Wrocław: Awantura w przedszkolu przy Stanisławowskiej

    Wrocław: Awantura w przedszkolu przy Stanisławowskiej

    Anna Gabińska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Anecie Augustyniak zależy na tym, by córka nie odchorowała odejścia pań nauczycielek

    Anecie Augustyniak zależy na tym, by córka nie odchorowała odejścia pań nauczycielek ©Fot. Piotr Warczak

    Protestują rodzice przedszkolaków z placówki przy ul. Stanisławowskiej
    Anecie Augustyniak zależy na tym, by córka nie odchorowała odejścia pań nauczycielek

    Anecie Augustyniak zależy na tym, by córka nie odchorowała odejścia pań nauczycielek ©Fot. Piotr Warczak

    Nauczycielka podejrzewana o uderzenie dziecka i zastraszanie innych zostaje w przedszkolu, a cztery panie uwielbiane przez maluchy od września stracą pracę. Tak wygląda sytuacja w Przedszkolu nr 11 przy ul. Stanisławowskiej we Wrocławiu.

    - Dwie z tych pań to wychowawczynie grupy czwartej, do której chodzi moja córka - opowiada Elżbieta Florkiewicz. Rodzice denerwują się, bowiem w budynku przedszkola będzie przebudowa. Nie dość, że od września do grudnia dzieci będą musiały chodzić na zajęcia do nowego miejsca - Miejski ego Domu Kultury przy ul. Zemskiej - to jeszcze będą miały nowe nauczycielki.

    Dlaczego cztery nauczycielki muszą odejść? Oficjalnie dlatego, że były zatrudnione na czas określony (nie miały odpowiednich kwalifikacji) albo dlatego, że dyrektorka redukuje etat. Jednak trzy nauczycielki kończą właśnie studia podyplomowe z edukacji wychowania przedszkolnego i bronią się: jedna jeszcze w czerwcu, druga - we wrześniu, a trzecia - w grudniu.

    - Pani dyrektor we wcześniejszych rozmowach zapewniała mnie, że będziemy miały pracę. Niepełne kwalifikacje to nie jest prawdziwy powód nieprzedłużenia z nami umów - podkreślają kobiety, prosząc o nieujawnianie nazwisk.

    Zarówno rodzice, jak i nauczycielki zwolnienia kojarzą ze sprawą pani wicedyrektor, która miała w tym roku szkolnym uderzyć książką jedno z dzieci ze swojej grupy.

    Pani wicedyrektor dalej prowadzi zajęcia.

    Szczegóły sprawy poznasz w papierowym wydaniu "Gazety Wrocławskiej"


    Kto powinien pomóc rozwiązać konflikt w przedszkolu przy ul. Stanisławowskiej? Podyskutuj na forum

    Czytaj także

      Komentarze (11)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wolne miejsca w przedszkolu

      Agata (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 21

      Zapisy w grupach dla 2-latków w przedszkolu Mali odkrywcy przy Azaliowej 20 http://www.maliodkrywcy.com.pl/

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      temat zastepczy

      mama (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 33

      sprawa wycieczki, to efekt bardzo złej atmosfery w tym przedszkolu. i co to ma być? jedne dzieci jadą, drugie zostają? atmosfera się zagęszcza, a dzieci są zupełnie zdezorientowane. gdyby sprawa...rozwiń całość

      sprawa wycieczki, to efekt bardzo złej atmosfery w tym przedszkolu. i co to ma być? jedne dzieci jadą, drugie zostają? atmosfera się zagęszcza, a dzieci są zupełnie zdezorientowane. gdyby sprawa pasów w autobusie pojawiła się przed wybuchem afery z panią S. w roli głównej, to pewnie zostałaby rozwiązana rozsądnie i pojechałyby wszystkie dzieci. źle się dzieje i z rewelacyjnej placówki robi się miejsce do którego posyłam dziecko z ciężkim sercem. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pani S..

      to tylko ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 33 / 33

      Nie może być tak, że pani dyr D. broni w ciemno swojej koleżanki S., a panie wychowawczynie dotychczas chwalone za pracę i podejście do dzieci - które potwierdziły wersję rodziców o uderzaniu [a...rozwiń całość

      Nie może być tak, że pani dyr D. broni w ciemno swojej koleżanki S., a panie wychowawczynie dotychczas chwalone za pracę i podejście do dzieci - które potwierdziły wersję rodziców o uderzaniu [a nie uderzeniu] dzieci - teraz za to zapłacą utratą pracy!!! To nie Kuba a J.D. to nie Fidel Castro, nie jest to również prywatny folwark, choć niestety tak to wygląda. Czyżby obie panie D. i S. miały aż tak "szerokie plecy"? Dodam tylko, że nie chodzi tu o uczęszczanie na siłownię.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rodzic z wycieczki

      to ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 41 / 18

      Decyzję o tym, czy dzieci pojadą na wycieczkę podjęli RODZICE tych dzieci a nie nauczycielki. Proszę nie wypowiadać się za nas tylko trzymać się faktów!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pani S..

      to tylko ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 50 / 21

      Pani S z przdszkola powinna zostać gwiazdą programu "Uwaga" lub "Na celowniku". Kto zna namiary na producentów takich programów?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      przedszkole

      rodzic1 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 112 / 92

      Jedna Pani bije dzieci, druga Pani (przełożona pierwszej) nic z tym nie robi. Nauczycielki zgłaszają problem i zostają bez pracy. Pierwsza Pani dalej bije dzieci. Taki prywatny folwark za moje...rozwiń całość

      Jedna Pani bije dzieci, druga Pani (przełożona pierwszej) nic z tym nie robi. Nauczycielki zgłaszają problem i zostają bez pracy. Pierwsza Pani dalej bije dzieci. Taki prywatny folwark za moje pieniądzezwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      bicie przedszkolaka

      mama (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 67 / 49

      dla mnie to zadziwiające, że wokół tej sprawy jest tak cicho. jezeli pani wicedyrektor przedszkola uderzyła dziecko to powinna odejść z pracy, przynajmniej na urlop do wyjasnienia. tutaj odwraca...rozwiń całość

      dla mnie to zadziwiające, że wokół tej sprawy jest tak cicho. jezeli pani wicedyrektor przedszkola uderzyła dziecko to powinna odejść z pracy, przynajmniej na urlop do wyjasnienia. tutaj odwraca się problem i winne są przedszkolanki bo nie mają kwalifikacji. a pracują już dwa lata i wcześniej nie było to problemem. wręcz słyszałam, że to atut, bo są młode i chcą się rozwijać. wiem o kim mówię. to świetne oddane dzieciom osoby. do pani wicedyrektor straciłam zaufanie. do pani dyrektor zresztą też. bo co to znaczy, że trzeba pisać list do dyrektora szkoły, żeby się z nim spotkać? to jest obowiązek tej pani a nie łaska i dobra wola! coś tu stoi na głowie. a dzieci od września przestraszone, zdezorientowane pojadą do prowizorycznego przedszkola z nowymi paniami. i kogo prosić o pomoc?zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      przedszkole

      rodzic (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 105 / 48

      pani dyrektor szkoły nie jest dużo lepsza. Świadczy o tym choćby fakt, jak długo ukrywała informację o zamknięciu przedszkola. Jest w tym przedszkolu kilka fajnych nauczycielek, młodych jeszcze,...rozwiń całość

      pani dyrektor szkoły nie jest dużo lepsza. Świadczy o tym choćby fakt, jak długo ukrywała informację o zamknięciu przedszkola. Jest w tym przedszkolu kilka fajnych nauczycielek, młodych jeszcze, ale już z doświadczeniem, którym się coś chce, ale nie za bardzo jak się mają przebić. Przykład ostatni, pani dyrektor zamówiła autobus na wycieczkę dla dzieci bez pasów. Niektóre nauczycielki się zbuntowały i dzieci nie pojechały.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Szkoła

      Daruch (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 65 / 69

      Może i jest coś w tym prawdy o klikach, ale ja przepracowałem kilka lat w oświacie i liczą się tylko i wyłącznie godziny (kasa). Pani vicedyrektor ze Stanisławowskiej zatrudniła 2 nauczycielki (a...rozwiń całość

      Może i jest coś w tym prawdy o klikach, ale ja przepracowałem kilka lat w oświacie i liczą się tylko i wyłącznie godziny (kasa). Pani vicedyrektor ze Stanisławowskiej zatrudniła 2 nauczycielki (a powinny być 3) i są 3 bo trzecią jest ona. wysługuje się tymi dwoma bo przecież jest zajęta innymi sprawami, a kasę za swoje godziny odbiera, a jak już musi sie tymi dzieciakami opiekować to okazuje się, że nie daje sobie rady i wybucha afera o maltretowanie dzieci. Oczywiście taka szycha jest niewinna bo przecież jest vicedyrektorem, a za to winni są zbuntowani niewolnicy, którzy nie chcą za kogoś pracować bądź natura nie pozwala im patrzeć na nieudolność zwierzchnika. Jesli chodzi o klikę to jest jeszcze Pani dyrektor szkoły podstawowej, która mogła odsunąć Panią vice od opieki nad dzieciakami i sprawy pewnie by nie było no ale przecież nie będzie przyznawać sie do tego, że podjeła złą decyzję. Gwarancja jest jedna - Kuratorium nic nie zrobi - bo przecież są z tej samej gliny no i zatwierdzili tą nominację.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Sytuacja takak jak w przedszkolu jest standardem obowiązującym we Wrocławskiej Oświacie

      W-w (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 30 / 39

      to że nauczyciele kreatywni lubiani przez dzieci i robiący dużo dla szkoły są zwalniani lub przesuwani do innej pracy tylko dlatego, że nie są w klice Dyrektora placówki - to smutna norma. W...rozwiń całość

      to że nauczyciele kreatywni lubiani przez dzieci i robiący dużo dla szkoły są zwalniani lub przesuwani do innej pracy tylko dlatego, że nie są w klice Dyrektora placówki - to smutna norma. W Oświacie liczy sie nie to jakim jesteś nauczycielem a kogo jesteś przyjacielem - nieraz nawet wygląda to jak działanie na szkodę placówki jak Dyrektor pozbywa sie świetnego nauczyciela promując miernotę która jest w jego klice (nieraz wygląda to tak że ta miernota ma chyba jakiegoś haka na Dyrektora)zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      DYREKTOR PRZEDSZKOLA KRZYKI - sytuacja w przedszkolu

      Zo. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 6

      Witam, nie wiem czy ktoś tu zagląda, ale zaryzykuję. Pracuję w przedszkolu na Krzykach, przedszkole państwowe. To co się tu dzieje to prawdziwy koszmar. MOBBING - to mało powiedziane. Nie możemy...rozwiń całość

      Witam, nie wiem czy ktoś tu zagląda, ale zaryzykuję. Pracuję w przedszkolu na Krzykach, przedszkole państwowe. To co się tu dzieje to prawdziwy koszmar. MOBBING - to mało powiedziane. Nie możemy się bronić, każda z nas się boi. A pani dyrektor nic nie robi, nie ma jej w pracy, a wpisuje się w listę obecności, nam nie wolno mieć ferii - jej tak. Czy jest tu ktoś kto podpowie mi gdzie mogę zgłaszać fakty zastraszania i oczekiwania od innych poświęcenia a od siebie nic? Proszę o pomoczwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama