Jeleń utknął w mule wyschniętego zbiornika. Wyciągali go...

    Jeleń utknął w mule wyschniętego zbiornika. Wyciągali go wędkarze, żeglarze i myśliwy (FILM)

    Rafał Święcki

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Jeleń utknął w mule wyschniętego zbiornika. Wyciągali go wędkarze, żeglarze i myśliwy (FILM)
    1/2
    przejdź do galerii
    Wędkarze, żeglarze, myśliwi i strażacy przez dwa dni wydobywali uwięzionego w mule dorodnego jelenia. Bez pomocy ludzi zwierzę padłoby z pragnienia.
    Uwięzionego w mule jelenia zauważył wędkarz z Jeleniej Góry, Jarosław Krempa, który spacerował brzegiem, fotografując odsłonięte dno zbiornika. Zwierzę szukało prawdopodobnie wody i na dobre ugrzęzło.

    - Jeleń leżał wśród patyków i śmieci, niemal cały pogrążony w mule, prawie niewidoczny. Strach przed człowiekiem wyzwolił w nim resztki sił, a jednocześnie dał mu szansę na ratunek - mówi pan Jarosław.


    Sam niewiele mógł zdziałać. Poprosił o pomoc żeglarzy z przystani "Horyzont". Zorganizowano linę, którą założono na dorodne poroże. Ale wyciągnięcie na brzeg pięcioletniego byka, ważącego około 200 kg, kosztowało wiele wysiłku.


    Jelenia.tv/X-News

    - Gdy jeleń znalazł się na twardym gruncie, był zupełnie wyczerpany. Nie potrafił sam stanąć na nogi. Przewracał się - relacjonuje Jarosław Krempa.

    Ratownicy postanowili go napoić. - Poszedłem po wodę bez przekonania. Sądziłem, że dzikie zwierzę w stresie nawet nie zareaguje. Myliłem się. Gdy tylko poczuł wodę, otworzył pysk, złapał za butelkę i ssał jak małe dziecko. Tak wypił jedną butelkę, potem drugą - dodaje wędkarz.

    Zwierzę nadal jednak nie potrafiło wstać. Na miejsce wezwano więc ochotniczą straż pożarną i myśliwych. Wspólnymi siłami przeniesiono jelenia do położonego wyżej lasu. Tam miał spędzić noc i dojść do siebie.

    - Rano poprosiłem kolegę, by sprawdził, co się z nim dzieje. Niestety okazało się, że jeleń znów wszedł na dno jeziora i utknął w mule prawie w tym samym miejscu - mówi Wojciech Polański, łowczy koła łowieckiego "Hubert" z Gryfowa Śląskiego.
    Jednak myśliwi nie zrezygnowali z akcji ratunkowej. Razem ze strażakami znów wyciągnęli zwierzę na brzeg. Na miejsce wezwano także lekarza weterynarii. Później zorganizowano transport, którym przewieziono go do Pasiecznika. Tam w stodole jednego z myśliwych ma dochodzić do zdrowia. Stoi już o własnych siłach, pije wodę wiadrami i zaczął jeść. Ku zdziwieniu myśliwych, dzikie zwierzę je im niemal z ręki.

    - To piękny jeleń. Jeśli wróci do zdrowia, będzie doskonałym reproduktorem - tłumaczy Wojciech Polański.
    Myśliwych i weterynarza, który opiekuje się jeleniem, niepokoi nieco stan jednej z nóg zwierzęcia. Nie jest ona w prawdzie złamana, ale może być uszkodzona w stawie.

    Czytaj także

      Komentarze (12)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Cieszę się

      że myśliwi uratowali zwierzę (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

      zamiast go 'humanitarnie' odstrzelić jak to najczęściej mają w zwyczaju. Dziękuję.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gdzie są zielone szczekacze?

      dd (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

      ?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Fajnie się czyta coś takiego

      bn (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      Wraca człowiekowi wiara w ludzi.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tylko tzw. ekologów zabrakło...

      jrk1974 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

      ... ale pewnie byli zajęcia pisaniem w internecie, jak bardzo kochają przyrodę.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      To tałatajstwo zajmuje się tylko niszczeniem tego co inni kochają. To gnidowate

      fverf (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      środowisko. Jakby tam były jakieś drzewa do których się można przypiąć i potargować to by zaraz się znaleźli.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Matko

      prędkość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 2

      ślimaka. To nius sprzed prawie 2 tygodni...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gratulacje

      Czytelnik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13

      Dla ludzi którzy uratowali te zwierzę należą się brawa :) Ogromne brawa i gratulacje :)

      Serdecznie wam gratuluje :)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      beczkowozy z wodą

      kiukjh (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 4

      A może by tek jaśnie państwo myśliwi, dla odmiany, ustawiliby w kilku miejscach jakieś beczkowozy z wodą dla dzikich zwierząt? Chyba do ich obowiązków należy również dbanie o zwierzęta


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wyątkowa mendowatośc sie przebija. G... wiesz i g... robisz. Jest jeszce jedna mozliwość

      huih (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      , że robisz dla partyjniactwa z PZPO jako szeptacz. Dlaczego? Ano dlatego że partyjniacy z PZPO próbują od wielu lat zniszczyć organizacje społeczne takie jak PZW czy PZŁ. Ciekawe dlaczego do...rozwiń całość

      , że robisz dla partyjniactwa z PZPO jako szeptacz. Dlaczego? Ano dlatego że partyjniacy z PZPO próbują od wielu lat zniszczyć organizacje społeczne takie jak PZW czy PZŁ. Ciekawe dlaczego do Polski całe tabuny francuzów i niemiaszków na polowania przyjeżdżają. Odpowiedź jest prosta. Za komuny zadbano o lasy i zwirzynę. Jest jej tyle że partyjniactwo z PZPO naciska na myśliwych aby wystrzelać zwierzynę bo uprawy rolnikom niszczcy i psuje to wizerunek tego partyjniactwa. A takie właśnie kreatury stoja za próbami prywatyzacji lasów państwowytch. Wcześniej , na początku lat 90. zniszczono jeziora bo oddano w rabunkowe dzierżawy. Koledzy pochodzący z mazur i jeżdżący (ale nie na prywatne jeziora wędkarzy) twierdza że nic tamnjuz nie ma. Rzygać mi się chce jak takie zera zabierają głos.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia

      Andrew (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 2

      Za dużo roboty... zimą nawet nie chce im się paśników świeżym sianem napełnić, więc tym bardziej latem z wodą latać nie będą ;) Do lisów też nie strzelają, bo jak mi jeden powiedział: nie ma z tego...rozwiń całość

      Za dużo roboty... zimą nawet nie chce im się paśników świeżym sianem napełnić, więc tym bardziej latem z wodą latać nie będą ;) Do lisów też nie strzelają, bo jak mi jeden powiedział: nie ma z tego mięsa... zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      No rozbawiło mnie to o braku wody. Ha, ha, ha. Popatrz sie pozytywnie, może

      fvefgvrev (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      za 1000 lat ktoś zamiast mamuta odkryje zmumifikowanego zwierzaka w błocie.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      No i nastepna mendowata wypowiedź. Człowieku! Rowerem do pracy jeździsz, że

      eferf (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      tyle pokładów mendowatości wykrzesałeś!!!!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama