Koparka przygniotła pracownika firmy budowlanej. Operator...

    Koparka przygniotła pracownika firmy budowlanej. Operator był pijany

    Sylwia Królikowska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Łyżka koparki kołowej spadła na pracownika i przygniotła go. Zginął na miejscu

    Łyżka koparki kołowej spadła na pracownika i przygniotła go. Zginął na miejscu ©Dariusz Gdesz

    Prokurator rejonowy z Bystrzycy Kłodzkiej skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko 58-letniemu Stanisławowi K. Właściciel firmy budowlanej z gminy Międzylesie odpowie za nieumyślne spowodowanie śmierci.
    Łyżka koparki kołowej spadła na pracownika i przygniotła go. Zginął na miejscu

    Łyżka koparki kołowej spadła na pracownika i przygniotła go. Zginął na miejscu ©Dariusz Gdesz

    Stanisławowi K. grozi nawet 5 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna odpowie za dramat, który rozegrał się na placu budowy w Goworowie, w październiku ubiegłego roku.

    Firma wykonywała prace porządkowe, a właściciel obsługiwał koparkę kołową. Ma uprawnienia do prowadzenia takiego urządzenia. Niestety, nie miał prawa wsiąść do koparki pijany. - Podczas wykonywania jednego z manewrów, łyżka koparki spadła, przygniatając pracownika. Mężczyzna zginął na miejscu - mówi prokurator Ewa Ścierzyńska, z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.

    Na miejscu tragedii natychmiast pojawiły się służby ratunkowe, ale nie było szans, by pomóc mężczyźnie. Sprawa była trudna, jak wszystkie, które dotyczą wypadków w pracy, zwłaszcza na terenach budowy. Konieczne było powołanie biegłych, a to zwykle na ich opinię czeka się długo. Specjalista, nie zostawił suchej nitki na właścicielu firmy.

    Nie było zastrzeżeń do jego uprawnień, bo je miał. Również sprzęt okazał się sprawny. Zawinił więc człowiek. Czy powodem był alkohol? Tego śledczy bezpośrednio nie wiążą. Wiadomo jednak, że mężczyzna mógł mieć nawet ponad dwa promile alkoholu. W toku śledztwa okazało się również, że pracownik, który zginął, nie był odpowiednio przeszkolony i stał w miejscu,w którym nie powinien się znaleźć.

    - W tej sytuacji nie ma mowy o przypadku. Operator koparki był pijany i nigdy nie powinno dojść do takiej sytuacji - mówi Jacek Komar, który prowadzi szkolenia w zakresie bezpieczeństwa w pracy. Dodaje jednak, że często przyczyną wypadków jest rutyna.
    - Jeśli ktoś obsługuje jakąś maszynę od wielu lat, to jest przekonany, że nic nie może go zaskoczyć. Prawda bywa jednak brutalna.

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      to ja dziennikasz

      omfg (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      NAWET 5 lat? NAWET?????

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Przebywanie w zasięgu pracy ramienia roboczego maszyny jest bezwzględnie zabronione!!!!!

      Wrockus (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      To że trzeźwym trzeba być, trzeba. To że nie wolno stać koło maszyny to napisano w każdej instrukcji i mówiono na każdym szkoleniu. To że sprzęt musi być sprawny , tego nie zweryfikuję inspektor...rozwiń całość

      To że trzeźwym trzeba być, trzeba. To że nie wolno stać koło maszyny to napisano w każdej instrukcji i mówiono na każdym szkoleniu. To że sprzęt musi być sprawny , tego nie zweryfikuję inspektor PIP bo nie ma do tego kompetencji, doświadczenia kwalifikacji i uprawnień.
      Bo musieli by wykonać próbę w trakcie prac, pod obciążeniem by ocenić moc, sprawność mechanizmu zamków zabezpieczających przed wypięciem narzędzia roboczego od ramienia koparki.
      Maszyny na budowach często mają sprawność na poziomie wsadu hutniczego.
      Pracodawcy nie dbają o stan techniczny, a pracownik sam nie wyremontuje maszyny na placu budowy.
      Szkoda człowieka.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wlazł robotnik, gdzie mu wolno nie było, więc stracił życie.

      Max (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 16

      Gdzie dowód, że trzeźwy operator by go nie zabił ?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jw

      gosc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 4

      Alkocholik nie powinien wsiąsc do koparki jego wina i koniec


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      .

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Masz rację, ale jednak pytanie "Maxa" jest jak najbardziej zasadne. Nie miał prawa wsiąść do koparki i powinien za to stracić wszelkie możliwe uprawnienia, powinien siedzieć za prowadzenie pojazdu...rozwiń całość

      Masz rację, ale jednak pytanie "Maxa" jest jak najbardziej zasadne. Nie miał prawa wsiąść do koparki i powinien za to stracić wszelkie możliwe uprawnienia, powinien siedzieć za prowadzenie pojazdu mechanicznego pod wpływem itp itd, ale nie ma 100% pewności, że gdyby był trzeźwy to i tak nic by to nie zmieniło?

      Podam ci inny przykład. Perfekcyjnie trzeźwy kierowca wyprzedza perfekcyjnie trzeźwego innego kierowcę. Z naprzeciwka prawidłowo jedzie kierowca pijany. Dochodzi do czołówki. Kto jest winny czołówki? Wg ciebie też ten pijany, który jechał prawidłowo?
      zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama