Data dodania: 2011-12-08 16:32:09 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-12-10 12:51:57
Nie ma jednoznacznej przyczyny zgonu Violetty Villas, mogło to być zapalenie płuc lub zator płucny w związku z komplikacjami po złamaniu nogi - poinformowała Ewa Ścierzyńska, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.
Elżbieta Budzyńska od lat opiekowała się Violettą Villas. Przekonywała, że przed śmiercią artystka czuła się dobrze.
(© fot. Dariusz Gdesz)
kasia (gość), 14.12.11, 13:59:54
P Budzynska powinna byc osadzona , za zaniedbanie swoich obowiazkow,poniewaz wiecej jej nie idzie udowodnic.Caly majatek nalerzy sie Synowi. P. Villas byla chora psychicznie i zaden testament sie nie liczy ktury napisala.
odpowiedzi (0)
Tak: 8
Nie: 0
Polonia (gość), 13.12.11, 09:14:51
A gdzie bylo cale grono bardzo wrazliwych ARTYSTOW ktorzy chetnie zjawia sie na POGRZEBIE, WY SęPY; PSEUDOLUDZIE ,ZAMILCZCIE; LUDZIE DOMAGAJMY SIE ABY W DNIU CHOCBY JEJ
POGRZEBU MEDIA UCZCILY PAMIEC WV abysmy mogli swietowac ten DZIEN, WIELKą GWIAZDE
w kaju i w całej POlonii, ktora za Nią Płacze
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
Fanka z Usa (gość), 10.12.11, 09:32:31
"Była zaniedbana. Może nikt nie potrafił jej pomóc .
Elżbieta Budzyńska przekonuje, że Villas przed śmiercią czuła się dobrze." Zlamana noga bardzo boli,jak mozna sie z tym czuc dobrze? Nie dbala o nia budzynska wcale czekala na jej smierc zeby sie od niej uwolnic. Mam tylko 150 wzrostu i smialo bym sobie poradzila z Violetta zeby byla czysta i pachnaca no i oczywiscie zdrowa - budzynska len jest to pracy zaniedbala swoje obowiazki i zanie powinna odpowiedziec przed sadem. Kiedy i gdzie Violetta zlamala te noge? najdrobniejsza zla forma powinna byc przy niej lekarz zeby to ocenic a nie budzynska - nieuk i len, wyzyskala i omotala Violette dobrze sobie sprawe zdawala ze Violetta ma problemy (psychiczne) duzo ludzi wiedzialo i ciagle ja wykorzystywano i wysmiewano - prawda jest przykra - Swiec panie nad jej dusza.
odpowiedzi (0)
Tak: 9
Nie: 0
osobogo (gość), 09.12.11, 21:49:17
idź się leczyć, może nie jest za późno, schizolu, ileż jest w tobie nienawiści. Miała wady, paskudny charakter i niepowtarzalny głos. Większość osób uważających się za artystów to ma, oprócz talentu.
Jeśli jesteś bez winy... znasz to?
odpowiedzi (0)
Tak: 2
Nie: 2
Ameryka (gość), 09.12.11, 20:00:48
Violetta V. vel Cieślak umarła marnie, bo też ona sama była marna nie mając zbyt szacunku nawet do tych, którzy byli jej bardzo przychylni.
Jest to NIE uczciwe obwinianie wszystkich dookoła za jej marną śmierć. Ona była kowalem swojego losu, a jeśli ktoś usiłował jej pomóc czy coś zmienić w jej chorym „widzi mi się”, to ona takich ludzi przeganiała, czasami bardzo brutalnie, więc zostawała sama z sobą nie mając do nikogo żalu.
Propaganda PRL-u stworzyła wielki MIT wokół tej kobieciny, w który to MIT ona sama uwierzyła zachowując się jak królewna z bajki, którą nie była ale mogła żyć jak księżniczka w pałacu, ale takie okazje jak się jej kilka razy przytrafiły w życiu to cynicznie odrzuciła, uważając że one były za małe w jej obrachunku. Ona sama nie wiedziała czego chce od życia i bładziła po świecie, aż do momentu z którego uleciało z niej życie.
Ona sama uważała siebie za normalną odpowiedzialną osobę, a otaczajacy świat w Polsce też ją oceniał za poczytalną „super gwiazdę”.
Nie wiadomo na jakich zasadach była ta opieka nad jej osobą, jaki zakres był tej opieki, czy ona płaciła za tą opiekę, a jak płaciła za tą opiekę to nie wiadomo ile ... itd. Wszystko wyglada na to, że Violetta V. była „sterem i okretem” w tech sprawach kompletnie izolujac się od najbliższej rodziny, znajomych.
Prawdopodobnie do nikogo też nie miała zaufania, a sama nie miała świdomości czy samo-oceny, że sama nie potrafi podołać temu wszystkiemu co się wokół jej działo.
To że natura obdażyła ją świetnym głosem, dużym biustem, lubierznym spojrzeniem małpowanym od Marilyn Monroe czy Brigitte Bardot jak była młoda to tylko JEDNA strona medalu, ale jej STRASZNA osobowość wykształtowana w komunistycznym PRL-u czy też pewnego rodzaju wrodzona zwykła GŁUPOTA, brak wyobraźni w poszanowaniu innych ludzi, instrumentalne traktowanie nawet bliskich, jej zarozumialstwo czy też zimny wyrachowany prostacki cynizm spowodował, że suma –sumarum była skazana SAMEJ SOBIE i nikt jej praktycznie NIE sprzyjał obawiając się jej NIE obliczalnych zachowań spowodowanych najprawdopodobniej jamiś zabużeniami osobowości lub nawet choroby psychicznej.
Ona żyła w jakimś urojonym świecie, którego nie było w rzeczywistości, wiec jej kontakt z otaczajacym światem był poważnym KŁOPOTEM osób nawet wyrozumiałych.
Po ocenie wszystkiego co ona w życiu osiagneła ze wzgledu na jej atentyczne możliwości głosowe czy wokalne, czy też strojenia się w „pióra”, szpanowania blondasem, ruszania stojącym biustem, obscenicznego erotycznego kręcenia odwłokiem to i tak osiągneła bardzo WIELKI sukces, gdyż prasa jakimś dziwnym sposobem nie opisywała jej skandalicznych wybryków czy zachowań w życiu codziennym, jej życia obyczajowego, które odpychało od niej ludzi i NIE było w żaden sposób do zaakceptowania oceniając ją jako osobowość.
Jej minutowe wyjścia na estradę w światłach reflektorów, napuszona jak pawica naubierana w wielkie stojące kolorowe póra na wzór tych z showów w Las Vegas , udawanie wielkiej „gwiazdy” nigdy nie przysłonią jej takiej, jaką ona była faktycznie TRYWIALNA w rzyczywistości, czy wrecz stuknieta na prawde zaraz po zejściu z estrady czy też z pola widzenia kamer filmowych.
To co po Violecie Villas pozostało to zaledwie króciótkie momenty propagnadowe. Media w PRL-u na siłe fałszywie lansowały na super „gwiazdeczkę” miedzynarodową, tylko dlatego, że na krótki okres załapała się na kontrakt w balecie w Las Vegas. Violetta Villas NIGDY nie śpiewała w Polsce ani za granicą w jakijś renomowanej operze czy filharmonii, więc nie wiadomo z kąd ta fałszywa teza o urojonych niby osiagnieciach „operowych” na skalę medzynarodową.
Jedyny jej sukces to ten napuszony medialny z PRL-u, za parodiowanie wielkiej proletariackiej „damy” lub plagiat powierzchowności autentycznych dam jak Brigitte Bardot czy Sophi Loren, co łechatało robotniczo-chłopską publiczność PRL-u czy nowo-bogackich post-komuchów z III RP po jej pokazaniu się na kilkadziesiąt sekund, a gdy przestawała śpiewać to z niej znowóż emanowało wrodzone prostactwo.
Posiadanie tylko jednej zdolności do czegoś to nie wszystko w życiu.
Damą to trzeba się urodzić, ale w autentycznej szlacheckiej rodzinie.
Ludzie w Polsce nie znają szczegółów i pikanterii jak ta maskotka z PRL-u przyjechała do Chicago w 1987 roku, w zasadniczym JEDYNYM celu, aby upolować w USA jakiegoś FRAJERA milionera, aby jego erotycznie OMOTAĆ, a potem brutalnie WYDYMAĆ z pieniędzy z pełnym CYNICZNYM wyrachowaniem, a następnie z tak zdobytą WYDARTĄ „fortuną” od jakiegoś amerykańskiego FRAJERA wrócić do PRL-u i w prowincjonalnej Polsce znowóż SZPANOWAĆ jak się za nią chłopstwo „przepada” gdzieś tam w wielkim świcie, a w wiekszych miastach w PRL-u udawać „Kopciuszka” lub, że w USA przeżyła "martyrologię" od jakiegoś bogatego imperialisty.
Jej udało się omotać przystojnego faceta Teda Kowalczyka, milonera z Chicago właściciela kilku renomowanych resteuracji oraz kilku klubów nocnych w metropolii chicagowskiej. Człowieka bardzo zaprocowanego, niezwykle szczerego i uczciwego, który doszedł do swojej fortuny od zera strasznie ciężką pracą, poświcenia się budowy biznesu bez reszty, nigdy nie mającego przez to czasu na zakładanie rodziny.
Tymczasem super nie uczciwa wyrachowany babsztyl wyhodowany w atmosferze zakłamanej komuny z PRL-u jak Viletta V. postanowiła cynicznie brutalnie z pełnym wyrachowaniem wykożystać tego uczciwego zapracowanego człowieka, więc postanowiła omotać uczuciowo tego człowieka Teda Kowalczykaka, dryfujac jego do nieomal expresowego zwaracia małżeństawa, a potem urządzenia skandali, aby też szybko doprowadzić do rozwodu i wydarcia wielkich pieniędzy od tego człowieka.
Aby ten paskudny proceder urzeczywistnić, ta proletariacka „dama” z PRL-u wynajeła zawodowego prawnika za pieniądze Teda Kowalczyka, już „mężą”, aby jej ten nie uczciwy adwokat wbrew elementarnym prawom obyczajowym nie mówiąc o łamaniu etyki prawnej doradzał jak organizować publiczne intrygi mężowi, tak aby jak najszybciej zbrukać jego opinię, obwinić o gwałcenie czy znecanie się nad nią, udawać bardzo poszkodowaną, doprowadzić do rozwodu i ogolić z pieniędzy lub nawet z majątku w cyniczny sposób tak nowo poślubionego zapracowanego oszukiwanego uczciwego męża, zrobionego w frajera.
Niestety, ale jej wielokrotne rozmowy z adwokatem kupionym za pieniądze Teda Kowalczyka były NAGRYWANE i potem ujawnione w sądzie amerykańskim. Adwokat stracił wszystkie licencje, został ZMIECIONY i stał się wielkim bankrutem pod każdym wzgledem płacąc potem odszkodowania, ale na rzecz różnych organizacji harytatywnych. Ona sama potem była ukarana zakazem wydawania jej wizy turystycznej do USA po powrocie do PRL-u.
Szczodry Ted Kowalczyk, który przygarnoł zakłamanego „Kopciuszka” z PRL-u wybudował specjalnie dla niej na jej reczitale i koncerty w 8 milonowym Chicago specjalną salę o nazwie "Sala Królewaka" w jednej z jego resturacji.
Dosłownie wszystko co było metalowe w tej sali była tam POZŁACANE 18 karatowym złotem. Dookoła na ścianach zawieszono portrety wszystkich królów Polski, idealnie kopie ręcznie malowane, wygladajace jak falsyfikaty w rozmiarach obrazów z polskich muzeów, malowane przez znanych artystów z Polski za wielkie pieniądze, oprawione wpozłacane ramy szczerym złotem.
Meble w „Sali Królewskiej” były zamówione z Europy, wszystkie wykonane w stylu Ludwika XV, obicia, sciany i wszystkie detale były wykonane z wielkim przepychem, marmury, posadzki jak w dawnych zamkach lub pałacach niesamowicie bogatej maganaterii cesarskiej lub europejskiej.
Wszystko dosłownie ociekało złotem nawet przyciski spłuczek w koblach, czy też uchwyty na papier toaletowy też były pozłocone. Miloner Ted z Chicago wydał wielkie pieniądze, aby przygotować tą salę na koncerty oszukańczej zdemoralizowanej komunistycznej "damy" z PRL-u.
Byłam na otwarciu tej sali i pierwszym koncercie tej PRL-j „damy” w tej sali, na który była zaprszona śmietanka staro i nowo-bogackiej Polonii Chicagowskiej i innych amerykańskich bogaczy. Zastawy stołowe były zrobione na specjalne zamówienia też w Europie, wszystko złocone, pozłacane sztućce w dawnym stylu itp.
„Sala Królewska” została wybudowana dla wybranki „damy” z bankrutujacego PRL-u, do której na reczitale miała się schodzić forsiata imperialna elita z Ameryki, którzy mieli słuchać utworów operowych jakieś tam „wypudrowanej damy” z jedo-centymetrowym makijarzem z PRL-u machający długim blondasem i trzęsacy obtłuściałymi cycami nadzianego piórami z oskubanj kury w PRL-u.
Ted Kowalczyk autentycznie zwariował na jej tle i się dał omatać tej zakłamanej z PRL-j damie wylansowanej przez PZPR-ą „Trybunę Ludu” . Ten adwaokat, który pouczał jak WYKOŁOWAĆ i obedrzeć z forsy Teda Kowalczyka, doradził miedzy innymi, aby „dama” z PRL-u wybiegała w szlafroku z domu Teda na ulice, tóż po zapadnieciu zmroku w lutym jak był mróz i śnieg po kolona oraz bardzo głośno KRZYCZEĆ, że jest GWAŁCONA, tak aby wystraszeni sąsiedzi zawiadomili policje i ratowali taką pokrzywdzoną „damę” z PRL-u aby nie zamrzła na mrozie.
Takie skandale urzadziła kilkakrotnie, ale policja w koncu została powiadomiona o całej sprawie tego „teatrzyku” i jak chyba trzeci raz zainscenizowała taki skandal, to policja aresztowała, ale Violette V. ... itd.
Te intrygii Violetty V. opisywała z pikanterią lokalna prasa amerykańska, co przyczyniło się do obsmarowywania Polaków w Chicago. Jeśli ktoś chce się autentycznie dowiedzieć jak nie uczciwa była „dama-gwiazda operowa” i jakie skandaliczne cyniczne intrygi organizowała na przykład milonerowi Tedowi Kowalczykowi dla osiągniecia KOŻYŚCI materialnych w Chicago to nich przeszuka archiwa lokalnej prasy z Chicago z okresu styczeń – wrzesień 1988 roku i sobie to wszystko poczyta. Bardzo interesujaca lektura jak z lewackiego życia urodziwych panienek z PRL-u, które jeździły na zachód upolować milonera do oskubania z pieniędzy.
Wikipedia bezczelnie KŁAMIE opisujac te sprawy. Viletty V. która się kompletnie OŚMIESZAYŁA w USA. Ona wyrobiła złą opinię miejscowej Polonii i Polaków z Kraju. Przedstawioną jako kobiecinę która przyjechała do USA „ogolić” faceta z pieniędzy.
To jest ŚMIESZNE jakie wypisują bzdury o tej proletariackiej „damie-gwieździe” w tej głupiej polsko-języcznej prasie w III RP jaka to ona była "gwiazdą" w USA czy w wykołowanej Polsce.
Palacy w Kraju są tak DURNI i dlatego wierzą w te wypisywane głupoty o tej pomylonej „super gwiażdzie” , która ośmieszała Polaków będąc za granica, a w III RP stałą się symbolem chłopsko-robotniczej „damy-gwaiazdy” dla polactwa !!
Tak: 11
Nie: 16
Polka (gość), 06.02.12, 23:52:46
tak durnej wypowiedzi nie czytałam, jakaś głupkowata baba z Ameryki , pisząc z błędami ortograficznymi wypowiada się o Villas, kim ty jesteś miernoto ,aby coś oceniać , coś mi się wydaje ,że jesteś z rodziny prostaczka Teda, musisz chyba mieszkać w Stanach ,ponieważ nie
potrafisz niczego oceniać rozsądnie, dalej czytaj kolorowe gazetki , dno , nie wracaj do kraju , bo to będzie wstyd dla Polaków !
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
dora (gość), 04.01.12, 23:54:13
nie chce mi sie wszystkiego czytac bo bierze mnie na wymioty gdy widze takie bzdury oczerniajace Violette a broniace polski rzad.....jestescie slepi glusi i glupi i niczego nie rozumiecie, zal mi takich durniow jak wy!
Szacunek Violetto i dziekuje ze moglam Cie podziwiac!
Moze tam w niebie bedziesz szczesliwsza niz tu na ziemi wsrod takich prostakow!
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
Fanka z Usa (gość), 10.12.11, 10:01:26
a ty chyba bylas to odrzucona dziwka kowalczyka dlatego jestes taka zla na Violette V. Niesamowita zazdrosc i nienawisc z ciebie wychodzi jak to pisalas to pewnie sie cala spocilas ze zlosci i zazdrosci!! A ten rzekomo bogaty frajer ted kowalczyk to zwykly zboczeniec, chcial papuge zeby mu sie przymilala i przytakiwala to on przysylal bukiety kwiatow i prezenty oslimaczyl sie przy tym az strach. Obludny byl jak reszata tych pseudo ":bogaczy z Chicago" Kiedy ostatni bylas w Polsce gnido?zal ci Tedzia pedzia to idz za nim - droga prosta. Zal mi cie prostaczko - jestes gorsza od Violetty ktora tak brzydko obmalowalas.
odpowiedzi (0)
Tak: 3
Nie: 0
Fanka z Usa (gość), 10.12.11, 10:01:26
a ty chyba bylas to odrzucona dziwka kowalczyka dlatego jestes taka zla na Violette V. Niesamowita zazdrosc i nienawisc z ciebie wychodzi jak to pisalas to pewnie sie cala spocilas ze zlosci i zazdrosci!! A ten rzekomo bogaty frajer ted kowalczyk to zwykly zboczeniec, chcial papuge zeby mu sie przymilala i przytakiwala to on przysylal bukiety kwiatow i prezenty oslimaczyl sie przy tym az strach. Obludny byl jak reszata tych pseudo ":bogaczy z Chicago" Kiedy ostatni bylas w Polsce gnido?zal ci Tedzia pedzia to idz za nim - droga prosta. Zal mi cie prostaczko - jestes gorsza od Violetty ktora tak brzydko obmalowalas.
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
karinna (gość), 09.12.11, 16:25:43
Wszyscy jesteśmy winni. Wszyscy wiedzieli jak wyglada sytuacja. Wszyscy zawiedli: prokuratura, instytucje powołane do interwencji w takich sytuacjach, media i my - społeczeństwo (może najmniej winny był syn, bo on przynajmniej usiłowała coś zrobić). Dziś wszyscy się zreflektowali, wszyscy krzyczą, feruja wyroki, a przecież wiedzieliśmy wszyscy, ze to musi sie tak skończyć. Gdyby ten krzyk był wczesniej... wszystko mogłoby wyglądać inaczej.
odpowiedzi (0)
Tak: 7
Nie: 1
"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl
Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa
"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35
reklama.wroclaw@
polskapresse.pl
Więcej o reklamie (kliknij)
"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151
Reklama
Reklama
Czy wybierasz się na pierwsze zakupy do Sky Tower?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.