Gazeta Wrocławska » Fakty24 » Wrocław: Urzędy na sprzedaż razem z pracownikami

Wrocław: Urzędy na sprzedaż razem z pracownikami

Data dodania: 2011-07-07 07:00:07 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-07-07 13:17:45

Gazeta Wrocławska

Magdalena Kozioł

24KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Wrocław: Urzędy na sprzedaż razem z pracownikami

Nowy budynek przy ul. Bogusławskiego, który kosztował 26 mln zł, będzie sprzedany (© Paweł Relikowski)

Wrocławski magistrat może sprzedać swoje budynki i to razem z pracującymi tam urzędnikami - dziś zgodziła się na to Rada Miejska. Taki los czeka budynki przy ulicy Zapolskiej, gdzie mieści się np. wydział komunikacji oraz przy Bogusławskiego, m.in. z wydziałami: meldunkowym, podatków i opłat, środowiska i rolnictwa czy edukacji. Podobnie ma się stać z obiektami przy ul. Świdnikiej z biurem miejskiego rzecznika praw konsumenta i rozwoju Wrocławia oraz przy ul. Oławskiej.

Przetarg ma zostać ogłoszony tuż po wakacjach. Po co gmina wystawia użytkowane przez siebie nieruchomości? W ten sposób szuka pieniędzy. Chce zarobić na tej operacji 117 mln zł.
Mieszkańcy miasta nie muszą się jednak obawiać, że za dwa, trzy miesiące zacznie się wielka przeprowadzka urzędników i trzeba będzie ich szukać po całym mieście. Nic takiego się nie stanie. Budynki magistratu zostaną oddane w leasing.
∨ Czytaj dalej
Co to oznacza?

- Sprzedamy je firmie, która będzie nimi zainteresowana po cenie ustalonej w przetargu - wyjaśnia Magdalena Komers, dyrektor wydziału finansowego we wrocławskim magistracie. - Potem odda je nam w leasing (wynajem). Gmina przez 10 lat ma płacić raty i czynsz dzierżawny za grunt, na którym stoją nieruchomości. Potem możemy je odkupić - wyjaśnia.

Okazuje się, że miasto się zabezpieczy, by na tym nie stracić. Za 10 lat nie zapłaci ani złotówki więcej. Cena, za którą ponownie kupi kamienice przy Bogusławskiego, Zapolskiej, Oławskiej i Świdnickiej, będzie ustalona w umowie leasingu, czyli w momencie sprzedaży. To uniezależni samorząd od wzrostu cen na rynku nieruchomości.

Jednak dzisiaj nikt nie potrafi powiedzieć, na co zostanie przeznaczonych ponad 100 mln zł, które zasilą budżet. Wiadomo tylko, że miasto chce przeznaczyć je na inwestycje. Jakie? Takiej wiedzy nie posiadają też wrocławscy radni. - Nie znam żadnych szczegółów - przyznaje Jarosław Krauze, szef klubu Rafała Dutkiewicza, którego cieszy, że Wrocław będzie prekursorem leasingu. - Ktoś zawsze musi zacząć, a potem od prymusa inni będą ściągać - komentuje.

Jednak nie tylko radnym Rafała Dutkiewicza brakuje kompletu informacji. W takiej samej sytuacji są ci z klubu Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej. Renata Granowska, przewodnicząca tego ostatniego, deklaruje: - Na pewno o to wszystko zapytamy. Leasing to narzędzie biznesowe i nie jest wymysłem urzędników prezydenta, więc nie będziemy przeciwni.
PiS jeszcze musi sprawę przeanalizować i dopiero dzisiaj przed sesją podejmie decyzję, czy poprzeć projekt, czy też nie.

Na szczęście nikt z urzędników nie wpadł na pomysł, by poszukać nowego właściciela dla wrocławskiego ratusza. On, tak jak budynki przy pl. Nowy Targ, pozostanie majątkiem gminy. Jednak urzędnicy pokusili się, by sprzedać, a potem za 10 lat odkupić nowy budynek przy ul. Bogusławskiego i Świdnickiej. Przypomnijmy, że 200 pracowników magistratu przeprowadziło się tam pod koniec 2009 roku. Jego budowa trwała prawie dwa lata, a kosztowała 26 milionów złotych.

Ponad 100 milionów złotych z leasingu, które ma zasilić finanse miasta, nie jest jednak dzisiaj takie pewne. Miasto właśnie zaczęło szukać chętnego na budynek przy ul. Oławskiej wyceniony na 35 milionów złotych. Jeżeli ktoś go kupi, to ostatecznie. Nieruchomość nie zostanie objęta leasingiem.

Leasing to też zaciąganie kredytu. Trzeba go spłacić
Ireneusz Jabłoński, członek zarządu i ekspert Centrum im. Adama Smitha, dyrektor w BRE Banku i były samorządowiec (burmistrz Łowicza w latach 1994-1997):

Leasing to nowy instrument w finansach samorządów, którego nie stosuje się jeszcze na skalę masową. Najczęściej leasing jest wykorzystywany przez przedsiębiorców. Gminy dopiero się nim zaczynają interesować. Wiem, że Wrocław występował o ekspertyzy w tej sprawie i widzę, że były pomyślne. Trzeba jednak pamiętać, że leasing nieruchomości (sprzedaż, a potem jej odkupienie) to rodzaj zaciągania długu. Trochę inny, nieco droższy niż przy kredycie w banku. Zawsze jest to jednak zobowiązanie, które trzeba spłacić.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

stare i dawno temu, ale

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Podpis super (gość), 28.07.11, 10:11:39

Po pierwsze, istotą leasingu wcale nie jest to, że po zakończeniu okresu leasingowego korzystający staje się właścicielem. Proponuję zajrzeć do kodeksu cywilnego, ustawy regulującej prawo własności.
Po drugie, artykuł, choć stary, wprowadza w błąd. Urzędników ani urzędu nikt nie sprzedaje - sprzedawane mogą być co najwyżej budynki.

odpowiedzi (0)

skomentuj

ratowanie płynności

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

grochu (gość), 17.07.11, 14:36:49

Takie rzeczy się robi w "normalnym biznesie" w kilku celach:
- ratowanie płynności: kiedy w kasie brakuje pieniędzy na obsługę bieżących zobowiązań lub na inwestycje, a firma posiada zasoby które można leasingować (w szczególności nieruchomości, pojazdy, maszyny), to przeprowadza się operację sprzedaży tych środków trwałych (duży jednorazowy przypływ gotówki) i w zamian się to leasinguje do nowego właściciela (regularne koszty związane ze spłatą rat leasingowych), Generalnie taka operacja jest opłacalna jeżeli:
a) zysk jaki planujemy wypracować z tego pozyskanego kapitału przewyższy straty związane z leasingiem (innymi słowy, jeżeli mamy dobrą okazję na zarobek i potrzebujemy kasy, to musimy się potem podzielić tym zyskiem z podmiotem, któremu sprzedaliśmy środki trwałe)
b) jest konieczna do uratowania firmy przed bankructwem

Drugim powodem takich operacji jest optymalizacja podatkowa. Przy odpowiednich warunkach rata leasingowa jest kosztem i pomniejsza zysk firmy, a więc pomniejsza zobowiązania podatkowe.

Rodzi się pytanie: który z tych powodów zaistniał w przypadku Wrocławia?
Zacznijmy od optymalizacji podatkowej: gmina podlega szerokiemu wachlarzowi zwolnień z podatku CIT, także podejrzewam że korzyści z leasingu w tym przypadku mogą nie być wystarczająco duże.
Czy potrzebne są pieniądze na inwestycje: na pewno tak, nasi rajcy w tej chwili mają niezaspokojony głód na kasę, a kredytów już brać nie mogą.
Czy jest to sposób na ratunek przed bankructwem: mam nadzieję że nie, ale nie mam takiej głębokiej wiedzy o stanie finansów miasta, żeby o tym coś napisać.

W przypadku gminy jest jeszcze jeden powód do przeprowadzenia takiej operacji: gotówkę uzyskaną w ten sposób można szybko przeznaczyć na jakąś PR-owo dobrą inwestycję (kolejna fontanna?), a spłatę rat leasingowych pozostawić następcom. Sprytne posunięcie - "ciemny lud to kupi", mało kto będzie o tym wiedział, a jeszcze mnie wyborców zrozumie o co chodzi. Obecna ekipa może na tym zbić polityczny kapitał (pożądany, jeżeli Rafał D. szykuje się do senatu), równocześnie podstawiając nogę swoim następcom - jak to będzie można świetnie wykorzystać za jakiś czas: "za naszych czasów tyle się budowało, a teraz nic".

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Miasto już pokazało, jak potrafi zabezpieczyć swoje interesy.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wieszcz 09.07.11, 17:03:13

"Okazuje się, że miasto się zabezpieczy, by na tym nie stracić." Czy tak samo skutecznie, jak w przypadku budowy dwóch hoteli sieci Hilton na Euro 2012?

odpowiedzi (0)

skomentuj

To jest przekręt pierwszej wody.

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

to nie są żarty (gość), 08.07.11, 15:17:41

Istota leasingu polega na tym, że po upływie czasu leasingu własność obiektu ma ten, który za leasing zapłacił. Podkreślam: WŁASNOŚĆ! A własność polega na tym, że właściciel swobodnie rozporządza swoim prawem, własności właśnie. I nic, żadna uchwała Rady Miejskiej ani umowa stron (czymkolwiek ona jest) nie może naruszyć przepisów ustaw regulujących o własności i praw właścicielskich.

Właściciel (ten po upływie okresu leasingu) niczego nie musi! Może z tym co jest jego własnością uczynić co zechce.
Nie ma żadnej gwarancji, że nowy właściciel zechce odsprzedać obiekty miastu. Właściciel będzie swobodnie dysponował własnością jak to sobie umyśli. Albo od miasta brał kasę za dzierżawę pomieszczeń.
Komu w magistracie postanowiono dać taki "prezent"? I kto tę decyzję podjął?
Pomysł ten nadaje się do natychmiastowego zawiadomienia CBA i ABW.
Co zresztą już jest faktem.
A jeśli radni na ten pomysł się zgodzą, to będzie powód na referendum o odwołanie prezydenta miasta i rady miejskiej.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

zajebiście

zgłoś 0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wyborca (gość), 07.07.11, 23:38:49

długi, długi, długi.... wydawanie, wydawanie, wydawanie.... k...wa tramwaj plus=niewypał, stadion=niewypał. Kto tego człowieka wybierał?

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj

A no wybrało 70% głosujących

zgłoś 0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wyborca1 (gość), 08.07.11, 09:36:36

(....

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj

Autor, autor...

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wieszcz 07.07.11, 20:16:45

Chciałbym poznać nazwisko tego geniusza ekonomicznego, który chce płacić za wypożyczenie swego? Ciekawe, czy swój dom by sprzedał, żeby go następnie wynajmować?

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

A gdy firma która kupi budynki zbankrutuje?

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

berti (gość), 07.07.11, 19:25:45

Leasing to nie pożyczka, budynki do momentu odkupienia ich przez miasto będą własnością firmy, które je kupi. Istnieje niebezpieczeństwo, że firma, która kupiła budynki, zbankrutuje na rzecz firmy siostry, przed wpłatą przez miasto ostatniej raty leasingowej. Wtedy będzie miała budynki i raty. Oczywiście oprócz ostatniej, ale to niewielka strata. Mogłaby oczywiście zbankrutować po ostatniej racie, ale pewnie nie będzie taka pazerna.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

brawo rafał!!!

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ten55 (gość), 07.07.11, 17:56:48

dla równowagi, boguś nie lepszy (ten poprzedni maestro).
chwalę chłopaków, bo krytyka i tak nic nie da, gdyż kochani mieszkańcy ponownie wybiorą jakiegoś guru na prezydenta (oczywiście w ślad za tym kilkaset posadek dla powiązanych).

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Ciekawe jest jedno ???

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

seba (gość), 07.07.11, 17:08:40

Jak sie nazywa cwaniak co to wymyslił ??? Po co to wiedzieć ??? Żeby wiedzieć kto z nazwiska ma w tym interes.Jeśli kupi to prywatna osoba (przetarg to śmiech) To po to żeby zarobić a nie stracić. Potem ta sama osoba co kupiła sprzeda z powrotem za jakis procent i tu uwaga,plus raty lizingowe wieksze niż w banku .I znowu zarobi bo kase weźmie z banku z poręczenia jednego z rajców .A kto zapłaci tej osobie dwa razy zysk??? To juz jest proste oczywiscie osoba z kregu rajców Przecież gdyby przez przypadek kupił to przecietny Kowalski to by przetarg unieważniono.Tak samo jest z uchwalonym zakazem sprzedazy alkocholu w starym mieście .Kabze nabija udziałowcy knajpek mocno powiazani znowu z rajcami Tu nie chodzi o bezpieczeństwo tu znowu chodzi o kase

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Powiem że to jest nowe ZŁODZIEJSTWO

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

OOsE (gość), 07.07.11, 14:13:40

już sprzedali całą kamienicę gdzie jest przychodnia za kwotę 80 000zł tak 80 tyś złotych za całą kamienicę. Co jeszcze sprzeda Dudkiewicz i Szarycz ??? Ciekawy jestem ile dostali do kieszeni za ten przekręt??
http://www.gazetawroclawska.pl/stronaglowna/401061,wroc-aw-radni-sprzedali-budynek-w-kt-lrym-leczy-si-5-tys,id,t.html

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj
1 2 3 »

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Zobacz także:

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.