Zagłębie Lubin pewnie pokonało na własnym boisku niedawnego lidera Koronę Kielce 3:1. Zaraz po meczu prezes Marek Bestrzyński poinformował, że Jan Urban będzie trenerem Miedziowych przynajmniej do spotkania z GKS-em Bełchatów (29 października).
Zagłębie Lubin - Korona Kielce 3:1
Nhamoinesu 37, Šernas 54, Woźniak 60 - Kaczmarek 84
widzów: 4615, sędziował - D. Stefański (Bydgoszcz)
Zagłębie: Bojan Isailović - Marcin Kowalczyk, Csaba Horváth, Sergio Reina (59, Błażej Telichowski), Costa Nhamoinesu - Szymon Pawłowski (66, David Abwo), Patryk Rachwał, Damian Dąbrowski, Darvydas Šernas, Kamil Wilczek (79, Maciej Małkowski) - Arkadiusz Woźniak.
Korona: Zbigniew Małkowski - Piotr Malarczyk, Pavol Staňo, Hernâni, Tomasz Lisowski - Bartosz Papka (46, Paweł Kaczmarek), Aleksandar Vuković, Grzegorz Lech, Łukasz Cichos (77, Artur Lenartowski), Jacek Kiełb - Michał Zieliński (63, Piotr Gawęcki).
żółte kartki: Horváth, Rachwał, Telichowski - Malarczyk, Zieliński, Hernâni.
czerwona kartka: Hernâni (90. minuta, Korona, za drugą żółtą).
sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
W kuluarach Dialog Areny więcej niż o samym meczu z Koroną mówiło się o tym, czy od nowego tygodnia Zagłębie Lubin będzie miało nowego trenera. Nie jest już wielką tajemnicą, że działacze Miedziowych spotkali się w tym tygodniu z Pavlem Hapalem, 42-letnim szkoleniowcem z Czech, który jest obecnie bezrobotny. W sezonie 2009/2010 wywalczył on z MSK Żylina mistrzostwo Słowacji, a kilka miesięcy poźniej awansował z tym klubem do elitarnej Ligi Mistrzów. W sezonie 2010/2011 zajął trzecie miejsce w rozgrywkach krajowych, po czym pozostał bez pracy. W przeszłości Hapal był bardzo dobrym piłkarzem. Oprócz gry w kilku czeskich klubach występował również w Bayerze Leverkusen i CD Teneryfa.
Negocjacje Hapala z Zagłębiem są bardzo zaawansowane. Do ustalenia pozostały już tylko ostatnie szczegóły, ale jest już pewne, że przynajmniej do przyszłego meczu z GKS-em Bełchatów Jan Urban pozostanie na swoim stanowisku. Zapracowali na to jego piłkarze, którzy pokonali kielecką Koronę 3:1.
Gospodarze od samego początku przejawiali dużą ochotę do gry. Byli zadziorni i nieustępliwi. W 37 minucie, po zamieszaniu w polu karnym kielczan, piłka trafiła do Costy Nhamoinesu, który z najbliższej odległości ją do siatki. Na kolejne bramki kibice musieli poczekać do drugiej połowy.
Na 2:0 podwyższył Darvydas Sernas, ale największy udział przy bramce miał Szymon Pawłowski. Kapitan Zagłębia przeprowadził błyskotliwą akcję prawą stroną, zagrał w pole karne, a Litwin tylko przystawił nogę i kibice po raz drugi zerwali się z miejsc w geście radości. Trzeci gol to dzieło Arkadiusza Woźniaka. Po strzale Kamila Wilczka młody napastnik lubinian zachował przytomość umysłu i trafił do siatki obok bezradnego Zbigniewa Małkowskiego. W ostatnich minutach gospodarze bliscy byli podwyższenia prowadzenia, jednak brakowało im zimnej krwi w wykończeniu dobrze zapowiadających się kontr.
Bramkę zdobyli za to kielczanie. Po błędzie formacji defensywnej Zagłębia w doskonałej sytuacji znalazł się Paweł Kaczmarek i precyzyjnym strzałem w długi róg pokonał Bojana Isailovicia.