Wpis wakacyjno - stadionowy dwudziesty piąty

    Wpis wakacyjno - stadionowy dwudziesty piąty

    Zdjęcie autora materiału

    Gazeta Wrocławska

    O tym, że nasz - nieprzewidywalny w swojej dobroci magistrat - specjalnie spóźnił budowę stadionu, żeby znowu były wakacje
    Wielki Kam Bek niniejszego bloga! Co to na chwilkę zniknął z polskiej sceny blogerskiej. Ale już wraca i to w wielkim stylu. Wraca by wyznać miłość do Naszego Ukochanego Prezydenta Rafała Dutkiewicza (NUPRD). Z tej okazji, że znowu będziemy mieli wakacje. Już teraz lada dzień! Właśnie dzięki NUPRD!

    A wszystko z powodu opóźnienia na budowie stadionu i niemania galerii handlowej tuż obok w/w. stadionu (w budowie wciąż).
    Znaczy - to nie było takie sobie zwykłe opóźnienie. Takie, że się budowa spóźniła i już. I jest zadyma bo jak coś się spóźnia to zawsze zwykle jest zadyma. Na przykład jak się tramwaj spóźnia to jest zadyma na przystanku.

    Wracając do rzekomego spóźnienia na budowie stadionu. Ja to wszystko - rozumieją Państwo - rozgryzłem. To jest po prostu SPÓŹNIENIE NIESPODZIANKA. Jakże miła. Jak każda zresztą niespodzianka. Jakby tak dało się to spóźnienie przeciągnąć jeszcze parę tygodni, to można byłoby rzec, że mamy spóźnienie - niespodziankę pod choinkę.

    Jakie to urocze. Prywatnie wspomnę, że właśnie zalewam się łzami wzruszenia na myśl samą o dobroci Naszego Ukochanego…. A więc rzecz cała sprowadza się do prostej jak drut konstatacji, że Nasz Ukochany Prezydent Rafał Dutkiewicz ZAWSZE MÓWI PRAWDĘ. A więc i w sprawie terminu zakończenia budowy stadionu też ją był powiedział. A mówił - co osobiście potwierdzam jako niemy świadek niniejszego zdarzenia - że budowa skończy się 30 czerwca. A po 30 czerwca zawsze są wakacje. Czyli w dniu, w którym ostatecznie zakończy się budowa stadionu - a dzień ten zbliża się wielkimi krokami - ZNOWU BĘDZIEMY MIELI 30 CZERWCA. A potem każdy wrocławianin znowu będzie miał 2 miesiące wakacji. Wszyscy inni na całym świecie będą mieli listopad i grudzień. A my nie. U nas lato, laba i wakacje.

    Bo wszystko to - cały ten bajer z niby-spóźnieniem - był po to, żeby Nasz Ukochany mógł ogłosić, że w tym roku wakacje będziemy mieli dwa razy. O! Fantastyczne prawda?
    A jak są wakacje, to potrzebna jest do tego jeszcze jakaś ekologia. Las na przykład, jezioro, morze, kajaki, dzika plaża i w ogóle dzicz wszelaka. Żeby było gdzie odpoczywać. A gdzie tu ekologię, las i dzicz zapewnić dla wszystkich wrocławian? Jak wszędzie naokoło będzie listopad i grudzień i śniegi będą i mrozy i skute wszystko.

    No i tu w sukurs przychodzi nam niemanie galerii handlowej co to koło stadionu miał ją zbudować Śląsk Wrocław. Toż to idealne miejsce na taką ekologię i dzicz i w ogóle. Uważny obserwator mógł dostrzec, że na dnie wykopu - niby pod przyszłą galerię - już się tworzą pierwsze nieśmiałe zalążki ekologii. Jakieś oczka wodne są i ptactwo się już sprowadziło. Teraz wystarczy tylko proces ów przyspieszyć, wykop wodą zalać i dzikie ptactwo sprowadzić. Potem to już tylko klub kajakowy, przystań jachtową i ekologia gotowa.
    A galeria?
    A po co nam galeria?

    ps. Złośliwi może by i dodali, że tuż obok galerii-jeziorka jest piłkarski stadion. No i na takim stadionie - z powodu jego piłkarskości - raz na jakiś czas dziczy nie brakuje i bez jeziorka z ptactwem. Ale blog niniejszy złośliwy nie jest i te nieprzystojne uwagi między wierszami pominie wyniosłym milczeniem.

    Darz Bór
    Autor

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      obsługa techniczna bez zapłaty

      technik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 27 / 16

      Magistrat wpadł na kolejny genialny pomysł. Zatrudnił bez przetargu firmę do obsługi imprez, którą notabene przed tem na szybcika tworzono (kolesie?). Niech sobie i będą kolesie, ale po wykonaniu...rozwiń całość

      Magistrat wpadł na kolejny genialny pomysł. Zatrudnił bez przetargu firmę do obsługi imprez, którą notabene przed tem na szybcika tworzono (kolesie?). Niech sobie i będą kolesie, ale po wykonaniu dla nich usług obsługi, nie płacą ludziom! Prezesi wyjechali na wakacje i wszystko wskazuje na to, że ludzie wykonujący dla nich zlecenia, już pieniędzy nie zobaczą. Brawo panie Pietryszyn i Korzeniowski. Gdzie jest etyka Polskiego urżędnika, gdzie jest wasz poziom?zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama