Proszę Pana brzmi fajnie

    Proszę Pana brzmi fajnie

    Małgorzata Moczulska

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Dawid Sobczyk ze Świdnicy najpierw uczył w zerówce, a teraz jest jednym z nielicznych panów od nauczania zintegrowanego.
    Przyzwyczaił się już do tego, że dzieci mówią do niego "proszę pani". Nie dziwi się również, gdy w pokoju nauczycielskim pani dyrektor zapomina o tym, że wśród uczących najmłodsze klasy jest jeden rodzynek. Lubi dzieci i pracę z nimi, a z tego, że jest nauczycielem mężczyzną uczynił atut.

    W drzwiach klasy staje uśmiechnięty chłopak z dużymi, radosnymi oczami. Rozwichrzone włosy, sympatyczny, w koszulce polo i z gitarą na ramieniu wygląda bardziej jak starszy kolega siedzących w ławkach dzieci niż nauczyciel nauczania zintegrowanego.
    - Najważniejsze, by dzieci czuły, że nauczyciel lubi z nimi pracować, by zaakceptowały go i zaufały mu. To ważne, zwłaszcza w tych najmłodszych klasach, gdy mają lekcje tylko z nim - mówi Dawid Sobczyk jakby tłumacząc swoją otwartość i sposób bycia.

    Ma 24 lata i jest pełen zapału i pasji. Z dziećmi pracuje blisko 10 lat. Najpierw był wolontariuszem w harcerstwie, a potem zdecydował się na studia pedagogiczne. Świadomie wybrał kierunek wychowanie przedszkolne i kształcenie zintegrowane. Już wtedy wiedział, że mimo iż zawód nauczyciela klas I - III jest bardzo sfeminizowany, to i dla mężczyzny znajdzie się miejsce.
    Pierwsza praca w szkole to trochę przypadek. Na praktyki trafił do "zerówki" przy Szkole Podstawowej nr 68 we Wrocławiu i działającej przy niej Fundacji Edukacyjnej "Primo Loco". Miał być tam cztery tygodnie, a został dwa lata. Mówi, że praca w tej szkole dała mu duży bagaż doświadczenia i chęci do pracy w zawodzie.
    - Chyba spodobało się moje podejście do dzieci, bo zaraz po zakończeniu praktyk zaproponowano mi pracę w tej szkole - mówi.

    W 2007 roku został nauczycielem w klasie zerowej. Od razu polubił tę pracę.
    - Dzieci, które przychodzą do szkoły po raz pierwszy, są przerażone nowym miejscem, nowymi obowiązkami. Czasem trzeba je przytulić, czasem pogłaskać. Pewnie kobiecie jest prościej, ale i ja nie miałam problemów z okazywaniem troskliwości. To potrzebne, choć oczywiście mężczyzna musi uważać bardziej na wszystkie czułe gesty względem dzieci, bo podejście wielu osób do tego tematu jest dosyć drastyczne - mówi Dawid Sobczyk.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama