków, wrocławski architekt, który zawiaduje pracami. - Wyburzenie? Nie ma mowy! Na pewno go wykorzystamy.

Jak? Tego jeszcze dokładnie nie wiadomo. Maćków mówi, że może tam powstać na przykład lokal rozrywkowy czy też świetlica. - Na pewno będzie miał taką funkcję, która nie wymaga wiele światła. Schron ma grube ściany i nie warto się przez nie przebijać. Za to pomyślimy, czy nie zrobić świetlika w suficie - opowiada Maćków.

Jest także pomysł na schron przeciwlotniczy, który znajduje się pod pl. Nowy Targ, w samym centrum Wrocławia. Obok portugalska firma Mota Engil buduje podziemny parking. Ale schron, mimo że wcześniej były takie plany, nie zostanie wyburzony (parking zaprojektowano obok). - Szkoda, żeby taka przestrzeń się marnowała - mówi Piotr Fokczyński, miejski architekt. - Dlatego chcielibyśmy, aby w środku powstała kameralna sala widowiskowa. W części schronu byłoby też zaplecze techniczne dla fontanny Neptuna, która ma wrócić na plac Nowy Targ (w 2014 roku - przyp. red.). Pod ziemią byłoby też miejsce przeznaczone na potrzeby targowiska, które także planuje się na placu Nowy Targ.

W tym obiekcie akurat próbowano prowadzić klub muzyczny. Działał tam słynny swego czasu klub muzyczny Kolor. Ale upadł, również dlatego, że do schronu ciągle podchodzi woda. Teraz zresztą wnętrze (zamknięte na głucho) wygląda jak scenografia filmu katastroficznego. W środku wciąż stoją meble pamiętające lokal, a wody jest po łydki. Dlatego, by cokolwiek w schronie powstało, trzeba przeprowadzić badania techniczne i następnie znaleźć rozwiązanie problemu podchodzącej wody.

Z wodą kłopotów nie ma za to w podobnym obiekcie pod pl. Solnym. Trzy lata temu pojawił się pomysł, by zorganizować tam muzeum lalek. Optował za tym Roberto Skolmowski, ówczesny szef Wrocławskiego Teatru Lalek. Skolmowski w naszym mieście już nie pracuje, a pomysł upadł. Miasto nie ma (i raczej mieć nie będzie) pieniędzy na taką inwestycję. Trochę szkoda, a trochę nie...

Dlaczego? W schronie do tej pory są oryginalne poniemieckie napisy (np. rauchen verboten - palenie zabronione). Miejsce jest właściwie niezmienione od czasów II wojny. Nawet ściany pomalowane są fosforem i do tej pory spełniają swoją funkcję (czyli w uproszczeniu: świecą).

Wśród miłośników historii nie brak głosów, że powinno się tu znaleźć muzeum Festung Breslau, a w nim niemieckie i rosyjskie eksponaty z II wojny światowej oraz świadectwa dotyczące przebywających tu przymusowo Polaków. Niestety, w urzędzie miejskim do takiego pomysłu mało kto jest przekonany.

Piotr Fokczyński dodaje, że zagospodarowanie tego miejsca byłoby bardzo trudne technicznie, a przez to drogie.

Jest za to dobra wiadomość - w tym roku wreszcie uporządkowane zostanie Wzgórze Polskie, które skrywa XVII-wieczny Bastion Ceglany. Przez lata nic się tam nie działo, a zrujnowane katakumby były znane głównie dlatego, że spotykały się tam pary szukające ustronnego miejsca, by uprawiać seks. Teraz trwają prace porządkowe. Wejścia do pod-ziemi bastionu zostaną zakratowane. Dzięki temu Wrocław zyska kolejne miejsce, po którym można spacerować. A do tego (choć to odleglejsze plany) będzie możliwość zwiedzania kazamatów. Ale by tak się stało, trzeba wszystko gruntownie wyremontować. Plan jednak jest i ważne, że w ogóle cokolwiek się tam dzieje, jeśli chodzi o zmiany na lepsze.

Mniej szczęścia ma Wzgórze Partyzantów. Od lat należy do prywatnego inwestora i powoli niszczeje. Jak mówi Fokczyński, z daleka jeszcze jakoś się prezentuje. Ale im bliżej, tym gorzej. A na szczycie Wzgórza jest choćby żelbetonowy budynek, w którym w czasie Festung Breslau swój sztab miało dowództwo twierdzy.

Niestety, Wrocław nie potrafi w pełni skorzystać z potencjału, który nasze fortyfikacje posiadają. Nie ma żadnej ścieżki edukacyjnej, a zdecydowana większość obiektów jest zamknięta na głucho. W efekcie znacznej liczby schronów czy bunkrów nie można zwiedzać. Chyba że na własne ryzyko, jak było do niedawna na tzw. Lisiej Górce, na Sołtysowicach. Tam dotąd istnieje kompleks umocnień. Są schrony, a także (prawdopodobnie jedyne we Wrocławiu) betonowe okopy z czasów II wojny światowej. Podczas oblężenia Wrocławia doszło tam nawet do niewielkiego starcia między Niemcami a żołnierzami Armii Czerwonej. Wejścia do schronów są już zamurowane, ale kompleks z zewnątrz można podziwiać bez przeszkód. Co z tego, skoro oprócz garstki fascynatów we Wrocławiu nikt o jego istnieniu nie ma bladego pojęcia? Teren jest zaniedbany, nie ma tam też żadnej tablicy informacyjnej.

