KGHM przygotowuje zmiany przy zatrudnianiu pracowników

    KGHM przygotowuje zmiany przy zatrudnianiu pracowników

    Urszula Romaniuk

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Nie tylko ludzi z PeBeKa nie chcą w KGHM. Podobnie jest w URBEX-ie, ale to ma się zmienić.
    - To prawda, że jeśli ktoś pracuje w firmie, która wykonuje roboty dla KGHM i chciałby się przenieść do kombinatu, to nie może - mówi mieszkanka gminy Rudna (nie chce podać nazwiska ani miejscowości, bo, jak dodaje, występuje w imieniu męża, który jest w pracy i nie chce, by miał kłopoty ). - Ale tak jest nie tylko z PeBeKa. W URBEX-ie też.

    Kobieta zadzwoniła do nas po przeczytaniu artykułu "Górnicy z PeBeKa niechciani w KGHM?" (PRZECZYTAJ). Przypomnijmy, górnik-operator z lubińskiego Przedsiębiorstwa Budowy Kopalń PeBeKa (w 100 procentach należącego do KGHM), które wykonuje roboty przygotowawcze w kopalniach, złożył wypowiedzenie.

    Chciał się zatrudnić w miedziowej spółce, bo tam za tę samą pracę dostałby więcej pieniędzy. Gotów był nawet przejść na niższe stanowisko, byle znaleźć się w KGHM. Ale w Zakładach Górniczych Rudna i Polkowice-Sieroszowice usłyszał odmowę.
    - Wszyscy wiedzą, że jest ciche porozumienie i ludzie z takich firm, jak nasza, nie są przyjmowani do kombinatu - twierdzi mężczyzna.

    Żona pracownika URBEX-u wspomina o ustnej umowie, bo nią zasłaniała się kadrowa w ZG Rudna, odmawiając jej mężowi przyjęcia dokumentów, gdy starał się o przeniesienie.
    - Teraz zarabia około 1500 złotych brutto, dlatego chciał przejść do kombinatu - dodaje kobieta.
    Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że rzeczywiście takie sytuacje się zdarzały, także w zakładach zajmujących się serwisem maszyn dołowych.

    Chodziło o to, żeby nie podbierać pracowników firmom wykonującym roboty dla KGHM. Choćby dlatego, że straciłyby ludzi, w których wyszkolenie zainwestowały. Problemu pewnie by nie było, gdyby nie różnice w zarobkach. To pchnęło na przykład załogę PeBeKa do pikiety i żądania wyższych wynagrodzeń. Oficjalnie o nieprzyjmowaniu do KGHM pracowników tych firm mówią związkowcy z miedzi.
    - W ten sposób zakłada się ludziom kaganiec i chce na siłę zatrzymać tanią siłę roboczą - potwierdza Dariusz Sienkiewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Dołowych w PeBeKa.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama