Gazeta Wrocławska » Opinie » Zapominany nasz Henio

Zapominany nasz Henio

Data dodania: 2012-01-06 09:04:30 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-06 09:08:50

Gazeta Wrocławska

Krzysztof Kucharski

5KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Zapominany nasz Henio

(© Mikołaj Nowacki)

Razem z Wolantem, czyli Staszkiem Wolskim, drukowaliśmy przed laty na łamach tejże gazety anegdoty o znanych nam wrocławianach, które opowiadali inni znani wrocławianie.

Choć wydawało nam się to nie tylko szalenie zabawne, ale też pożyteczne, nikt jednak specjalnie nie interesował się naszą inicjatywą. W nowym roku, czyli w miniony poniedziałek, siedzieliśmy obaj przy piwku w Literatce i znów zaczęliśmy gadać wesoło o różnych naszych znajomych, a że to był 2 stycznia, natychmiast zawisł nad nami jak żywy Henio Jagodziński, zapominana, niezwykła postać wrocławskiego kraj-obrazu kulturalnego, postać absolutnie stolikowa.
∨ Czytaj dalej


Można go było zawsze spotkać przy stolikach w nieistniejącym Klubie Dziennikarza naprzeciwko obecnej galerii handlowej Renoma, nieistniejącym Klubie Związków Twórczych w Rynku, gdzie swoje stoliki mieli Mag Grotowski czy poeta Styczeń, albo w nieistniejącym Klubie Lekarza przy trasie WZ, gdzie rej wodził młody i piękny Krzyś Wronecki, dziś pan profesor, oraz paru innych knajpach.
Henio był aforystą. Swoje oryginalne, najkrótsze formy literackie drukował na łamach popularnego za jego życia dziennika "Słowo Polskie". Był autorem ponad 50 tysięcy aforyzmów! Nie wiem, czy to jest rekord Guinnessa, ale na pewno dzieło godne podkreślenia. Już tylko dojrzalsi wrocławianie posługują się czasem jego skrótowymi myślami:

Chcesz dobrej rady - unikaj doradców.
Mankament człowieczy: być potwornie ludzkim.
Życie jest jak tramwaj, rzadko kto przejeżdża całą trasę.
Młodość to bardzo krótki argument.
Śmierć: patrzysz, nie ma nikogo. A to ciebie nie ma!

Dla Wolanta i dla mnie Henio będzie zawsze. A żegnaliśmy się z nim w szoku. W sylwestrowym numerze tegoż dziennika, który wtedy nazywał się "Robotnicza Gazeta Wrocławska", legendarny reporter tej gazety Adaś Kłykow zrobił sondę i pytał różne znane wrocławskie postaci o ich oczekiwania związane z nowym wiekiem. To był grudzień roku 1999. Heniu Jagodziński powiedział mu wtedy, że chciałby dożyć roku 2000. To mu się udało. Zmarł 1 stycznia roku 2000. Miał 72 lata. "Czy ty masz dość życia, czy życie ma dość ciebie - to nie jest to samo, ale na jedno wychodzi" - przewrotnie zapisał w jednym ze swoich "Przebłysków". Takim wspólnym tytułem opatrywał swoje złote myśli. Żeby się nie łudzić, wyryliśmy sobie w pamięci inną jego cenną konstatację: "Dziś nawet starzy umierają młodo".

Nasze bezinteresowne pogaduchy zaczęliśmy od zaskoczenia. Wyciągnąłem z torby niezbyt grubą książeczkę, którą "ukradłem" z biurka Remikowi Lenczykowi "Wybitni wrocławianie. Niezwykłe miasto - niezwykli ludzie".

- Dlaczego ja tego nie mam? - zapienił się jak pilzner Stasio Wolski. - Przecież ja gromadzę pracowicie wszystkie wrocłaviana!

Gdy mu powiedziałem, że to już czwarty tom, wpadł pod stolik z rozpaczy. Pierwszy tom ukazał się w roku 2007. W tym ostatnim można przeczytać, m.in., o takich zacnych obywatelach Wrocławia, jak grafik Friedrich Gottlob Endler czy mim Henryk Tomaszewski - twórca Wrocławskiego Teatru Pantomimy, historyk i numizmatyk Marian Haising czy winiarz Christian Hansen, pierwsza złota medalistka olimpijska z tego miasta Karoline Radke, czy strażnik kresowych dworów Roman Aftanazy. W sumie jest w tym tomiku tuzin portretów, a redaktorzy żywią nadzieję, że książka spotka się z ciepłym przyjęciem czytelników.

Dla takich miłośników miasta, jak Wolski czy wspomniany Lenczyk, a znam ich całą masę, to jest rarytas. Tylko jak się o nim dowiedzieć? Serię wydaje Niemieckie Towarzystwo Kulturalno-Społeczne we Wrocławiu. Na reklamę ich nie stać. Żadna księgarnia nie będzie się chwalić takim niszowym tomem na wystawie. Taka książka nie ma szans, żebyśmy o niej wiedzieli. Jak nie wiemy, to nie kupimy, choć przynajmniej raz w tygodniu grasujemy po księgarnianych półkach. "Reklama jest dźwignią handlu - stu dźwiga, a jeden handluje" - napisał kiedyś Henio. Czy coś się zmieniło?

