Ciocia Violetta kontra wójt

    Ciocia Violetta kontra wójt

    Robert Migdał, szef działu Opinie i wydań magazynowych "Polski-Gazety Wrocławskiej"

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    O Lewinie Kłodzkim znów jest głośno. I to nie dzięki hitowi sprzed lat "W Lewinie koło Kudowy", który wyśpiewywała przez lata Violetta Villas (przygasła dziś gwiazda estrady, która w Lewinie spędziła dzieciństwo i gdzie wróciła na starość). Nie jest o nim też głośno, o dziwo, z powodu zagłodzonych psów Violetty, które siały spustoszenie w okolicy, rzucając się z głodu na ludzi.
    Sprawcą całego zamieszania jest wójt Lewina, Bolesław Kędzierewicz, a konkretniej - część mieszkańców, którzy nie chcą jego dalszych rządów i pragną zrzucić go ze stołka.

    Powód? Nie podoba im się, że drogi nie takie, że z Unii pieniędzy do gminy nie przyciąga... Mieszkańcy wzięli się do roboty i zebrali podpisy, żeby wójta w referendum odwołać.
    Podpis swój złożyła też Violetta Villas (oczywiście musiała się podpisać tak, jak ma wpisane w dowodzie: Czesława Cieślak). Też nie chce wójta.

    A przecież kiedyś tak było pięknie. Taka miłość między wójtem a Violettą kwitła, oczywiście platoniczna. Ona obiecywała, że otworzy klub w starym kinie "Violetta" (rodem z Paryża), do którego przyciągnie największe gwiazdy ze sobą na czele. On otaczał ją opieką, chroniąc przed natrętnymi fanami i dziennikarzami (kazał nawet swojej miejscowej straży pożarnej postawić czerwony wóz bojowy z załogą i ochraniać Violettę).

    Później zaczęło się między nimi psuć: Villas zamiast tłumów turystów, przyciągnęła tłumy psów, kotów i niepochlebnych artykułów w gazetach z Lewinem w tle. Zaczęła się wojna. Wójt postanowił Violetcie zabrać ziemię, którą jej wydzierżawił, ona nagrała piosenkę o Lewinie (już nie taką pochlebną). W końcu podpisała się pod wnioskiem o odwołanie wójta.

    Walka nabiera kolorów, bo przecież wójt i Violetta to rodzina (Villas jest ciotką żony pana wójta). No tak. Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach, choć w tym wypadku trudno by namówić i wójta, i Violettę, żeby stanęli do jednej fotografii. Ciekawe jak ta walka się skończy?

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama