Bombowy nastolatek

    Bombowy nastolatek

    TOW

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Policjanci zatrzymali 15-latka spod Chojnowa, który konstruował i detonował ładunki wybuchowe.
    Chłopak przyznał się, że w pobliskim lesie szukał pocisków z czasów II wojny światowej, wysypywał z nich proch i konstruował bomby. Co najmniej cztery samoróbki zdetonował na pobliskim polu. Oprócz prochu wrzucał tam śrubki i nakrętki. Gdy ładunki eksplodowały, odłamki raziły na odległość kilkudziesięciu metrów.

    Na strychu domu, w którym mieszka chłopiec, policjanci znaleźli kilkadziesiąt pocisków karabinowych.
    Odkryli też gaśnice. To do nich chojnowianin sypał proch i wytwarzał iskrę za pomocą kabla elektrycznego. Były też pociski z działek przeciwlotniczych i naboje do współczesnej broni strzeleckiej.
    - Zdaniem pirotechników, gdyby doszło do eksplozji, dom, w których mieszka chłopiec, przestałby istnieć - mówi Sławomir Masojć z legnickiej policji.

    Młody pirotechnik trafił do policyjnej izby dziecka, a znaleziona amunicja i gaśnica z wystającymi z niej drutami - do analizy. Policjanci podejrzewają, że jest to piąta, nieukończona jeszcze bomba. Nastolatek z podchojnowskiej wsi tłumaczył, że konstruowanie bomb to jego hobby. Rodzice o tym nie wiedzieli. Sprawę bada chojnowski komisariat policji.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama