Sport

    PGE Turów Zgorzelec - Dexia Mons Hainaut 67:66

    PGE Turów Zgorzelec - Dexia Mons Hainaut 67:66

    Grzegorz Bereziuk

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    PGE Turów po rzucie Ronalda Moore'a równo z końcową syreną pokonał Dexię Mons Hainaut w meczu 2. kolejki EuroPucharu. Wygrana pozwala zgorzelczanom realnie myśleć o wyjściu z grupy H.
    Mimo że dla PGE Turowa spotkanie z Dexią było dopiero drugim meczem w bieżącym sezonie EuroPucharu, to miało ono bardzo istotne znaczenie. W przypadku porażki zespół trenera Jacka Winnickiego zostałby jedyną drużyną bez zwycięstwa w grupie H. Co pokazał choćby ostatni sezon z udziałem PGE Turowa w EuroPucharze strata do reszty drużyn mogłaby okazać się trudna do odrobienia. W podobnej sytuacji w przypadku przegranej znalazłaby się także ekipa z Belgii. - Chcąc awansować do dalszych gier mecze w swojej hali musimy wygrywać - potwierdził kapitan "czarno-zielonych" Konrad Wysocki.

    Rozpoczęło się fantastycznie, bo w przeciwieństwie odo ostatnich występów PGE Turów od samego początku grał pomysłowo i skutecznie w ataku oraz twardo w obronie. Już w pierwszej akcji z dystansu trafił David Jackson, który wyszedł w wyjściowej piątce obok Giedriusa Gustasa, Michała Gabińskiego, Konrada Wysockiego i Johna Edwardsa. Na początku meczu obok popularnego DJ’a błyszczał zwłaszcza ten ostatni, który zdobywał, ale też zbierał i blokował. W 3. min po kontrze skończonej przez Edwardsa zgorzelczanie wygrywali 12:4.

    Gracze Dexii nie potrafili znaleźć odpowiedzi na dobrą grę PGE Turowa. Goście gubili się w obronie, a w ofensywie popełnili w pierwszej połowie łącznie 9 strat. W 5 min po trójce Daniela Kickerta i zarówno zdobywającego punkty jak i asystującego Wysockiego zgorzelczanie wygrywali już 21:8. Od tego momentu było niestety dużo gorzej. Po pierwszej kwarcie jeszcze nie było tragedii, bo wicemistrzowie Polski prowadzili 25:16. Jednak od początku drugiej kwarty ekipa z Mons obroną strefową sprawiała swoim rywalom spore problemy. PGE Turów sporadycznie trafiał z dystansu, a po niecelnych rzutach nie wracał skutecznie do defensywy. Z kolei gdy akcja gości trwała dłużej cztery razy mogli oni po niecelnych rzutach ponawiać swoje akcje po zbiórkach w ataku. Dzięki temu goście systematycznie odrabiali straty, a po punktach Ronella Taylora, AJ Slaughtera i Warrena Cartera w 15. min meczu doprowadzili do remisu 27:27. Dexia cieszyła się nawet z prowadzenia po trójce Justina Cage’a (30:29), lecz po pierwszej połowie w lepszych humorach był zespół ze Zgorzelca (40:37).

    Trzecią kwartę goście rozpoczęli od prowadzenia 10:2. Zgorzelczanie na oczach blisko 1500 widzów grali niefrasobliwie w ataku i co chwilę nadziewali się na zabójcze kontry. Koszykarze Dexii grali swobodnie i raz po raz rozmontowywali nienajlepiej spisującą się defensywę gości. W 27. min po punktach Cage’a goście prowadzili 53:46. Na domiar złego kostkę skręcił najlepszy obok Kickerta tego dnia w PGE Turowie Edwards (11 pkt., 7 zbiórek). 10 min przed końcem meczu koszykarze ze Zgorzelca tracili do Dexii 8 pkt. (48:56).

    Ku zdziwieniu wielu obserwatorów dopiero w ostatniej kwarcie trener Jacek Winnicki posłał do boju Michała Jankowskiego, który w ostatnim meczu ligowym z Energą Czarnymi Słupsk spisywał się bardzo dobrze. Tymczasem popularny "Jankes" ambitnie zagrzewał kolegów do walki, a gdy zdobył punkty po kontrze PGE Turów przegrywał tylko 54:56. Niestety zgorzelczanie zamiast odwrócić wynik źle zastawiali bronioną tablicę, a ponadto popełnili kilka bolesnych w skutkach strat. PGE Turów dzięki pobudzonemu Jankowskiemu i mającemu okres dobrej gry Aaronowi Celowi jednak nie rezygnował i wynik cały czas był sprawą otwartą. 18 sekund przed końcem zgorzelczanie przegrywali tylko 63:64 i byli w posiadaniu piłki. Trafił Kickert, ale na tym emocje się nie skończyły. W odpowiedzi punkty zdobył Slaughter i to Dexia była o krok od zwycięstwa. Ostatnie słowo należało jednak do Ronalda Moore’a, który zdecydował się na rajd przez cały parkiet, równo z syreną zdobył punkty i w ekipie zgorzelczan wybuchł szał radości. Dzięki wygranej belgijską ekipą 67:66 PGE Turów pozostaje w grze o wyjście z grupy.

    PGE Turów Zgorzelec - Dexia Mons Hainaut 67:66 (25:16, 15:21, 8:19, 19:10)

    PGE Turów: Kickert 18 (2), Jackson 11 (1), Edwards 11, Cel 6, Lauderdale 6, Gustas 4, Wysocki 4, Mielczarek 3 (1), Jankowski 2, Moore 2, Chyliński 0, Gabiński 0.

    Dexia: Taylor 14, Slaughter 12 (1), Nivins 10, Singaletary 10 (1), Cage 9 (1), Carter 9, Foster 2, Libert 0, Bellin 0.


    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gratulacje z ZG

      kibic zastalu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 23 / 17

      Gratulacje dla TUROWA, fajny mecz! Teraz czekamy na ALBĘ, będzie się działo! Przyjdę pomóc Wam krzyczeć!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      hmm

      Mi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 18

      transmisja byla na tv regionalnej, ale nie wiem czy bedzie powtórka

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      turow

      ;) (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 22 / 17

      Wie ktos czy bedzie powtorka gdzies w tv

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      :)

      bartekk76 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 25 / 18

      a kogo to interesuje? to jest gazeta wrocławska a nie dolnośląska czy też zgorzelecka. żegnam.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      :)

      Mi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 19

      Końcówka meczu pełna emocji

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Gry On Line - Zagraj Reklama

      Zapowiedzi meczów - gdzie oglądać