Ayo: Do jutra jestem wrocławianką

    Ayo: Do jutra jestem wrocławianką

    Justyna Kościelna

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Ayo: Do jutra jestem wrocławianką
    1/7
    przejdź do galerii

    ©Janusz Wójtowicz

    Z Ayo, przed sobotnim koncertem na Wyspie Słodowej, rozmawia Justyna Kościelna.
    Przywdziejesz dziś wieczorem swój przepiękny pióropusz?
    Niestety, nie pojechał ze mną w trasę, mógłby się uszkodzić. Jest oryginalny, stary, ma dla mnie dużą wartość. Kupiłam go w Paryżu na stoisku z brazylijską biżuterią.

    Paryż to tylko jedno z wielu miejsc na świecie, w których pomieszkujesz. Twój ojciec jest Nigeryjczykiem, matka Rumunką, wychowałaś się w Niemczech. Gdzie właściwie jest Twój dom?

    Jak byłam dzieckiem mówiłam, że tam, gdzie moi rodzice. A teraz mówię, że tam, gdzie moje dzieci.

    Czyli do niedzieli jesteś wrocławianką. Widziałam dwójkę twoich maluchów.
    Tak, dzieci pojechały ze mną w trasę. Myślę, że dom to raczej stan, a nie miejsce - każdy nosi je w sobie. Nie chcę się ograniczać, mówiąc, że to w tym albo tamtym miejscu na ziemi. Często podróżuję, bo czuje, że mi to potrzebne, że mnie rozwija, inspiruje i często pomaga odkryć w sobie coś, o czym wcześniej nie miałam pojęcia.

    Polska też cię inspiruje?
    Kocham wasz kraj!I pierogi!

    A nasz kraj się rewanżuje, i kocha Ciebie. Masz w Polsce status gwiazdy.
    Bardzo mi miło, że wielu z was kupuje moje płyty i docenia to, co robię, ale proszę... nie mów, że jestem gwiazdą. Bardzo nie lubię tego słowa. Gwiazda to ktoś, kogo nie można dotknąć. Gwiazdą jest Jimmi
    Hendrix, Bob Marley czy Michael Jackson - osoby, które zostawiły po sobie coś niesłychanie pięknego i ważnego.

    To prawda, że w Twoich żyłach płynie odrobinę polskiej krwi?
    Tak, mój pradziadek pochodził z Polski. Baranowski - tak brzmi panieńskie nazwisko mojej mamy. Mam w Polsce dwie kuzynki, Kingę i Monikę. Mieszkają w pobliżu Szczecina i są w jednej drugiej Nigeryjkami. Spotkałyśmy się, jak grałam tam koncert.

    Święto Wrocławia - pełen program wydarzeń

    "Billie-Eve" - płyta, którą będziesz dziś promować we Wrocławiu jest bardzo różnorodna. Mam wrażenie, że powstawała w różnych momentach Twojego życia.

    Rzeczywiście, jak ją nagrywałam byłam w piątym miesiącu ciąży. Ale już po narodzinach córeczki postanowiłam jeszcze na dwa dni zamknąć się w studio, żeby dograć nowe piosenki - czułam, że powinny się znaleźć się na tym krążku. Album to mieszanina różnych emocji, różnych nastrojów. Jest jeden wspólny mianownik - większa świadomość życia i przemijania. Po drugiej płycie bardzo ciężko zachorowałam i prawie umarłam. Zupełnie zmieniło się wtedy moje postrzeganie świata. Już nie myślę - OK., zrobię to jutro, bo mam świadomość, że jutra może nie być. Myślę, że tę niepewność słychać na
    płycie.

    Ayo wystąpi w sobotę, 18 czerwca na Wyspie Słodowej w ramach WrocLove Fest. Przed nią sceną rządzić będzie trio Dagadana. Koncert rozpocznie się o godz. 19, bilety kosztują: od 120 do 60 zł.

    Zobacz Ayo w akcji:





    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama