PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

czwartek 23 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Romana, Izabela, Damian

Gazeta Wrocławska » Fakty24 » Artykuł

Alicja Janosz powróciła. W świetnej formie! (POSŁUCHAJ)

Gazeta Wrocławska Marta Wróbel

2011-12-12 22:37:09, aktualizacja: 2011-12-12 22:52:19

Po przesłuchaniu płyty "Vintage", nikt nie powinien już wypominać zwyciężczyni pierwszej edycji polskiego "Idola" nieszczęsnej piosenki o jajecznicy.

Alicja Janosz powróciła. W świetnej formie! (POSŁUCHAJ)


Alicja Janosz, wtedy debiutująca licealistka z Pszczyny, dziś wiedząca, czego muzycznie chce 26-latka, wydała po dziewięciu latach od ukazania się swojego pierwszego albumu "Ala Janosz" jedenaście piosenek.

Jest ich kompozytorką lub współkompozytorką i samodzielnie napisała do nich wszystkie teksty. "Vintage" wyprodukował perkusista wrocławskiego funkowo-bluesowego kolektywu HooDoo Band, prywatnie mąż wokalistki, Bartosz Niebielecki. Zresztą większość utworów na albumie para napisała
wspólnie. Nie bez powodu wspominam HooDoo Band, w którym Janosz jest etatową "chórzystką". Najnowsza płyta "Idolki" ma także posmak funku, jest na niej szczypta bluesa i starego dobrego soulu spod znaku Tower of Power.
∨ Czytaj dalej
Zamiast wszechobecnych we współczesnym popie loopów i sampli, mamy dobre, żywe granie.

Alicja Janosz - od kilku lat wrocławianka z wyboru - nie miała z powrotem na scenę łatwego zadania. Po pierwsze, prawie osiem lat zajęło jej uwalnianie się z kontraktu z jedną z dużych wytwórni płytowych, która wydała jej pierwszą płytę. Po drugie, bossowie z tejże wytwórni kazali siedemnastoletniej wówczas, nieobytej z show biznesem, debiutantce, nagrać krążek niemal natychmiast po wygraniu "Idola" na zasadzie "kujmy żelazo, póki gorące". Efekt? Nieprzemyślane dźwięki, potem występ pod pseudonimem "Alex" z piosenką "I’m Still Alive" i krzykliwym imagem na polskich eliminacjach do Eurowizji. Była jeszcze współpraca z liderem Indios Bravos Piotrem Banachem. I cisza. W tym czasie "Idolka" skończyła studia, wyswobodziła się z niechcianego kontraktu płytowego, rozwinęła się muzycznie i wydała bardzo dobrą, dojrzałą płytę. Płytę, na którą subtelne, bardzo kobiece teksty po polsku i angielsku, napisała, czego nie da się nie zauważyć, kobieta zakochana.

Zobacz też:

Tak Alicja Janosz śpiewa dziś, a tak śpiewała za czasów "Idola"

Tytułowy vintage jest na albumie wszędzie. Retro klimat ma zdjęcie i wkładka, a także same, stylizowane na płyty gramofonowe, krążki (na jednym jest wspomnianych 11 kompozycji, na drugim bonusowe DVD z m.in. z teledyskami i niepublikowanymi wcześniej zdjęciami artystki).

Singlowy, chyba najbardziej "radiowy" i przebojowy utwór na płycie "I Woke Up So Happy" przypomina trochę dokonania Duffy czy Amy Winehouse. Wszystkie utwory są zresztą "w klimacie", przyjemnie bujają i po kolejnym przesłuchaniu zaskakują smaczkami. Świetną solówką gitarową Dawida Korbaczyńskiego z Mikromusic w "10 mln $", bluesowymi riffami w "Nie możesz", zdroworozsądkową, też bluesową logiką w kolejnym singlowym "Jest jak jest" i wpadającą w ucho linią melodyczną w balladzie "Nie tak" (wspólna kompozycja Alicji Janosz i Łukasza Damrycha).

Janosz rozwinęła się także jako wokalistka. Bardzo dobrze panuje nad głosem, wie, że czasami mniej znaczy więcej. Oby inne śpiewające panie wzięły z niej przykład i też posiadły tę cenną samoświadomość.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (3)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

hmm..

Franek ;) (gość) 14.12.11, 12:51:17

nie wiedzialem, ze ona jeszcze cos nagrywa. Fajnie, nie moj klimat, ale dobrze, ze cos sie dzieje z polska muzyka :)

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Kupuję udziały w Gazecie Wrocławskiej (1)

Janson (gość) 13.12.11, 09:30:29

Jeśli nie pojawi się tutaj żaden komentarz negatywny o jajecznicy, nie potrafiącej śpiewać Alicji, dziecięcym głosie, itd itp :)

+1 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

..

Janson (gość) 13.12.11, 09:32:52

A znając polskich maruderów takich komentarzy będzie pełno. Bo jak to możliwe? Ktoś coś osiągnie? Nie no trzeba go zjechać od razu słuchając po cichu płyty w domku niczym undergroundowi słuchacze disco polo :) "Nie lubię", a fanów tysiące.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Dodaj komentarz

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

gazetawroclawska.pl
71 37 48 145

Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy kupiłbyć telefon komórkowy od nieznanej Ci osoby mając świadomość, że mógł być skradziony?