Takich miejsc jest o wiele więcej. Choćby schrony z początków XX wieku, które są gdzieś w krzakach na Tarnogaju, Kowalach czy Pilczycach. Zapomniane, niewykorzystywane i popadające w ruinę.
Ciekawy kompleks jest także na Pawłowicach. Tam znajdują się magazyny na amunicję z czasów II wojny światowej. Obiekty z żelazobetonu są pokryte grubą warstwą ziemi. Wokół Niemcy usypali wały, aby w razie wybuchu siła eksplozji została skierowana w górę. Na jednym z wejść do magazynów widać namalowanego nazistowskiego orła (nie ma pewności, czy to oryginał). Miejsce jest tajemnicze i ciekawe. Szkoda, że korzystają z niego przede wszystkim ci, którzy wyprowadzają tam psy oraz młodzi ludzie, którzy w tym miejscu uprawiają airsoft (czyli, mocno uproszczając, bawią się w wojnę).

1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mirona (gość), 07.02.12, 08:43:45

BASTION CEGLARSKI a nie Ceglany

odpowiedzi (0)

skomentuj

Czeska linia Maginota

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Czechy24 com pl (gość), 30.01.12, 10:10:50

i to tuż przy naszej granicy http://www.czechy24.com.pl/o-czechach/119-czeska-linia-maginota.html

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wrocław

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Teresa (gość), 30.01.12, 08:53:20

Zróbcie tam mauzoleum Platformy Obywatelskiej. Pochowamy tam Zdroja,Schetynę i Dutkiewicza. Będziemy ich oglądać jak Lenina.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj

Niepolityczne

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

bertsi (gość), 29.01.12, 23:07:29

Wyobraźmy sobie otwarcie szlaku "Bunkry Festung Breslau". Wyrazy oburzenia, że gloryfikuje się niemieckie dziedzictwo Wrocławia , dotarłyby do Księżyca.

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj

Piastowski Wrocław sie nie da

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Betonowy (gość), 04.03.12, 01:41:49

Zgadzam sie w 100 procentach. Festung Breslau to kopalnia atrakcji, ktore przyciagnelyby wiecej osob niz Panorama Raclawicka. Tymczasem nikt nie chce sie narazac na nagonke "prawdziwych patriotow", ktorzy choc niby tacy bojowi, to wciaz boja sie hitlerowcow, ktorzy w ukryciu czyhaja, zeby nam odebrac krasnale i zrobic parteitag na stadionie miejskim.
Nawet w Berlinie przelamano tabu - dostepne sa przewodniki po nazistowskiej historii miasta, w miejscu gdzie stal bunkier, w ktorym Hitler strzelil sobie w leb, stoi od kilku lat tablica informacyjna. Wart SS jakos nie widzialem. Ale we Wroclawiu wojna trwa nadal w niektorych oblakanych umyslach.

odpowiedzi (0)

skomentuj

poprawki

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Krasnal Adamu (gość), 29.01.12, 19:42:58

Panie Torz, dlaczego wymienia pan tylko trzy z czterech schronów Konwiarza, jakby było ich tylko tyle? Przecież jest jeszcze czwarty z tej "serii" - na ul. Ładnej.

I chyba Bastion Ceglarski, a nie Ceglany.

Ale poza tym to parę ciekawych rzeczy tu wyczytałem. Tylko wolałbym dokładniejsze adresy.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Biedronka

zgłoś 0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Pazur (gość), 29.01.12, 14:05:38

Zróbcie tu Kolejną Biedronke ;)

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

rad (gość), 29.01.12, 13:53:45

Wreszcie artykuł a nie foto-wyklikiwanka :)

odpowiedzi (0)

skomentuj

zbyt dlugi artykul, nie chce mi sie czytac

zgłoś 0 / -8

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

szkoda (gość), 29.01.12, 11:55:55

ehhh

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 8

skomentuj

niech miasto oglosi liste obiektow a chetni sie znajda... tylko niech cenami nie strasza!

zgłoś +8 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

długo_pis (gość), 29.01.12, 10:48:48

z propozycji obywatelskich zawsze sie cos wybierze a biadolenie to polsko-administracyjna specjalnosc...tak jak robienie sobie kolo piora... niech stoi popadajac w ruine niz ma sie ktos na tym, nie mowie wzbogacic, a wypłynac na wyzyny medialne

odpowiedzi (0)

ocena: 88%

Tak: 8

Nie: 1

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy wybierasz się na pierwsze zakupy do Sky Tower?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.