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

errata

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Adam Kłykow (gość), 15.01.12, 10:35:10

Przepraszam za literówki - miało być "pozdrawiam" i "wszak". Tak to jest, gdy się w pośpiechu nie czyta po sobie :)

odpowiedzi (0)

skomentuj

jak to z Heniem było

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Adam Kłykow (gość), 15.01.12, 10:31:28

Poniżej "kopiuj-wklej" z mojego bloga. Przy okazji pozdrowiam wszystkich bez wyjątku (wzak Niczewskiej już w tym towarzystwie nie ma) pracowników swojej byłej fabryki.

JAK TO BYŁO
Z HENIEM JAGODZIŃSKIM
Wstyd przyznać, ale im na emeryturze mam więcej wolnego czasu, tym rzadziej czytam "swoją" Gazetę Wrocławską. A jeśli już, to co najwyżej warte lektury felietony Wojtka Koerbera i Krzysia Kucharskiego.
Jest 15.01.2012. Kolega do mnie: "Czytałeś tekst „Kucharka” o Heniu Jagodzińskim?". Ja: "Nie, a dlaczego pytasz?". "Bo jest tam o tobie".
Odpalam laptopa, wchodzę na internetową stronę GWr., znajduję felieton Kucharskiego z 6.01.2012 pt. "Zapomniany nasz Henio", czytam i… robi mi się miło.
Tekst jest o spotkaniu Krzysia z aktorem Staszkiem Wolskim (pozdrawiam serdecznie obu) i wspominaniu przez nich na wesoło różnych wspólnych znajomych. Zatrzymali się dłużej przy satyryku Heniu Jagodzińskim, autorze mnóstwa aforyzmów, wśród których nie brakowało takich o przemijaniu: "Życie jest jak tramwaj, rzadko kto przejeżdża całą trasę"; "Młodość to bardzo krótki argument"; "Dziś nawet starzy umierają młodo"; "Śmierć: patrzysz, nie ma nikogo. A to ciebie nie ma!"; "Czy ty masz dość życia, czy życie ma dość ciebie - to nie jest to samo, ale na jedno wychodzi".
Jest w tym felietonie również taki fragment: "Żegnaliśmy się z nim [Jagodzińskim] w szoku. W sylwestrowym numerze tegoż dziennika, który wtedy nazywał się „Robotnicza Gazeta Wrocławska”, legendarny reporter tej gazety Adaś Kłykow zrobił sondę i pytał różne znane wrocławskie postaci o ich oczekiwania związane z nowym wiekiem. To był grudzień roku 1999. Heniu Jagodziński powiedział mu wtedy, że chciałby dożyć roku 2000. To mu się udało. Zmarł 1 stycznia roku 2000. Miał 72 lata".
Tak było, tyle że w okolicznościach jeszcze bardziej niesamowitych niż to się zachowało w pamięci Krzysia i Staszka.
Współredagowałem w RGW m.in. rubrykę "Pytanie na czasie", na które odpowiadały - koniecznie różniąc się! - dwie osoby poproszone przez dziennikarza. Do jednego z numerów sylwestrowo-noworocznych wymyśliłem temat: "Czy Pan (Pani) chciałby (chciałaby) żyć 100 lat?".
Traf chciał, że wszyscy pytani przeze mnie odpowiadali: "tak". Ja jednak miałem już spełniającą ten warunek odpowiedź gwiazdy Tercetu Egzotycznego, wiecznie młodej Izabelli Skrybant-Dziewiątkowskiej. W poszukiwaniu kogoś na "nie", zatelefonowałem do przemiłego - jak zwykle - Henia. Z początku on też chciał być emerytem jak najdłużej, ale w końcu dał się namówić na przewrotną myśl: może 100 lat to nie, ale 99 - jak najbardziej.
Wypowiedź Jagodzińskiego została opublikowana 31 grudnia 1999. 1 stycznia 2000 on już nie żył. Zmarł nagle. To był rzeczywiście szok!

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj

Jagodziński

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Dita (gość), 11.01.12, 17:36:54

W tych wyliczeniach miejsc, które "okupował" Henio Jagodziński, zapomnieliście o EMPIK-u. Ja go pamiętam właśnie stamtąd. Podczas studiów w latach 1960-65 tam mogłam napić się przyzwoitej kawy i spotkać się z przyjaciółmi, także z Heniem.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Redakcjo,co piszecie przy nazwiskach autorów?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

? (gość), 09.01.12, 03:39:15

Dlaczego przy nazwisku pani Justyny Kościelny jest napis "redaktor", a przy pana Kucharskiego "zapomniany nasz Henio"?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Chciałabym też miec tą książkę

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Wrocławianka (gość), 07.01.12, 11:13:03

Gdzie można zakupić tą książkę i jej poprzednie tomy? Na stronach Towarzystwa nic na ten temat nie ma.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.