Marszałek Dolnego Śląska pojechał na misję do Indii

    Marszałek Dolnego Śląska pojechał na misję do Indii

    Magdalena Kozioł

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    35 tys. zł kosztowała sześciodniowa misja do Indii marszałka Dolnego Śląska Marka Łapińskiego. Wyjechał w towarzystwie trzech swoich urzędników i dwóch radnych z PO i PiS.
    W urzędzie przekonują, że wizyta wcale nie była droga.
    - To mniej więcej tyle, ile kosztuje wydanie niezbyt obszernego folderu promocyjnego - uważa Maciej Sonik, pełnomocnik marszałka ds. komunikacji społecznej.

    O ile jednak wyjazd Zbigniewa Dynaka, dyrektora departamentu rozwoju regionalnego był uzasadniony, choćby ze względu na promocję regionu, to zaskakuje podróż do Indii Łukasza Wyszkowskiego, dyrektora gabinetu marszałka.
    Tym bardziej, że była to podróż gospodarcza. Urzędnicy polecieli do Indii, by pozyskać inwestorów, którzy ulokują pieniądze na Dolnym Śląsku.

    Wsparciem dla marszałka mieli być przedstawiciele wszystkich podstref ekonomicznych i firm liczących się w tym regionie, np. KGHM (za ich wyjazd płaciły firmy).
    - Rynek indyjski obok chińskiego jest jednym z głównych rynków zbytu światowej miedzi. Spółka interesuje się rynkami azjatyckimi, ponieważ odczuwalny jest słabnący popyt na miedź i produkty z niej produkowane w Europie Zachodniej i USA - mówi Przemysław Ziółek z biura prasowego KGHM.

    KGHM, Wrocławski Park Technologiczny, Dozamel i przedstawiciele innych przedsiębiorstw i wrocławskich szkół wyższych zapłaciły za swoich pracowników ok. 8,5 tys. zł za osobę.
    Już wiadomo, że Wrocławski Park Technologiczny podpisał porozumienie o współpracy z Indo-Polską Izbą Handlowo-Przemysłową, a Politechnika Wrocławska i Uniwersytet Przyrodniczy uzgodnili z gubernatorem Stanu Maharashtra współpracę z tamtejszymi uczelniami.

    Misję do Indii przygotowywał jeszcze Andrzej Łoś, poprzedni marszałek województwa dolnośląskiego. Miał tam pojechać w marcu, ale nie zdążył. Został odwołany ze stanowiska.
    Marszałek Marek Łapiński z podróży zaplanowanej przez poprzednika zrezygnować nie chciał. Wyjazd przygotowywał przez pół roku.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama