Prezentujemy wyniki badań społecznych Wrocław 2008. Dziś o naszych preferencjach wyborczych.
Gdyby wybory prezydenta Wrocławia odbyły się w najbliższą niedzielę, znów wygrałby je w pierwszej turze Rafał Dutkiewicz. Głosowanie na niego deklaruje 56 proc. wrocławian pytanych przez ośrodek Pentagon Research w sondażu przeprowadzonym dla "Polski-Gazety Wrocławskiej". To znacznie niższe poparcie niż w poprzednich wyborach samorządowych, kiedy na Dutkiewicza głosowało aż 84,5 proc. wyborców.
Niemal co czwarty wrocławianin wolałby, aby prezydentem Wrocławia został znów Bogdan Zdrojewski. Gdyby zdecydował się na start, w ewentualnej drugiej turze przegrałby jednak z Dutkiewiczem z kretesem.
Choć poparcie dla Dutkiewicza zmalało, dla wielu mieszkańców ciągle jest on wzorem polityka.
Prawie jedna trzecia ankietowanych wrocławian widzi go w Pałacu Prezydenckim w Warszawie.
W stolicy Dolnego Śląska Dutkiewicz pokonałby i Donalda Tuska, i Lecha Kaczyńskiego.
- Wrocławianie chętnie głosują na znanych i charyzmatycznych liderów, niekoniecznie związanych z konkretnymi partiami politycznymi. Doceniają przede wszystkim osobowość, dobrą prezencję, umiejętność negocjacji - wylicza dr Robert Wiszniowski, politolog z Uniwersytetu Wrocławskiego.
- W wyborach w skali kraju liczy się przynależność partyjna i nastawienie na silną rywalizację. We Wrocławiu górą są ci kandydaci, którzy potrafią się wznieść ponad podziały lub unikać silnych związków z partiami - wyjaśnia dr Wiszniowski.
Wynik sondażu pokazuje, że w naszym regionie takich liderów jest tylko dwóch. Za Rafałem Dutkiewiczem i Bogdanem Zdrojewskim jest pustka. Lidia Geringer d'Oedenberg i Krzysztof Grzelczyk cieszą się zaledwie 4-procentowym poparciem.
- Lepszego wyniku spodziewałem się po Bogdanie Zdrojewskim - komentuje nasze badania Wiesław Gałązka, ekspert od reklamy politycznej z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej.
Nasze badanie pokazało, że Wrocław niczym specjalnym nie wyróżnia się spośród innych polskich miast, jeżeli chodzi o poparcie dla poszczególnych partii politycznych. Wśród ugrupowań, które mieszkańcy widzieliby w radzie miejskiej, zdecydowanie prowadzi Platforma Obywatelska z poparciem 44 proc. Ponad połowa mieszkańców głosowałaby na tę partię także w najbliższych wyborach parlamentarnych.
Wiesława Gałązkę niepokoi, że co czwarty wrocławianin pytany o to, jaką partię widzi w radzie miejskiej, odpowiada, że nie wie. Podczas gdy przy wyborach do parlamentu zdania nie ma co piąty ankietowany.
- To efekt rosnącego zniechęcenia i niedowierzania politykom - twierdzi Gałązka.
Wrocławianie wolą głosować na polityków, którzy dobrze im się kojarzą. Co trzeci mieszkaniec widziałby dobrze rozpoznawalnego w regionie Rafała Dutkiewicza jako prezydenta Polski. Jednak politolodzy studzą nastroje.
- Jestem zaskoczony tak dobrym wynikiem Dutkiewicza - mówi Wiesław Gałązka.
- Na dwa lata przed wyborami prezydenckimi byłbym ostrożny z wyciąganiem pochopnych wniosków - zastrzega dr Wiszniowski. - Poparcie we Wrocławiu nie przekłada się tak silnie na wynik rzeczywistych wyborów - dodaje.
Przypomina przypadek Jolanty Kwaśniewskiej, która przed poprzednimi wyborami była przymierzana do Pałacu Prezydenckiego.
- Mimo pierwszych korzystnych wyników w sondażach, później było już tylko gorzej. To pokazuje, że od momentu uznania kogoś za kandydata przez opinię publiczną do uzyskania realnego poparcia droga jeszcze bardzo daleka - wyjaśnia dr Wiszniowski.
Wrocław 2008
Wyniki badań społecznych Wrocław 2008 prezentujemy przez cały tydzień.
Sondaż powstał na podstawie badań ankietowych, przeprowadzonych na grupie 500 osób przez ośrodek badawczy Pentagon Research.