Interesy przy Olimpijskim

    Interesy przy Olimpijskim

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Hotel przy Stadionie Olimpijskim, należący do wrocławskiej Akademii Wychowania Fizycznego, dzierżawi firma, której udziałowcem jest Damian Paliga. Syn kanclerza uczelni Zdzisława Paligi.
    Firma Anmag od 2003 roku zarządzała hotelem Olimpia na wrocławskim Stadionie Olimpijskim. W grudniu ubiegłego roku uczelnia wypowiedziała umowę najmu. W czerwcu - kilka dni przed upływem półrocznego terminu wypowiedzenia - anulowano je. Anmag pozostał więc dzierżawcą. Po miesiącu do spółki przystąpił Damian Paliga.

    Kanclerz i jego syn nie widzą w tym niezręczności. Zdzisław Paliga zapewnia, że nie miał wpływu na decyzję syna. Niczego nie załatwiał.
    Cała historia może jednak budzić wątpliwości. Zaczęła się w 2003 roku, kiedy Anmag wygrał konkurs na dzierżawę Olimpii. To niewielki trzygwiazdkowy hotelik. Na dwóch piętrach dwadzieścia pokoi, na dole restauracja, na zewnątrz ogródek z oczkiem wodnym i fontanną.

    Wspólniczkami Anmagu były w 2003 roku Anna Tercjak i Magdalena Wierzbołowska. Dlaczego w połowie grudnia ubiegłego roku AWF wypowiedział Anmagowi umowę? Zdzisław Paliga tłumaczy, że umowę wypowiedziano, bo AWF szykował się do modernizacji Stadionu Olimpijskiego - tak by przygotować go na potrzeby Euro 2012. Władze uczelni chcą, by Stadion Olimpijski mógł się stać jedną z baz dla drużyn, uczestników Euro.

    - Hotel trzeba rozbudować, by spełniał standardy wymagane przez UEFA - tłumaczy Zdzisław Paliga. - To inwestycja, na którą w naszej ocenie potrzeba piętnastu milionów złotych. Podjęliśmy negocjacje z firmą Anmag. Panie Tercjak i Wierzbołowska stwierdziły, że nie podołają takiej inwestycji. W tej sytuacji wypowiedzieliśmy umowę i zaczęliśmy szukać nowego inwestora.

    Poszukiwania szły nad wyraz opornie. Uczelnia nie chciała bowiem hotelu sprzedać. Wolała go wydzierżawić na 30 lat. W zamian inwestor miałby wyłożyć pieniądze na rozbudowę.
    Problem w tym, że hotel jest zabytkiem i na wszelkie przeróbki musi się zgodzić konserwator zabytków. Mimo to nikt z AWF-u z konserwatorem o planach rozbudowy nie rozmawiał.

    W połowie lutego AWF ogłosił w prasie, że szuka inwestora do rozbudowy hotelu. Z treści ogłoszenia niewiele jednak wynikało. Trudno było zrozumieć, czego uczelnia od inwestora oczekuje i co oferuje w zamian.
    Zdzisław Paliga przyznaje, że wpłynęła tylko jedna oferta. I to po terminie.
    - Warunki zaproponowane przez kandydata na inwestora były nieatrakcyjne i nie do przyjęcia - ocenia kanclerz.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      biznes

      xxl (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 108 / 77

      przeciez kanclerz ani jego rodzina nie bedzie zakldal normlanej firmy, gdzie trzeba ryzykowac, inwetsowac i ponosic konsekwencje. Lepiej pojsc na pewniaka. Przeciez synowi krzywdy nie zrobi jak...rozwiń całość

      przeciez kanclerz ani jego rodzina nie bedzie zakldal normlanej firmy, gdzie trzeba ryzykowac, inwetsowac i ponosic konsekwencje. Lepiej pojsc na pewniaka. Przeciez synowi krzywdy nie zrobi jak bedzie zle szlo ....zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama