Językoznawca o Wroclove

    Językoznawca o Wroclove

    prof. Irena Kamińska-Szmaj, językoznawca z Uniwersytetu Wrocławskiego

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Wroclove? Bardzo mi się ta nazwa podoba. Z językoznawczego punktu widzenia to kontaminacja z dezintegracją, czyli połączenie fragmentów dwóch uciętych wyrazów - "Wrocław" i angielskiego "Love".
    Ta gra słowna weszła do potocznego języka dzięki pozytywnym konotacjom, jakie wzbudza. Jeśli to słowo dalej będzie zdobywać taką popularność, niedługo będzie mogło spokojnie znaleźć się w słowniku potocznej polszczyzny.

    Uzus potoczny to jednak nie polszczyzna oficjalna. Mimo to "Wroclove" jest wyjątkiem na skalę krajową. Mówimy np. "Warszawka", ale "-wka"- sufiks zdrobnienia - sprawia, że wyraz nabiera pejoratywnego, ironicznego znaczenia.
    Inaczej jest z "miłością do Wrocławia". Ta nazwa powiększa wartość słowa. "Wrocław" to skrócone słowiańskie imię Wrocisław, czyli "ten, który ma wrócić sławę". Idąc tym tropem, można by zinterpretować "Wroclove" jako "tego, który ma wrócić miłość". Wystarczy przesunąć granicę morfemową z "Wrocl-ove" na "Wroc-love". A purystami językowymi nie ma się co przejmować.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama