Erykah Badu: Neosoulowa królowa kocha eksperymenty

    Erykah Badu: Neosoulowa królowa kocha eksperymenty

    Marta Wróbel

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    W niedzielę na Wyspie Słodowej w ramach festiwalu WrocLove Fest zaśpiewa Erykah Badu.
    Podczas gdy jej koleżanki po fachu rozbierają się w klipach, śpiewając o byle czym, ona robi prowokację, obnażając się w miejscu, gdzie w 1963 roku zamordowano prezydenta Johna F. Kennedy'ego. A w czasach, gdy nowoczesny rhythm and blues, czyli r&b, brzmi coraz bardziej plastikowo, a piosenki w tym stylu stają się do siebie podobne, ona wciąż eksperymentuje, łącząc żywe instrumenty z każdym innym możliwym gatunkiem muzycznym.


    Chyba jednak i tak nikt o zdrowych zmysłach nie ośmieliłby się porównywać Eryki Badu do Rihanny. I nawet jeśli jej najnowsze piosenki nie okupują pierwszych miejsc list przebojów, pozycji Eriki Abi Wright, bo tak się artystka naprawdę nazywa, nie powinna już zagrozić żadna mniejsza lub większa czarnoskóra gwiazdka. Przecież królowa jest tylko jedna.




    "Królową neosoulu" nazwali Badu dziennikarze, ale ona sama od tego tytułu się odżegnuje. "Neosoul umarł. Zresztą i tak nigdy nie wiedziałam, co to takiego było" - powiedziała w jednym z wywiadów. Nie miała racji. Jej debiutancka płyta "Baduizm" z 1997 r. (trzy miliony sprzedanych krążków, dwie nagrody Grammy) to był nie tylko komercyjny sukces. To był przełom w czarnej muzyce. Badu to pierwsza kobieta (jej album ukazał się rok przed krążkiem Lauryn Hill "The Miseducation of Lauryn Hill"), która na taką skalę połączyła stare soulowe brzmienia z nowoczesnymi, ale nie syntetycznymi podkładami. W takich kompozycjach, jak "On & On" i "Next Lifetime", słychać także jazz i funk. Miała być żeńską odpowiedzią na Maxwella i D'Angelo, a stała się międzynarodową gwiazdą. Do dziś nagrała pięć studyjnych płyt - ostatnia to "New Amerykah Part Two (Return of the Ankh)" i fantastyczny album "Live" z kolejnym przebojem "Tyrone". Na albumie pokazała całemu światu, jak charyzmatyczna jest na żywo. Polscy fani mieli okazję się o tym przekonać już trzykrotnie - dwa razy w Warszawie, potem, w 2008 r., podczas festiwalu Heineken Open'er w Gdyni. Wrocławianie zobaczą koncert Badu po raz pierwszy. W ramach europejskiej trasy koncertowej zaśpiewa też w Warszawie i Gdańsku. Sądząc po nagraniach z jej wcześniejszych występów, można spodziewać się mini-spektaklu z nieco teatralną oprawą, żywymi instrumentami i zapadającymi w pamięć strojami i fryzurami. A Badu, którą niektórzy nazywają "współczesną Billie Holiday", będzie mistrzynią ceremonii, szamanką, doskonale wiedzącą, jak włączyć publiczność do zabawy.

    Artystka urodziła się w 1971 r. w Dallas w Teksasie. Wraz z dwojgiem rodzeństwa została wychowana przez samotną matkę - aktorkę. Zaczynała nie od śpiewania, a od rapowania. W 1993 r. przerwała naukę w Grambling State University, żeby na poważnie zająć się muzyką. Jej nagrane wspólnie z kuzynem demo zwróciło uwagę Kedara Massenburga, ówczesnego szefa wytwórni Motown. Potem wszystko poszło już dość gładko: kolejne płyty, role w filmach (m.in. "Blues Brothers 2000") i kolejna nagroda Grammy (za "You Got Me" - wspólną piosenkę z grupą The Roots), a także współpraca z takimi artystami, jak Zap Mama i Burning Spear czy Queen Latifah. Dziś artystka pracuje nad kolejnym w swojej karierze krążkiem w asyście Flying Lotusa - pro-ducenta, który z powodzeniem łączy hiphopowe podkłady z innymi gatunkami muzycznymi.

    Prywatne życie Badu jest nie mniej intensywne od jej kariery muzycznej. Artystka ma trójkę dzieci z trzema raperami (Andre 3000 z duetu Outkast, The D.O.C. i Jayem Electroniką).

    Erykah Badu, Wyspa Słodowa, 7 sierpnia, godz. 19, bilety: 130-180 zł.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wejściówki

      betty (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 20 / 20

      podobno są wejściówki do upolowania na ten koncert na gruperze za 65 zeta, szkoda że nie wiedziałam wcześniej to kupiłabym je taniej, teraz już po jabłkach

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama