Gazeta Wrocławska » Opinie » Po bandzie: Czy można przez całe życie jechać na nazwisku...

Po bandzie: Czy można przez całe życie jechać na nazwisku męża

Data dodania: 2012-01-02 08:30:06 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-02 08:42:55

Gazeta Wrocławska

Wojciech Koerber

3KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Po bandzie: Czy można przez całe życie jechać na nazwisku męża

No więc, jeśli o postanowienia noworoczne chodzi, wielu z nas ma - o zgrozo - zupełnie takie same jak przed rokiem. Tacy bywamy konsekwentni. Ale skoro codziennie po przebudzeniu widzimy nad łóżkiem karteczkę z ponagleniem "od jutra nie palę", tzn., że dopiero od jutra. Ja np. postanawiam nie dokuczać tym, za którymi nie przepadam - dlatego bez nazwisk - choć niektórzy to lubią nadstawiać tyłek.

Oto w przedświątecznym numerze "Przeglądu Sportowego" ukazał się całostronicowy wywiad z członkiem Klubu Wybitnego Reprezentanta, Jackiem Bąkiem. Że go żona zdradza, że nigdy nie pracowała, że puściła jego miliony i że tłuszcz sobie zewsząd odsysa. Taki przedświąteczny, ciepły materiał. Była, rzecz jasna, riposta, no i - jak widzę - do dziś żyje internet tą przepychanką. Które z małżonków ma więcej par butów, kto kogo mocniej bił, częściej zdradzał i więcej pił. Były kapitan reprezentacji zapewnia też triumfalnie, że zgłaszają się doń faceci, którzy mogą przed sądem poświadczyć, iż spali z jego żoną. Eee, no to ma facet powód do dumy.

Dowcip mi się przypomniał.
∨ Czytaj dalej
"Małżeństwo uprawia seks, po czym ona do niego: Kochanie, w ogóle nie mam orgazmu i przyjemności z tego. A może zatrudnimy Murzyna i będzie mi tańczył, co? Mąż się zgodził, Murzyn tańczy, małżeństwo się kocha, a żona znów. Skarbie, wciąż nic, nie mam orgazmu. Mąż zrozpaczony, więc żona na to: Kochanie, a może zamienisz się z Murzynem i ty będziesz tańczył? Mąż myśli, myśli, zgodził się. Murzyn kocha się z jego żoną, kobieta w orgazmie, jęczy jak szalona. Na co mąż triumfalnie: Widzisz, Murzyn, tak się k… tańczy".

Tzw. team spirit w małżeństwie Bąków dawno się ulotnił, chyba że o inny spiryt chodzi. Pan Jacek twierdzi, że małżonka - miast się języków uczyć i rozwijać - wolała na jego nazwisku całe życie jechać. Jechać na nazwisku Bąk. W internecie cytują fragmenty jakiejś jego minibiografii: "W Paryżu niedaleko Champs Elysees mam ulubiony sklep, w którym zawsze witają mnie z otwartymi rękami. Nic dziwnego, zostawiam u nich mnóstwo forsy. Koszulka bawełniana kosztuje tam 400 euro, spodnie 2 tys. euro. Powiecie, próżniak z tego Bąka. Otóż nie! Skoro stać mnie na to, żeby ubierać się u najlepszych i nie ryzykować, że przytnę się z kimś w windzie w tym samym swetrze czy koszuli, to dlaczego mam tego nie zrobić". No pewnie, że lepiej nie ryzykować, panie Jacku! Ale byłaby siara!

I tak się małżeńska kłótnia sprzedaje we frywolnej, karnawałowej atmosferze. Lepiej nawet jak świąteczne orędzie prezesa Laty. Zostawmy te brudy. Niech to będzie rok Roberta Lewandowskiego, on przemawia głównie na boisku i nie musi przy tym wcale mówić. Niech Lewy właśnie, jako przyszły członek Klubu Wybitnego Reprezentanta, tworzy ich wizerunek. Nie Bąk. Niech w roku olimpijskim swoje pięć minut dostaną inni. Ci, którzy rok cały harują w ukryciu na obozach. Jak mistrzowie świata w kajakach Siemionowski i Twardowski, któremu wcześniej po skręcie kiszek wycięto dwa metry jelit, i których twarzy raczej w ogóle nie kojarzycie. Jak nasz zapaśnik Banak, piąty na świecie, który po bawełnianą koszulkę na Champs Elysees nigdy nie poleci. Pewnie zresztą nigdy o tym nie myślał, ma inne cele. I dlatego jest wśród najlepszych na świecie.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Dobry tekst

zgłoś +4 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gizmo (gość), 02.01.12, 13:12:52

Kawal z Murzynem bomba. Caly tekst tez OK. Pozdrowienia! :)

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 4

Nie: 0

skomentuj

To już klasyka "Gazety Wrocławskiej"

zgłoś +1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Bartek Cz. (gość), 02.01.12, 12:37:40

Dobre jak zawsze. Z biglem, lekkością i pomysłem. Ten cykl "Po bandzie" to już klasyka mojej ulubionej "Gazety Wrocławskiej". Świetnie się to czyta. Najlepszego na 2012 rok dla Autora i całej Redakcji!

odpowiedzi (0)

ocena: 50%

Tak: 1

Nie: 1

skomentuj

Wietrzenie umysłu

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Satyr (gość), 02.01.12, 11:51:05

Jak się nieadekwatnie do umiejętności zarabia, to się wydaje szmal na głupoty, czego potwierdzeniem jest głowa Bąka. Czyli pan Bąk puścił bąka na panią Bąk i jest ...... jak zawsze po puszczeniu bąka.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.