Zoo i tajny plan

    Zoo i tajny plan

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Było tak. Kilka dni temu odwiedziłem wrocławskie zoo. Fascynujące odkrycie czekało mnie w jednym z pawilonów. Na schodach nieopodal terrariów leżał sobie patyczak we własnej osobie.
    Czarny był i nie wyglądał na specjalnie żywego. Tak jakby rozdeptał go jakiś nieodpowiedzialny i niewyrobiony ekologicznie widz.

    W macierzystej redakcji, koleżanka, specjalistka od spraw zoologicznych, powiedziała spokojnie:
    - Patyczaki? One często tam uciekają.
    - Ładne rzeczy - pomyślałem nieco przerażony. - Pocieszałem się tylko, że trzymane w tym samym gmachu jadowite ptaszniki uciekają rzadko, boa dusiciele jeszcze rzadziej, a krokodyle to tylko od wielkiego dzwonu.

    I wtedy przyszło mi do głowy, że może wpadłem na trop tajnego planu dyrektora Ratajszczaka. Pomaleńku, krok po kroku, uwalniane będą z klatek różne zwierzęta. Najpierw - testowo, jeden patyczak, potem następne.
    A kiedy rzecz się sprawdzi, zoo zamieni się w safari. Klatki i terraria opuszczą wspomniane już ptaszniki, karaczany, pytony, boa i grzechotniki. Później antylopy, lwy, tygrysy, niedźwiedzie i wilki.

    Zastanawiałem, czy tajny plan zakłada karmienie milusińskich zwiedzającymi. Ale odrzuciłem tę hipotezę jako zdecydowanie zbyt daleko idącą.
    A co potem? Może w przyszłości cały Wrocław zamieniłby się w safari. Żądni wrażeń i adrenaliny turyści zjeżdżaliby tu z całego świata. A w moim ulubionym aquaparku można by dobudować basen z morską wodą i rekinami ludojadami. Tylko ciekawe, kto by się w nim wykąpał podczas uroczystego otwarcia.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Żałosne

      Bej62 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 9

      Tak głupiego artykułu dawno nie czytałem. Jeżeli chce się pisać o zwierzętach, to warto coś o nich wiedzieć. A jeszcze ta teoria spiskowa-żenada. Każdemu terraryście od czasu do czasu zdarzy się,...rozwiń całość

      Tak głupiego artykułu dawno nie czytałem. Jeżeli chce się pisać o zwierzętach, to warto coś o nich wiedzieć. A jeszcze ta teoria spiskowa-żenada. Każdemu terraryście od czasu do czasu zdarzy się, że po pokoju biega jakiś patyczak. To drobne, bezbronne i trudne do zauważenia zwierzęta, które łatwo przeoczyć przy wymianie pożywienia. W dodatku żyjące bardzo krótko (ok 1 roku). Podejrzewam, że był to jakiś martwy już okaz zagubiony podczas sprzątania. U każdego terrarysty co jakiś też czas biegają po mieszkaniu świerszcze (pożywienie)-są bardzo skoczne. Jeżeli ktoś się boi zwierząt, to powinien omijać takie miejsca jak ogrody zoologiczne, czy lasy. Lepiej zajrzeć do internetu lub książki, a nie pisać takie głupoty.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ?

      0_o (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 12

      Domyślam się, że tekst miał mieć jakieś interesujące przesłanie, ale najwyraźniej zagubiło się ono gdzieś po pierwszym czy drugim zdaniu...
      Bez dalszego komentarza.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama