Kolejna składanka Radia RAM już w sklepach

    Kolejna składanka Radia RAM już w sklepach

    Marta Wróbel

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Uff, jak gorąco! Puff, jak gorąco! Gdyby podczas startu "Lokomotywy" Tuwima z dworcowych głośników wybrzmiewała kompilacja "Cafe France", po pociągu zapewne wciąż spływałby pot.
    Kolejna składanka Radia RAM już w sklepach

    ©Materiały promocyjne

    Nie byłoby jednak mowy o dyszeniu i sapaniu. A pasażerowie, popijając orzeźwiające mojito, zawieraliby coraz to nowe znajomości. Zupełnie jak na tyłach Sacré-Coeur, w jednej z niezliczonych paryskich kafejek Montmartre'u. Uliczki, która zainspirowała Piotra Bartysia - szefa muzycznego wrocławskiego Radia RAM do skompilowania składanki z francuską muzyką.

    Wybrał on zacne i bardzo różnorodne dźwięki. Standard "C'est Si Bon", śpiewany wcześniej przez Louisa Amstronga czy Earthę Kitt, w wykonaniu Brazylijki japońskiego pochodzenia - Lisy Ono, jest delikatną bossa novą. Zwykle nieobliczalny Iggy Pop mruczy na "Cafe France" kolejny klasyk - "Les Feuilles Mortes". A Ben l'Oncle Soul, czyli Benjamin Duterde, nagrywający dla francuskiego oddziału wytwórni Motown, przypomina w kompozycji "Soulman" o tym, że czarne rytmy mają się dobrze nie tylko za oceanem.

    Wśród 31 utworów, które znalazły się na podwójnym wydawnictwie, nie zabrakło pięknych kobiecych głosów. Czarnoskóra Stevy Mahy w "San Vou" czaruje wokalem w towarzystwie gitary, Zmysłowo śpiewająca Kanadyjka Terez Montcalm w "Parce Que Y A Toi..." przypomina trochę Edith Piaf, a pochodząca z Maroka paryżanka Hindi Zahra miesza jazz, rock i pop w utworze "Fascination". Jest też na płycie świetnie słuchaczom RAM-u znane "Au Port" Camille. I kolejny standard - "Avec Le Temps" w interpretacji zmarłej rok temu, znakomitej czarnoskórej pieśniarki jazzowej Abbey Lincoln.

    "Cafe France" to nie tylko kopalnia wiedzy na temat tego, czego dziś się słucha nad Loarą. Szczególnie zachęcam do poszukania innych kompozycji wokalisty, rapera, DJ-a, producenta i multiinstrumentalisty R-Wana, frontmana popularnego we Francji zespołu Java (na płycie RAM-u jest jego piosenka "Quand On Est Riche"). To także przekrój muzyki z kraju, którego kulturę od dawna współtworzą imigranci. Na "Cafe France" nie zabrakło jazzu, elektroniki, world music i szeroko pojętego chilloutu. Wydawnictwo jest też dowodem na to, że francuskie piosenki inspirują największych. Propozycja nie tylko dla frankofilów.
    Szkoda tylko, że we wkładce do krążków zabrakło miejsca na chociaż krótkie notki o artystach.

    "Cafe France", Radio RAM/ EMI Music Poland 2011, cena: 45,99 zł

    Stevy Mahy "San Vou":



    Iggy Pop - "Les Feuilles Mortes"

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama