Koszykówka: Dzisiaj Śląsk gra z WKK

    Koszykówka: Dzisiaj Śląsk gra z WKK

    Paweł Kucharski

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Atmosfera przed tym meczem gęstnieć zaczęła dawno temu. Dziś o godz. 18 w hali Kosynierka WKS Śląsk Wrocław zagra z WKK Wrocław.
    Norbert Kulon podczas ostatnich derbów Śląsk - WKK (47:68)

    Norbert Kulon podczas ostatnich derbów Śląsk - WKK (47:68) ©Paweł Relikowski

    "WKK inwestuje i stawia na młodzież, wspiera i zachęca do gry, kładzie nacisk na rozwój swoich młodych zawodników. Daje okazję, by trenowali z najlepszymi, najbardziej doświadczonymi graczami, nie zapominając jednocześnie o promocji w ekstraklasie. Drugoligowy WKS, dla którego w tym sezonie istotny jest tylko wynik, niezdrowa rywalizacja, łopatologiczna filozofia, bez zielonego pojęcia nawet dla chyżego umysłu" - to fragment informacji prasowej od przedstawicieli WKK zapowiadającej spotkanie ze Śląskiem.

    ZOBACZ: Tomczyk: Zieliński dostał zaproszenie na mecz

    Po kilku godzinach doszli do wniosku, że trochę przesadzili i przekonywali, że ich celem nie jest wywoływanie kolejnej burzy. Od drugiej strony dziennikarze dostali przedmeczową wypowiedź Norberta Kulona.

    Derby WKS Śląsk Wrocław - WKK Wrocław o godz. 18 w hali Kosynierka. Komu kibicujecie?



    Młody rozgrywający WKS-u mówi m.in. o tym, że "po odejściu Jarosława Zyskowskiego z jego zespołu pozostał niesmak". Co miał na myśli?

    ZOBACZ: Koszykówka, Zieliński: Dziękuję Koelnerowi, ale koszulka już wisi. W Kosynierce

    - Nie jestem zazdrosny o to, że Jarek gra w ekstraklasie. Nie ma między nami żadnego sporu. Nie ma co rozdmuchiwać sprawy. Każdy wybiera swoją ścieżkę rozwoju - powiedział nam Kulon. I on też wybrał. Mimo że po poprzednim sezonie nie wyobrażał sobie kontynuowania kariery na tym poziomie, to pozostał w drugiej lidze. Tylko teraz liczba minut spędzonych na parkiecie zredukowała się z 27 do 18 minut.

    - Czy to był dobry wybór, to będziemy mogli dywagować za rok lub dwa. Nie mogę być zadowolony z minut, ale mam nadzieję, że w końcu się przełamię - stwierdza 19-latek. My też mamy taką samą nadzieję, bo w to, że Kulon talent ma, nie wątpimy i niejednokrotnie o tym pisaliśmy na tych łamach.
    Rok temu w czasie derbów też było gorąco. Napięcia nie wytrzymała nawet jedna z obręczy, która została uszkodzona podczas rozgrzewki. Usterkę jednak szybko naprawiono. A potem? A potem to WKK sprawił Śląskowi niezły łomot, wygrywając 68:47. Podobny wynik, ale w drugą stronę, w niedzielę wielką sensacją nie będzie.

    Śląsk bowiem gra o awans. W tym celu sprowadzono takich graczy, jak Radosław Hyży, Mirosław Łopatka, Artur Grygiel czy Marcin Kowalski. Na dodatek wczoraj prezes Maciej Zieliński zakontraktował Rafała Glapińskiego z Rosy Radom. Naprzeciw nich stanie jeszcze bardziej odmłodzony WKK.

    ZOBACZ: Koszykówka wraca do Hali Ludowej

    Z zespołem pożegnali się Marek Kondraciuk, Grzegorz Kaczmarek czy Jarosław Bartkowiak. Ich miejsce zajęli znacznie młodsi, np. Szymon Wziętek i Bartłomiej Bojko. Faworytem mógłby być WKK, gdyby sprowadzono zaciąg z... ekstraklasowego Śląska. Regulamin dopuszcza taką możliwość, pod warunkiem że zawodnik nie gra dzień po dniu. A właśnie w sobotę ekipa trenera Miodraga Rajkovicia będzie się bić o punkty TBL w Poznaniu.

    Należy jednak podkreślić, że przepis ten dotyczy zawodników urodzonych w roku 1989 i starszych. Dlatego w niedzielę na parkiecie zobaczymy "tylko" Piotra Niedźwiedzkiego, Jakuba Koelnera, Jarosława Zyskowskie-go i Kacpra Sęka. No chyba że w Poznaniu ani sekundy nie zagrają Robert Skibniewski, Bartosz Diduszko czy Paweł Buczak, ale to rzecz praktycznie niemożliwa do zrealizowania.

    - Ja jestem z zewnątrz i nie wiedziałem, że mecz drugiej ligi może wzbudzać tak duże emocje, co najmniej jakbyśmy grali w Lidze Mistrzów - śmieje się trener WKK Tomasz Niedbalski. - Nie muszę dodatkowo mobilizować swoich zawodników. Śląsk to doświadczony zespół. Będziemy chcieli przeciwstawić młodzieńczą fantazję - dodaje.

    - To mecz z wieloma podtekstami. Niestety, nie tylko sportowymi. Jeśli chcemy wygrać i zmazać plamę po porażce w Prudniku, to bezwzględnie musimy zatrzymać kontrataki WKK - zauważa z kolei Kulon.

    Bilety? Wyszły kilka dni temu. Pozostaje sektor "za oknem".

    II liga mężczyzn, grupa B

    Pozostałe mecze 13. kolejki: Alstom - MCKiS (16), HKBS - Nysa (18), MKS - GTK (18), Stal - Mickiewicz (18.30), AZS Katowice - UMCKS (18.30). Niedziela: Śląsk - WKK (18).

    1. Śląsk Wrocław 9 16 1.310
    2. Pogoń Prudnik 9 16 1.102
    3. Alba Chorzów 9 16 1.035
    4. Stal Ostrów Wlkp. 9 15 1.122
    5. AZS Katowice 9 15 1.100
    6. WKK Wrocław 6 15 1.040
    7. GTK Gliwice 9 14 1.025
    8. MCKiS Jaworzno 9 13 0.992
    9. Alstom Kraków 9 13 0.974
    10. HKBS Żory 9 13 0.960
    11. MKS Skierniewice 9 12 0.886
    12. Nysa Kłodzko 9 11 0.921
    13. Mickiewicz Katowice 9 11 0.854
    14. UMKS Piotrcovia 9 9 0.809

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      deksik

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 23

      dokładnie zgadzam się
      -----------
      http://www.pracownia-psychologiczna.eu/

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dno

      Bosman (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 109 / 68

      Bo my jesteśmy małe poalczki i niczego wspólnie nie zrobimy, sens naszego istnienia to wieczne ,,żarcie sie "między sobą, chyba, ze nas ,,rozbiorą", tak jak w VXIII wieku hehe.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama