Menu Region

Jak się robi tradycyjne, pyszne lody

Jak się robi tradycyjne, pyszne lody

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Gazeta Wrocławska

Aleksandra Buba

9Komentarzy Prześlij Drukuj
Jak się robi tradycyjne, pyszne lody

Najpierw do pasteryzatora trafia mleko i śmietanka, później dodaje się cukier, stabilizator i świeże jajka (© Janusz Wójtowicz)

Nie ma to jak ochłodzić się w upalny dzień gałką, a nawet kilkoma gałkami. Kiedyś były rarytasem, dziś można je dostać niemal wszędzie, ale lód lodowi nierówny, a najlepszy smak mają tradycyjne receptury. O tym, jak powstają słynne, mrożone przysmaki z Komandorskiej we Wrocławiu, pisze Aleksandra Buba.
W czasach największej popularności w słynnej wrocławskiej lodziarni przy ul. Komandorskiej sprzedawano nawet tonę lodów dziennie, a o nowych smakach zimnego przysmaku rozpisywała się wrocławska prasa - w tym "Wieczór Wrocławia". Od tamtego czasu we Wrocławiu i w samej cukierni wiele się zmieniło, ale jedno pozostało niezmienne - tradycyjna receptura słynnych lodów z Komandorskiej.

Sekret smaku tych specjałów to przede wszystkim składniki.
- Nie stosujemy konserwantów, używamy świeżych jaj, a nie stabilizatorów czy jajek w proszku. Używamy najwyższej jakości dodatków, czyli owoców, czekolady, bakalii - wyjaśnia Urszula Kłaptocz, prezes firmy Tichy.
- Równie ważne jest to, że mamy swoich stałych dostawców - mleczarnie, fermy kurze. W budynku znajduje się też chłodnia, w której można przechowywać około 4-5 ton owoców, które skupujemy latem - dodaje właścicielka słynnej cukierni.

Dziennie w cukierni sprzedaje się od 50 do 150 kg lodów. Wszystkie smaki są produkowane na bieżąco w zależności od tego, którego akurat brakuje. Latem do tradycyjnych, takich jak orzechowe, straciatella, zabajone czy ciasteczkowe, dołączają orzeźwiające sorbety ze świeżych owoców.

Proces powstawania lodów wcale nie jest długi - trwa około półtorej godziny. Najpierw słodka śmietanka i mleko trafiają do pasteryzatora. Tam nabiał jest mieszany i podgrzewa-ny do temp. 85 stopni Celsjusza, co zabija wszystkie drobno-ustroje. Bardzo ważne jest, żeby nie doprowadzić mleka do wrzenia. W trakcie pasteryzacji do-dawane są kolejno: cukier, stabilizator i całe jaja. Potem masa jest mieszana, a następnie trafia do dojrzewalnika, gdzie jest chłodzona, a lody "dojrzewają". Tak powstaje podstawowy produkt o smaku śmietankowym.

Z tak przygotowanej masy można zrobić dowolny smak lodów. Dodaje się go dopiero w ostatnim etapie produkcji. Większość półproduktów w cukierni Tichy powstaje na miejscu, np. karmel z palonego cukru. W ostatnim etapie produkcji lodów masa lodowa wraz ze składnikiem smakowym, np. truskawkami, trafia do maszyny zamrażającej i napowietrzającej, a po chwili mieszania otrzymujemy gotowe lody. W ten sam sposób powstają sorbety, z tym że w przeciwieństwie do lodów mlecznych powstają na bazie soku z owoców i cukru.

W cukierni Tichy lody wytwarza się tradycyjną metodą, dlatego nie można ich długo mrozić i nigdy nie robi się ich na zapas, tylko na świeżo, od razu do sprzedaży. W ofercie "Komandorskiej" jest ponad 20 smaków, a zaczęło się od zaledwie kilku śmietankowych, czekoladowych, kawowych i karmelowych.

Firmę w 1968 roku założyli Jadwiga Tichy i Józef Kłaptocz. - Pierwsza lodziarnia powstała na prawach ajencji, a deficytowe towary, takie jak kwasek cytrynowy, trzeba było kupować za dolary - wspomina Urszula Kłaptocz. Jadwiga Tichy sama opracowywała receptury, była też prekursorką owocowych polew. - Na początku sanepid sprzeciwiał się łączeniu owoców z lodami, ale pomysł udało się przeforsować i stał się hitem. Kolejnym były lody komandorskie czekoladowe z bakaliami, orzechami i bitą śmietaną - opowiada pani Kłaptocz, siostrzenica założycielki.

To od nazwiska cioci firma nazywa się dziś Tichy. - Pasją cioci zawsze było gotowanie, a w spadku zostawiła nam dwa regały pełne książek kucharskich. Gotowała dużo i bardzo dobrze - wspomina Urszula Kłaptocz.
1 »
Reklama
9

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

staly kliejnt

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

andrzej (gość)  •

zamowilem dzisiaj ciasta tortoletki i kremowki super.aby tak dalej.pozdrawiam

odpowiedzi (0)

skomentuj

lody

+1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ania (gość)  •

bylam dzis na lodach po prostu pyszne

odpowiedzi (0)

skomentuj

Lodziarnia

+65 / -41

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Anna (gość)  •

Czy lodziarnia TICHY ma cos wspolnego z lodziarnia w W Wiedniu tez nazywa sie TICHY?

odpowiedzi (0)

skomentuj

znowu po polskiemu

+71 / -71

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

masza (gość)  •

Lód to jest na rzece. Do jedzenia są lody - rzeczownik mnogi, podobnie jak spodnie, nożyce itp. Na drugim biegunie tej literackiej polszczyzny znajdują się POŚCIELE, ukochane przez naszych handlowców i twórców reklamy. Dajcie mi znać, kiedy obowiązującą formą staną się MŁODZIEŻE

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zgadzam się z poprzednikami, że

+57 / -69

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

byrcyn (gość)  •

lody na Komandorskiej delikatnie mówiąc są przereklamowane. Byłem tam niedawno z żona po paroletniej przerwie i powiedziałem sobie nigdy więcej. Już lody z pod znaku Zielonej Budki są lepsze, a z masówki najlepszy jest Grycan, choć zwykły Koral też są jak na swoją cenę niezłe. A we Wrocku najlepiej mi ostatnio smakowały lody z cukierni "Roma" na Rydygiera-Drobnera.

odpowiedzi (0)

skomentuj

popelina nie lody

+74 / -81

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

lodek (gość)  •

Zgadzam się, popelina, te lody są totalnie przereklamowane, nie wspomnę o samym lokalu - PRLowskie klimat, kolory jak ze snu muminka, baby w fartuchach, jakieś kartki z kasy.... ogólnie odstręczające. Jada na opinii sprzed 30 lat, nie polecam

odpowiedzi (0)

skomentuj

lody

+95 / -80

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

alto (gość)  •

Osobiście wolę jak lodziarka robi loda a ja jej przekazuję produkty.
Takie z patyka i konsumowane bezpośrednio jak powszechnie wiadomo są jednak chyba najlepsze.
pozdrawiam wszystkie lodziarki

odpowiedzi (0)

skomentuj

brak konsekwenci

+75 / -79

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Stach (gość)  •

To stosują te stabilizatory czy nie ??? :)
"Nie stosujemy konserwantów, używamy świeżych jaj, a nie stabilizatorów czy jajek w proszku."
"W trakcie pasteryzacji do-dawane są kolejno: cukier, stabilizator i całe jaja."

odpowiedzi (0)

skomentuj

lody

+43 / -45

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

koko (gość)  •

pitolenie, obecnie lody na komandorskiej maja zupelnie inny smak, ba malo tego one nie sa tak pulchne jak wtedy. dzisiaj to jest zwykla bryla lodu.
amen

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama