Wielkie imprezy nas cieszą

    Wielkie imprezy nas cieszą

    Maciej Czujko

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Prezentujemy wyniki badań społecznych Wrocław 2008. Dziś: o Expo i Euro.
    Wrocławianie są przekonani, że organizacja Euro 2012 przyniesie miastu korzyści. W większości sądzą też, że zdążymy na czas przygotować całą infrastrukturę.

    Jesteśmy też zadowoleni, że miasto starało się o organizację Expo. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez ośrodek Pentagon Research specjalnie dla "Polski-Gazety Wrocławskiej".
    Aż 96 proc. wrocławian uważa, że rozgrywki mistrzostw Europy przysporzą miastu korzyści. Tylko 3 proc. twierdzi, że tak się nie stanie. Dostrzegamy też korzyści płynące z porażek. Tylko 20 proc. ankietowanych sądzi, że pomysł ubiegania się o Expo był nietrafiony. Reszcie się podobał.

    - Mieszkańcy dostrzegają promocyjne korzyści płynące z organizacji wielkich imprez. Wiedzą też, że już sam udział w konkursach na ich organizację przynosi korzyści - mówi Wiesław Gałązka, specjalista od marketingu i reklamy. - Nauczyliśmy się, że musi być o nas głośno, bo wtedy przyjadą inwestorzy i będzie nam się żyło lepiej - dodaje.

    Ale czy organizacja Expo to rzeczywiście tak wielkie promocyjne korzyści? Nasze badania pokazują bowiem, że aż 87 proc. wrocławian nie ma pojęcia, który kraj ostatecznie wygrał batalię o organizację międzynarodowej wystawy.

    Nasze badania wykazały, że mieszkańcy Wrocławia dużą wagę przywiązują też do sportu, jako sposobu na reklamę stolicy Dolnego Śląska. Tylko 10 proc. pytanych uważa, że Wrocław nie powinien promować się poprzez sponsorowanie sportu. 82 proc. twierdzi, że warto jednak wysupłać miejskie pieniądze na piłkę nożną, koszykówkę czy inne dyscypliny.

    - Nie zgadzam się z mieszkańcami - mówi Gałązka. - Nie przeceniałbym sportu jako nośnika reklamy w naszym kraju. Wszystkie dyscypliny w Polsce kuleją, a perspektywy Wrocławia też są niewielkie. Drużyny najpopularniejszych sportów są słabe, a egzotyczne gry, jak futbol amerykański czy bejsbol, nie są szansą na zaistnienie - wyjaśnia.

    Jan Tomaszewski, publicysta i były bramkarz reprezentacji Polski, urodzony we Wrocławiu, też nie chciałby, żeby miasto np. dokładało do drużyn.
    - One powinny być samodzielnymi spółkami. Powinny same zarabiać na siebie - uważa. - Dlaczego wszyscy mają składać się np. na piłkę nożną, ktoś może po prostu nie chcieć - tłumaczy.
    Jednak w przeciwieństwie do Gałązki, widzi w sporcie wielką marketingową szansę.

    Tomaszewski zapewnia, że jest dumny z Wrocławia. Opowiada, że w Łodzi, gdzie teraz mieszka, nasze miasto jest symbolem europejskości. Gratuluje nam Euro i trzyma kciuki za jego organizację. Czy wszystko się uda? 36 procent pytanych przez nas mieszkańców uważa, że nie przygotujemy mistrzostw na czas. Reszta, to optymiści.

    Wrocław 2008


    Wyniki badań społecznych Wrocław 2008 prezentujemy przez cały tydzień. Jutro o preferencjach wyborczych wrocławian. Kogo widzą w fotelu nowego prezydenta miasta? Kto zasiadłby w radzie miejskiej, gdyby wybory odbyły się w ostatnią niedzielę? A kto byłby lepszym prezydentem Polski - Rafał Dutkiewicz czy Donald Tusk?

    Sondaż powstał na podstawie badań ankietowych, przeprowadzonych na grupie 500 osób przez ośrodek badawczy Pentagon Research.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama