Koszykówka: Po pieć powodów dla których derby wygra Śląsk...

    Koszykówka: Po pieć powodów dla których derby wygra Śląsk lub Turów

    Paweł Kucharski, Grzegorz Bereziuk

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    W piątek (godz. 18) derby. Co przemawia za Śląskiem, a co za PGE Turowem?
    Trener Miodrag Rajković pewnie ma już w głowie plan na gości

    Trener Miodrag Rajković pewnie ma już w głowie plan na gości ©fot. paweł relikowski

    Śląsk wygra, bo...

    1. Jest na fali. Wrocławianie zwyciężyli w siedmiu z ostatnich dziewięciu meczów TBL. Dzięki temu są bardzo pewni siebie, a atmosfera w zespole jest wyśmienita. Tzw. team spirit unosi się w szatni gęsto i wysoko. Widać to było choćby po spontanicznych reakcjach każdego z graczy w trakcie spotkania z Zastalem. Śląsk tworzy dziś zespół pełną gębą, a jeszcze kilka tygodni temu można było powątpiewać, czy jeden poszedłby za drugiem w ogień.

    2. Każdy z zawodników jest potrzebny drużynie. Na początku sezonu gra Śląska opierała się główie na Robercie Skibniewskim i Aleksandarze Mladenoviciu. Dziś istotne role pełnią także Akselis Vairogs, Slavisa Bogavac, Qa'rraan Cal-houn, Paul Graham czy Bartosz Diduszko. Trener Miodrag Rajković potrafił dla każdego znaleźć swoje miejsce i zadania do wykonania.

    3. Ma w składzie Roberta Skibniewskiego. Niby każdy już wie, że aby wygrać ze Śląskiem, to "Skibę" trzeba wyłączyć z gry. Tyle tylko, że tak naprawdę niewielu zespołom to dotychczas się udawało. 28-letni rozgrywający pod względem umiejętności i zmysłu gry należy do absolutnego topu TBL. Jest nieprzewidywalny i posiada szeroki wachlarz możliwości. Potrafi obsłużyć kolegów znakomitymi podaniami, a jednocześnie jego obrońca nigdy nie może mieć pewności, czy "Skiba" nie skończy akcji rzutem z dystansu czy wejściem pod kosz.

    4. Jest bardziej wypoczęty. Zgorzelczanie praktycznie od początku sezonu grają dwa razy w ciągu tygodnia, a na domiar złego występy w Europie odbiły im się czkawką. Dowód? Z pięciu ostatnich spotkań na krajowym podwórku aż cztery kończyły się porażką PGE Turowa. Za to Śląsk, nie dość, że gra tylko raz na siedem dni, to w ostatnim czasie miał dwutygodniową przerwę z uwagi na pauzę w jednej z kolejek.

    5. Po ponadmiesięcznej przerwie znów zagra w Orbicie. Wrocławianie są głodni występów przed swoimi kibicami, których doping może ich tylko dodatkowo uskrzydlić. Presja? Z nią chłopcy Rajkovicia radzili sobie doskonale, zwłaszcza w zaciętych końcówkach wyjazdowych meczów. Poza tym Śląsk w ostatnim czasie częściej trenował w Orbicie, tak że problemów z obrzucaniem koszy nie będzie.

    PGE Turów wygra, bo...

    1. Ma za sobą statystyki, które dla Śląska nie są łaskawe. We Wrocławiu "czarno-zieloni" w ostatnich latach grali z WKS-em w sumie aż dziewięć razy. Wygrali sześć pojedynków, w tym wszystkie najważniejsze, bo w półfinałach play-off ekstraklasy w sezonach 2006/07 oraz 2007/08.

    2. Celuje w kolejny finał play-off, a ostatnio nie ma passy do pozazdroszczenia. Na więcej porażek nie może sobie zatem pozwolić. PGE Turów jest rozdrażniony ostatnimi niepowodzeniami w Tauron Basket Lidze (m.in. przegrane z Energą Czarnymi Słupsk, PBG Basket Poznań oraz Kotwicą Kołobrzeg) i EuroPucharze, z którego odpadł w miniony wtorek. Wygrana we Wrocławiu pomoże graczom trenera Jacka Winnickiego poprawić atmosferę i wrócić na właściwe tory.

    3. Ma szerszy i bardziej wyrównany skład, w którym każdy z koszykarzy może wziąć ciężar gry na swoje barki, zastępując tym samym słabiej dysponowanego kolegę. Nie zmienia tego fakt, że trener Jacek Winnicki nie będzie mógł skorzystać z wciąż leczącego kontuzję Michała Gabińskiego.

    4. Śląsk nie udźwignie presji. Wrocławianie to młoda drużyna, która na domiar złego we własnej hali rozegrała tylko cztery mecze o stawkę. Ostatni z nich miał miejsce 9 listopada z Energą Czarnymi Słupsk. Śląsk wygrał, ale w jaki sposób gracze trenera Miodraga Rajkovicia tego dokonali? Wrocławianie mieli czas, by o tym zapomnieć.

    5. PGE Turów ma w swoich szeregach graczy, którzy w poprzednim sezonie byli bliscy zdobycia złotych medali, a w drodze do ostatecznego wicemistrzostwa wygrali w obcych halach wiele trudnych spotkań. Ronald Moore jest w wybornej formie. Amerykanin już nie tylko szuka na parkiecie kolegów, ale gdy tylko nadarza się okazja, sam decyduje się oddawać rzuty do kosza. W ostatnim ligowym meczu z PBG Basketem Poznań zdobył 16 punktów, a we wtorek w EuroPucharze przeciw KK Buducnost aż 22, w tym wiele po efektownych i widowiskowych akcjach. Gdy się zmęczy, godnie jest w stanie zastąpić go Giedrius Gustas, co Roberta Skibniewskiego, podstawową "jedynkę" Śląska, postawi w nie najlepszym położeniu.

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      na coś się trzeba zdecydować

      m (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 12

      "Presja? Z nią chłopcy Rajkovicia radzili sobie doskonale, zwłaszcza w zaciętych końcówkach wyjazdowych meczów."
      "Śląsk nie udźwignie presji" ??????

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ;)

      rob (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 14

      jaki ładny tytuł: Koszykóka ;)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      :))

      Mia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 22 / 21

      wygramy z Turowem !!!!!!!!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gazeto Robotnicza

      redaktor traktor (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 11

      Czy dobrze rozumiem że w pisaniu tekstów online nie musi brać udział korektor ?

      Bo jak widać redaktor Kucharski i Bereziuk nie zapoznali się z funkcją sprawdzania pisowni i gramatyki w tym...rozwiń całość

      Czy dobrze rozumiem że w pisaniu tekstów online nie musi brać udział korektor ?

      Bo jak widać redaktor Kucharski i Bereziuk nie zapoznali się z funkcją sprawdzania pisowni i gramatyki w tym niezwykle skomplikowanym narzędziu jakim jest pewnikiem Word. zwiń

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Gry On Line - Zagraj Reklama

      Zapowiedzi meczów - gdzie oglądać